Fasolkinapiątkę.pl


środa 04/05/2011
3

6 maja (czyli pod koniec roku szkolnego) rusza serwis, który – choć głośno nie wypada się do tego przyznać, był kiedyś marzeniem każdego w wieku 7-19. Odrabianielekcji.pl, czyli „Twój najlepszy przyjaciel w szkolnych zmaganiach”. Twórcy obiecują, że poczujemy się wspaniale i dowiemy, co to wolność, która wynika z braku szkolnych obowiązków. Opłata za jednorazowe odrobienie pracy domowej wynosi 8,99 zł. Zgłoszenia reklamacyjne są rozpatrywane przez administratora w terminie 7 dni, gdyby więc nauczyciel się nas czepiał, trzeba mu wytłumaczyć, że na ewentualne poprawki potrzebujemy tygodnia.

Na bazarze w Bangkoku można kupić dowolny dyplom wyższej uczelni na świecie. Doktorat i profesurę często dokładają gratis. Koszt – 15 dolarów plus koszt biletu samolotowego i hotelu na jedną noc. Ale za to poczucie wolności, prestiżu i wspaniałe samopoczucie na resztę życia gwarantowane. Dokument wyrabiany jest na miejscu, a błędy w czcionkach narodowych poprawiane czarnym cienkopisem. Najgorzej mają studenci z Japonii, Chin i Rosji, bo ponoć program do wystawiania dokumentów robi w ich językach wyjątkowo dużo błędów, przez co prawda może wyjść na jaw szybciej niż normalnie.

Zanim jednak dotrze do nas moda na bazarowe doktoraty i magisterki, należałoby zastanowić się nad trudniejszymi pracami domowymi. Bo jak tu np. przez internet wyhodować w jeden dzień fasolkę na biolkę, za którą dostaniemy minimum 4+, albo zrobić lampkę z butelki po winie na zetpety (zajęcia praktyczno – techniczne) na pięć mniej. I to takie, żeby nauczyciel widząc 30 jednakowych fasolek i lampek nie zorientował się, że przyjechały z Chin?


Komentarze 3 Dodaj komentarz

 
  1. Kiedyś dostałem 3 za fasolkę za którą koleżanka dostała 5. Hodowała ją moja mama, a internetu nie było:)

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Ha, ha, ciekawe jak pani Magdzie szło z tymi fasolkami i lampkami, może wreszcie się wyda. ;) Chyba Bangkok wychodził za drogo. :)
    Każdy ma jakieś takie śmieszne wspomnienia. Ja byłem kompletną nogą z rysunków, zostało zresztą do dziś, nie pomaga komputer i programy rysujące. Gdzieś tak w początkach szkolnej edukacji rysunki robiła mi czasem zaprzyjaźniona sąsiadka, zresztą nauczycielka w naszej szkole. Jak kiedyś kolejny raz dostałem tróję, wkurzyła się i poszła do naszej „pani od rysunków” z awanturą, a mnie skończyły się ładne malunki. :D

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Oj temat nie nowy – za moich czasów można było zakupić świadectwo maturalne na bazarze Różyckiego. Pamiętam, że zastanawialiśmy się w klasie (!) czy wśród pyz itp wpisują odręcznie imię, nazwisko i inne dane i czy osoba, która wypełnia dokument sama w ogóle umie coś napisać :)
    Znam też osobę, która od kilku dobrych lat dorabia sobie pisaniem prac magisterskich i podobno nie schodzi poniżej 5. Nigdy nie miałam odwagi jej zapytać, czy tematy narzuca sama, czy pisze „na życzenie” delikwenta. W każdym razie kilka dobrych lat temu twierdziła, że zyskuje na tym ok 4000,- miesięcznie. Zastanawiało mnie też (czy ja się za dużo nie zastanawiam? :) czy to możliwe, że promotorzy nie widzą podobieństwa stylu, argumentów itd no i jak tu taką pracę obronić? Chyba, że w promocji był krótki kurs co zawiera prac i jak odpowiadać na pytania.
    A co do fasolek, to mam taki pomysł, żeby hodować je hurtowo – zawsze ktoś się znajdzie chętny na zakup, a i prawdopodobieństwo wpadki jest mniejsze, bo fasolki jak wiadomo mają własne tempo rozwoju :) ))

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


6 + dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Owczy pęd

wtorek 05/07/2011
11

Znana z trafnych komentarzy, wyrażanych we własnym logo, firma Google w dzień objęcia przez Polskę prezydencji nie zawiodła i zamiast kolorowego loga prezydencji zamieściła obrazek…


Kto wie, jaki to ptaszek?

niedziela 05/06/2011
5

Uśmiech to podstawowe narzędzie pracy w wielu zawodach. I to nie tylko tak oczywistych, jak konsultant od nie-wiadomo-czego, stewardesa, czy sprzedawca lodów na plaży w…


Święty Piarowiec Putin

poniedziałek 30/05/2011
97

Samozwańcze członkinie sekty czcicielek Władimira Putina twierdzą, że jest on wcieleniem św. Pawła z Tarsu. Ponoć od kiedy objął prezydenturę, został naznaczony Duchem Świętym, i…


Byle do następnego razu

niedziela 22/05/2011
7

Po raz pierwszy mieliśmy zginąć w 999 roku. Potem w 1412, 1914 i w 1999. W sobotę znowu postraszono nas ogólnoświatowym trzęsieniem ziemi. Rozczarowanie niektórych…


Tora Tora Tora po polsku

niedziela 15/05/2011
8

Pochodzący z Kazachstanu żydowski biznesmen dr Aleksandr Maszkiewicz, który podobnie jak jego idol, prezydent Włoch, został niedawno przyłapany na zabawie z nieletnimi prostytutkami na jachtowej…


Realizm magiczno - skarpetkowy

niedziela 08/05/2011
4

We wlekącym się ostatnio sezonie ogórkowym, czyli między Smoleńskiem, Świętami, Beatyfikacją, odbiorcy tzw. lifestylu mogli się pochlastać (abstrahując oczywiście od możliwości obejrzenia poprawnego politycznie królewskiego…


Warszawa górską stolicą Polski

niedziela 17/04/2011
3

Kiełkuje ociężale wiosna, w zastraszającym tempie zbliżają się długie weekendy. Wielbiciele korków już nie mogą doczekać się ruchu ślimakowego na Zakopiance. A mieszkańcy Zakopanego podniesienia…


Talk-azm

niedziela 10/04/2011
6

W Bangalore w Południowych Indiach jest takie miejsce, w którym zamiast kobiety czy mężczyzny do towarzystwa, można sobie wynająć przyjaciela. Przez godzinę, dwie, trzy –…


PUM vs. AFC

niedziela 03/04/2011
4

PUM (Pick Up Master) to w internetowym słowniku uwodzicieli - mistrz podrywu, w odróżnieniu od AFC (Average Frustrated Chump), czyli tego, który o podrywaniu nie…


Wizerunkowy pogrom cukrolubów

niedziela 27/03/2011
11

W związku z kryzysem cukrowym, powiało grozą wśród osób, które słodzą. Za to specjaliści od wizerunku nie mogą opędzić się od klientów. Z tygodnia na…