Zimna wojna


poniedziałek 02/07/2018
2

W kinie mam co najmniej dwie zasady:

1. kiedy już zacznę oglądać jakiś film – naprawdę rzadko poddaje się i wychodzę z seansu. Zdarzyło mi się to zaledwie kilka razy w życiu.
Raz mi się nie udało wyjść, bo siedziałam podczas pozakonkursowej projekcji „Stalkera” Andrieja Tarkowskiego w środku rzędu. Wszyscy oglądali to rzekome arcydzieło prawie na kolanach, bo to było w Gdyni na festiwalu… no to zostałam i obserwowałam z niesmakiem podróż trzech łysych drezyną, a potem, kiedy dotarli do ponurej groty i siedzieli tam zapatrzeni z zachwytem w padający deszcz, to złośliwie włączyłam stoper w zegarku… no i ten deszcz padał 8 minut… EKRANOWE 8 minut, bez montażu i skrótu myślowego. CO ZA UDRĘKA KINOMANKI!

2. staram się nie zasypiać w kinie. Wcześniej zdarzyło mi się to dwukrotnie. Ze wstydem przyznaję się: umęczył mnie somnambulicznie „E il navo va” Felliniego oraz „Pan Tadeusz” Wajdy. Ten drugi bardziej, bo zapadłam w sen głęboki… podczas filmu Felliniego tzw. intelektualna czujność kazała mi się jednak kilkakrotnie wybudzić… przez co lepiej tego Felliniego zapamiętałam… i wciąż wiem dzięki temu, że opera „Nabucco” to rzeczywiście wybitny utwór Verdiego…

I teraz, po zdemaskowaniu tych zasad, dopada mnie tzw. dysonans poznawczy… bo wszyscy już pewnie widzieli „Zimną wojnę”… i zapewne zachwycili się tym filmem, zgodnie z sugestiami dystrybutorów i recenzentów… a przede wszystkim zgodnie z werdyktem jury w Cannes – przyznającym współscenarzyście i reżyserowi – Pawłowi Pawlikowskiemu – nagrodę za reżyserię…

Wiem, wiem, z werdyktami takiego gremium jak jury w Cannes nie powinno się dyskutować… może po prostu zdenerwował mnie fatalny dźwięk w „Zimnej wojnie”? Dosyć egzotyczny zabieg techniczny w dziele, którego bohaterką jest muzyka? Może z powodu tej irytacji przysnęłam parę razy, a po 15 minutach chciałam wyjść z kina, ale znowu siedziałam w środku rzędu, a wokół panowała nabożna atmosfera?…

Ja za ten film swoją nagrodę przyznałabym operatorowi – Łukaszowi Żalowi. On, w odróżnieniu od reżysera, wykonał swoje zadanie perfekcyjnie. Zapewne podczas produkcji „Zimnej wojny” był pod silnym wpływem reżysera… może wszyscy na planie tyle energii wkładali w te zjawiskowe zdjęcia i fantastyczne światło, że już potem, kiedy kamera ruszała, brakowało im miejsca, a może siły i czasu na pokazanie emocji?…

Bo przecież… drugą bohaterką tego filmu jest miłość. Bardzo elektryzujące uczucie przecież…
Niestety… z przykrością stwierdzam – jako osoba wyjątkowo uczuciowa – że emocje w tym filmie to talia znaczonych kart.
Jeżeli mamy na planie do dyspozycji Tomasza Kota, Joannę Kulig, Agatę Kuleszę i Borysa Szyca to… powinno tam grzmieć emocjami jak wiosenna burza.
Tymczasem oni wszyscy po prostu są. A może dostali od reżysera takie zadanie aktorskie? To proste bycie jest snuciem się pozbawionym emocji, jakby reżysera nie było na planie, albo… jakby jego stany emocji spadły w momencie pracy z aktorami do poziomu Chlorelli?

Może jestem niesprawiedliwa, może byłam po prostu niewyspana i powinnam obejrzeć ten film jeszcze raz?
Chyba tak zrobię, znowu z intelektualnego obowiązku… chciałabym zmienić zdanie, bo doceniam trud ekipy w pracy nad „Zimną wojną”… ale do tego czasu jestem na nie…

http://www.filmweb.pl/video/zwiastun/nr+1-46445


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Radzę raz jeszcze podejść do tego filmu, ma niepowtarzalny nastrój, trzeba się przy nim zatrzymać i dać się zaczarować. Warto :)

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Niektórzy ludzie nie potrafią się wyzwolić z perspektywy „ja”. Zasnęłam – no to musiało być słabe. Dłużyło mi się – no to musiało być nudne. Nie podobało mi się – czyli gniot. A może dłużyło mi się bo jestem przyzwyczajona do filmów o innej dynamice (szybkie zmiany scen, ADHD-owska akcja i dialogi etc). A może to dobry film tylko nie w moim guście? Czy wszystko co dobre MUSI mi się podobać a to co mi się nie podoba jest słabe? Ej chyba nie.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


8 × = sześćdziesiąt cztery

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Sezon 2018: koniec czyli początek

sobota 07/07/2018
0

Teatr Pijana Sypialnia, na scenie warszawskiego Domu Kultury KADR, zakończył sezon premierą "Prezydenta w kłopotach", by za kilka dni rozpocząć sezon letni plenerowymi występami sztuk,…


STOP AIDS!

czwartek 31/05/2018
0

Na ekrany polskich kin wszedł właśnie nagrodzony wielokrotnie francuski film "120 uderzeń serca", ze scenariuszem i w reżyserii Robina Campillo. Opowiada historię aktywistów ACT UP…


Moc wyobraźni

czwartek 24/05/2018
4

Kilka dni temu obejrzałam najpiękniejszy film dokumentalny świata. A przynajmniej tak mi się wydaje po tych kilku dniach... jest w nim nostalgia, miłość do sztuki…


Jeździec burzy

niedziela 25/02/2018
1

Dzisiaj o godzinie 18.00 w Teatrze Rampa nastąpi historyczne wydarzenie. Widzowie po raz ostatni obejrzą spektakl Arkadiusza Jakubika "Jeździec burzy" z tekstami i wierszami Jima…


Klimakterium w Capitolu

sobota 24/02/2018
0

Kiedy ma się 16 lat to człowiek szuka życiowej prawdy, na przykład poprzez ustalenie motta na przyszłość. Jedno z moich przesłań w tamtym czasie brzmiało:…


Teatr totalny czyli Pijana Sypialnia

środa 07/02/2018
0

Teatr najbardziej jest zawiedzioną miłością mojego życia… może kiedyś o tym napiszę… w każdym razie – zaraz po kinomanii - teatromania jest jednym z moich…


Rampa Kobiet

sobota 03/02/2018
0

Film "Kobiety na skraju załamania nerwowego" w reżyserii Pedro Almodóvara z 1988 r. to dzieło, które zabrałabym ze sobą na bezludną wyspę. Almodóvar właśnie tym…


Orły finalne

czwartek 01/02/2018
0

No i przegląd filmowy Orły 2018 za nami. Przez trzy tygodnie stycznia zainteresowani mogli poznać ubiegłoroczną propozycję polskiej kinematografii. Przyjęto kryterium daty premiery, nie zakończenia…


Orły klasyczne

środa 31/01/2018
0

Do napisania tej recenzji zainspirowała mnie wypowiedź pewnego Internauty: "Bez względu na oceny ten film obejrzę. Mało sobie zdajemy sprawę, iż Maria Skłodowska-Curie to jedna…


Orły mistrzowskie

piątek 26/01/2018
2

Jeszcze tylko kilka dni trwa przegląd filmów kandydujących do nagród Polskiej Akademii Filmowej. Członkowie Akademii nie muszą chodzić do kina podczas tej imprezy, choć mogą,…