Moje ostatnie wpisy

 

Blues, Panie Janek!

środa 14/11/2007
2

Jan Kaczmarek umarł dziś po długiej, ciężkiej i powoli unicestwiającej Go chorobie. Zostają piosenki, poezja i niezapomniany sceniczny wizerunek skromnego, nieco zakompleksionego intelektualisty. Wszyscy znali teksty z Kabaretu Elita, piosenki z radiowej Trójki, a zwłaszcza "60 minut na godzinę". Ta ostatnia audycja przez całe moje dzieciństwo była wielką rodzinną celebrą. Niedziela- 10.00 i "Kolega KaczAmarek"-…

Tęsknota za NRD

poniedziałek 12/11/2007
2

No i stało się! W Święta Istotne zakupów nie będzie! Wczoraj- kto chciał w Polsce zrobić zakupy- musiał kłębić się w maleńkich osiedlowych sklepikach, obsługiwany przez niewprawnych w kontaktach z klientelą właścicieli. W dodatku zestresowany, że zaraz wpadnie kontrola Państwowej Inspekcji Pracy i czas obsługiwania wydłuży się o kolejne dwie godziny. Czynne były także stacje…

Masakra socjaldemokratyczna

środa 07/11/2007
16

Oszalały z nienawiści do siebie samego, a przez to do innych ludzi, 18-latek zastrzelił dziś w niewielkim miasteczku pod spokojnymi Helsinkami, w megaspokojnej Skandynawii, 8 osób. Na koniec próbował zabić siebie. Ciężko się ranił, trafił do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarł. Wszystkie służby specjalne Finlandii, psychologowie,nauczyciele, koledzy z tego samego liceum, a nawet fiński…

Katyń a rok 1612

piątek 02/11/2007
20

W ciągu kilku ostatnich dni w Rosji doszło do dwóch premier: Katynia Andrzeja Wajdy i rosyjskiego filmu historycznego 1612, w reżyserii Władimira Chotinienki,z udziałem Michała Żebrowskiego. Katyń obejrzało dwustu Rosjan na zamknietym pokazie. Wszyscy z nich znali tę ponurą historię w stosunkach polsko- radzieckich. Jeden z widzów przeprosił potem Polaków na antenie TVP. Powiedział m.…

„Istnienie” listopadowe

poniedziałek 29/10/2007
5

Przełom października i listopada mamy piękny we Wrocławiu. Kolory jesieni, bezwietrznie, w miarę ciepło. W sam raz, aby wybrać się na nostalgiczny spacer i po raz kolejny przemyśleć sens istnienia. „Istnienie” to także tytuł dokumentalnego filmu Marcina Koszałki. Sprawa filmu o prawdziwym umieraniu znakomitego krakowskiego aktora- Jerzego Nowaka była głośna. Że to przekroczenie granic przyzwoitości…

Czerwona róża

wtorek 23/10/2007
8

Wieczór wyborczy spędziłam w gronie znajomych z tzw. branży. Najpierw miał być grill w czyimś prywatnym ogródku, ale pogoda się zepsuła, a poza tym łatwiej wynająć knajpę lub jej część, do tego duży telewizor i drinki. Tym razem drinki mnie ominęły- przeziębienie i fura leków. A zatem musiałam przeżyć ten wieczór przy czekoladzie i herbacie.…

Państwo Skośni

środa 17/10/2007
11

Nie mam już siły oglądać i słuchać kobiet płaczących przed kamerami nad własną naiwnością, ani starców broniących czci partii płaczących kobiet. Nie bawią mnie politycy grający w centrum miasta z wyborcami w ping-ponga, fundujący stypendia biednym dzieciom czy bilety do kina staruszkom. Mam dość politycznych ust całujących bochenki chleba i kapeluszy góralskich na politycznych głowach.…

Wajda ocalony

piątek 12/10/2007
0

Natychmiast po premierze filmu „Katyń” Andrzeja Wajdy ukazały się recenzje. Zazwyczaj nerwowe i nieprzyjazne autorowi. Tym chętniej wybrałam się do kina. ...

Dlaczego jeszcze nie biorę leków?

wtorek 09/10/2007
1

Ciągle jest tak, że z paroma osobami chciałabym osobiście porozmawiać, że na myśl o bezpośrednim spotkaniu z Nimi żywiej bije mi serce. Taką postacią jest Sławomir Mrożek. Czytałam wszystko, co napisał i wydał w Polsce lub za granicą, jeździłam po całej Polsce, aby obejrzeć inscenizacje Jego sztuk. ...

Tak zwana międzykulturowość

piątek 05/10/2007
9

Rzadko kiedy krew zalewa mi oczy. Tak stało się wczoraj przez głupotę gdańszczan. Otóż urządzili tam Guenterowi Grassowi urodziny. Jubilat nb. wyglądał w TV tak, jakby za chwilę miał upaść i zakończyć życie w swoim ukochanym, rodzinnym Danzig- Gdańsku. W tym samym materiale zasugerowano jak jedni (chyba z PO?) zachwycili się geniuszem literatury noblisty, zaplanowali…