Niesmak


czwartek 24/08/2006
32

Przyjaciel domu był u Państwa X z wizytą. Kiedy wyszedł, Pani X zauważyła, że nie ma jej portfela. Podejrzenie padło na gościa – że po prostu ukradł.  

Następnego dnia portfel znalazł się w kieszeni spodni, które były w pralce. Pan X dzwoni do przyjaciela domu: "Słuchaj, stary, wolelibyśmy, żebyś już nas nie odwiedzał, bo zginął portfel. " "No, ale ja nie mam z tym nic wspólnego!" "Wiem, stary, wiem.  Portfel znalazł się w pralce. Ale niesmak pozostał".

Gilowska TW? Nie. Herbert agentem? Nie. Balcerowicz wziął łapówkę? Nie. Ale niesmak pozostał.

Napisać można wszystko. Ja na przykład teraz, w tym blogu, mógłbym napisać co chcę, o kim chcę. Byłoby atrakcyjnie. Po tym wpisie miałbym nie 14 czy 9 odpowiedzi (jak po poprzednich), tylko kilkaset. Szum by się zrobił, może nawet gazety by pisały. Może przyjechałaby do mnie ekipa TVN24. Osoba, o której bym napisał, być może skierowałaby sprawę do sądu.  I być może sprawę by wygrała. Ale niesmak by pozostał.

Kto wie, może i o mnie napisze ktoś kiedyś, że byłem TW.  Że mnie nie ma na żadnej liście? Że nie byłem TW? Że się zlustruję? A cóż to ma za znaczenie?! Niesmak pozostanie.

Muszę przyznać, że jest to przerażające. I niesmaczne.   

.


Komentarze 32 Dodaj komentarz

 
  1. Ja w chwili obecnej jestem zniesmaczona całą sytuacją polityczną, nawet nie chce juz czytać dzisiejszej gazety. :-(

       Odpowiedz
    4
    4
    • Po miesięcznym, lipcowym niebycie w kraju zostałem zasypany informacjami już na granicy – że Kaczyński premierem, że Giertych robi amnestię, że Rutkowski siedzi… jednym słowem świat stoi na głowie. Do tego ciągłe gry teczkami. Kiedy zagadnąłem parę dni później znajomego o sytuację w kraju, on mi na to: „Wiesz… ludzi to już nie obchodzi, nikt się tym już nie interesuje.” I chyba faktycznie dużo w tym prawdy – u władzy są ugrupowania, które zawsze twierdziły, że jeszcze nie rządziły, że rządzili inni. Ale nauki pobierali u tych innych jak widać, i tym oto sposobem nikt już na scenie politycznej nie ma czystych rąk czy niespełnionych obietnic na koncie. Tak więc albo czeka nas ogólnonarodowe oddanie kraju na pastwę klasy politycznej (bo nie „elity”), albo zryw i wymiana pokoleń na scenie. Tylko, że te młode pokolenie woli się niczym już nie interesować, tylko myć talerze w Londynie…

         Odpowiedz
      0
      0
  2. Ma Pan świętą rację Panie Maćku. Człowiek bierze gazetę, włącza radio lub TV i aż się niedobrze robi – pomijając oczywiście Teleexpress :)

       Odpowiedz
    0
    0
    • No cóż takie czasy.Plotka goni plotke, informacja informację – prawdziwa czy nie,ale jest.Dziennikarz, aby istnieć musi czymś nas przyciągać – a najlepsza jest sensacja.
      Czasy, w których media podawały,życie „sielankowe” i „uczciwość” władz państwowych już mieliśmy. A jaką spóściznę nam pozostawili? – bałagan i teczki,po których rzeczywiście pozostaje niesmak.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Jak doskonale widać, działa prawo popytu i podaży. Tak jest ze wszystkim: – narkotyki, papierosy, prostytucja itp. Zawsze znajdzie się ktoś, kto za pieniądze zrobi wszystko. Uciekając od tego, zrezygnowałem z prasy i TV. Oglądam tylko filmy na DVD, słucham tylko wybranych programów w radiu. Zastanawiam się nad zmianą kraju zamieszkania – trudno się żyje w takim cyrku. Gdzie podziały się wartości z naszej literatury ? O karykaturze prawa i sprawiedliwości nawet szkoda mówić.

           Odpowiedz
        0
        0
  3. chory ten nasz kraj – ale jak takiemu Kurskiemu wolno podawać bzduy bezkarnie to dzwić się innym.
    Ostatnio bryluje w tym takażeŻycie Warszawy, jak jakiego kłamstwa nie napiszą to uznają dzień za stracony – szkoda słów … .

       Odpowiedz
    0
    0
  4. No cóż, i na tym bazują, przynajmniej wg. mnie politycy jak i gazety brukowe.
    Tania sensacja niepoprta żadnymi dowodami. Czasami jednak nie warto, do tego się poniżać by stworzyć jakąś sensację, gdyż byłby rozgłos, lecz późniejsze komentarze będą poniżej jakiej kolwiek krytyki.

       Odpowiedz
    0
    0
  5. co prawda, to prawda… niestety… czy naprawde mozna robic takie rzeczy bezkarnie?

       Odpowiedz
    0
    0
    • > co prawda, to prawda… niestety…
      > czy naprawde mozna robic takie rzeczy bezkarnie?

      Oczywiście możemy ich ukarać. Wybory są okresem karania tych, którzy źle swoje obowiązki spełniali. Tylko, że nie tylko my musimy głosować nie na nICH, mu musimy do tego namówić tych, którzy na nich głosują…

         Odpowiedz
      0
      0
    • Tym sie wlasnie Polska od cywilizowanych krajow rozni… Tam taki Macierewicz dawnoby juz siedzial, a tak…

         Odpowiedz
      0
      0
  6. w sumie wszystko się zgadza. każdy na prawo i lewo chlapie, co mu ślina na język przyniesie. i czuje się bezkarnie.

    ale czyż nie dlatego, że mu na to pozwalamy? że nikt tak naprawdę nie walczy o przywrócenie dobrego imienia Herbertowi i odszczekanie tych bzdur? nie dlatego, że pozwalamy aby kalumnie o ministrach SZ Macierewicz uciał „temat uważam za zamknięty”?

    a może – ogólniej jeszcze rzecz ujmując – czy nie dlatego, że nie bierzemy odpowiedzialności za nasze – bądź co bądź – wybory i nie stawiamy odpowiednio wysokich wymagań tym, których sami wybraliśmy?

       Odpowiedz
    0
    0
    • I tak będzie dopóty, dopóki Polską rządzić będą polityczne kundle!

         Odpowiedz
      0
      0
  7. live is brutal więc chyba lepiej być „szarą myszką” bo inaczej można dostać po głowie….świat nalezy do mądrych i głupich a człowiek sam decyduje, do którego świata chce należeć…

    pozdrawiam

       Odpowiedz
    0
    0
  8. No to cóż, módlmy się, żeby na samolot, którym Mały Brat i Mały Brat będą lecieć do USA, zaczaiła się Al Kaida;).

       Odpowiedz
    0
    0
  9. Wyjątkowo słuszny wpis. Szkoda tylko, że większość społeczeństwa tego tak nie postrzega i rozumuje w kategoriach „przeciez nic sie nie stało”, a właśnie że się stało! Dziękuję za czujność Panie Maćku.

       Odpowiedz
    0
    0
  10. Tak czytam te wszystkie komentarze… podpisuję sie pod każdym… nic dodać nic ująć… smutne to… ale jakie prawdziwe
    pozdrawiam

       Odpowiedz
    0
    0
  11. Oho,ale Ty jestes bezposredni.Mnie tez sie nie podoba ,co teraz sie wyprawia w polskim rzadzie.Ja poprostu sie wstydze za naszych politykow i zawsze jak uslysze o jakies aferze,to dostaje bolu zoladka,a ostatnio boli mnie codziennie.Jednak sa jeszcze ludzie porzadni,a mianowicie napewno ci,co tu zamieszczaja wpisy.Pozdrawiam wszystkich.

       Odpowiedz
    0
    0
    • bezpośredniA :) . Ja tam tylko ironizować moge, bo inaczej bym tylko płakała nad tym wszystkim…

         Odpowiedz
      0
      0
  12. Cieszę sie, że zdecydował się Pan pisać bloga. Oby tak dalej Panie Teleexpress… tzn. Panie Macieju :)

       Odpowiedz
    0
    0
  13. I co z tego, że wszyscy się martwimy, wstydzimy,żenujemy,mamy wiele pomysłów na robienie lepiej, ” ja bym to – panie – tak zrobił „, gdy TAMCI robią swoje i zachowuja się jak by Narodu nie widzieli. Czyż nie żenujące jest szukanie w majestacie prawa bezdomnego, za kilka „tłustych” po pijaku wypowiedzianych słów ?.Nie ten poziom kontaktu!. Nie ta strona powinna się wstydzić. Tak to piszę … i co z tego ?. Nic !. Bardzo lubię pana Orłosia Juniora – mimo,że zrabia 100 razy więcej ode mnie. Całuję.

       Odpowiedz
    0
    0
  14. Fajny taki blog Pi-aR-Mena :) zastanawiam się też gdzie przesłać zdjęcie do teleexpressu :) wiem, że to nie miejsce na to, żeby pytać o takie duperelle (taki sklepik w krakowie, coś a’la wszystko po 2zł) wiec poszukam na stronie tvp. Co do wpisu na blog, niesmak pozostał też po dziadku pana (niedoszłego prezydenta) Tuska, który był w wehrmachcie, co nie miało nic do rzeczy. A zostało i też pewnie miało znaczenie na wynik :) Nie wiesz jak wygrać wybory – zainwestuj w radio maryja (puenta z kosmosu).

       Odpowiedz
    0
    0
  15. Panie Maćku! może to jeszcze nie setki postów, ale na pewno przebił Pan wynik 9 czy 14 :) …i sądząc po komentarzach żadnemu z internautów niesmak w ustach nie pozostał. Czyli jednak się da! Mimo, że niektórzy aż tarzają się w niesmaku, utrzymując, że to jedyna droga.
    Mam nadzieję, że Pani Sylwia Gołecka tu dotarła. Łatwiej byłoby jej zrozumieć negatywne komentarze ad jej ‚dziennikarstwa’ zamieszczone pod jej ostatnim, lisim artykułem. Pozdrawiam.

       Odpowiedz
    0
    0
  16. Czy taki niesmak mozna jakos „wywabic”? Może słodząc do bólu zadośćuczynieniem? Czy zastepujac go innym niesmakiem. Dziennikarze nie zajmuja sie „wywabianiem” niesmaku – to sie nie sprzedaje! W takim razie niesmak zostaje na zawsze – niedobrze. Cos z tym nalezy robic. Wydaje się, że trzeba wprowadzic bardzo, bardzo duże kary za pomówienia. Takie, że obrzucający niesmakiem sam poczuje niesmak – ale taki juz nie do wywabienia – to musi być „głośniejszy” niesmak – i tu rola Dziennikarzy! Wiem, wiem – to sie nie sprzedaje…

       Odpowiedz
    0
    0
  17. Zdecydowanie, coś jest nie tak: od pewnego czasu, czytając gazetę, zaczynam od końca, jak zawsze, ale… zamiast kończyć na pierwszej stronie, jak to robiłem jeszcze rok temu, kończę w okolicach dziesiątej, na ‚polityce zagranicznej’.

    A jak przypadkiem włączę telewizję na jakimś serwisie informacyjnym to mi się niedobrze robi…

       Odpowiedz
    0
    0
  18. zgadzam się z panem,cały czas jakies afery ,plotki i oskarżenia.To ludzie pamietają bardzo dobrze,nawet jak potem kogoś sie oczyści to i tak niesmak pozostaje.

       Odpowiedz
    0
    0
  19. hehe, w tym roku pisałam o polityce troche prace maturalną. a temat tej pracy brzmiał: „groteska jako sposób wyrażania tragiczności świata ;)

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


8 + dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dziękuję Ci, Superaku!

poniedziałek 19/10/2009
25

Super Express drugi raz w ciągu dwóch tygodni zamieszcza moje zdjęcie na pierwszej stronie. Najpierw chodziło o sprawy zawodowe, teraz o prywatne, przy czym w…


W obronie Antoniego Libery

środa 08/11/2006
44

Śledzę medialną zawieruchę wokół sprawy pobicia mojego przyjaciela Antoniego Libery przez profesora UJ Michała Pawła Markowskiego.   W zasadzie nic nowego, w wielu przypadkach tak…


Demis, Elton i Metropolitan Line

poniedziałek 04/09/2006
24

Ja, Drupi, Elton - my, artyści międzynarodowi, lubimy przyjeżdżać do Sopotu. - tak mniej więcej powiedział dziś Demis Roussos. Można się było spodziewać, że Helena…


Ceha i zawalidrogi.

czwartek 31/08/2006
13

Zawahanie przez "ch" - tak napisałem poprzednim razem. Wstyd. Jak ja zdałem maturę z polskiego?! Za karę - 100 razy "zawahanie": zawahanie, zawahanie (no, dobrze…


Amerykańska służąca i polskie drogi.

poniedziałek 28/08/2006
15

Ostatnio znowu jeździłem po Polsce, znowu wytrzęsło mnie solidnie i pomyślałem, że znowu wyrzucę z siebie kilka uwag o drogach. I kiedy już już zabierałem…


Polskie bezdroża

niedziela 20/08/2006
17

Wiadomo jakie mamy drogi i jakich dróg nie mamy. Sytuacja jest moim zdaniem dramatyczna, skandaliczna, żenująca i wstydliwa. I śmiertelnie niebezpieczna dla użytkowników dróg, a…


Koncert Rolling Stonesów

piątek 18/08/2006
17

Pierwszy wpis będzie neutralny, to znaczy daleki od spraw krajowych. Byłem w Nicei na koncercie Rolling Stonesów. Panowie powyżej 60-tki, a energia niesłychana. Zwłaszcza Mick…