Spotkania na cmentarzu, czyli wykastrowana wyobraźnia


czwartek 09/11/2017
1

Znana dziennikarka, której mąż zginął w katastrofie pod Smoleńskiem, opowiedziała w portalu społecznościowym, co ją spotyka, gdy razem z synem przychodzi na grób męża. Opisała, jak na jej widok niektórzy sięgają po aparat, aby jej i dziecku zrobić zdjęcie. Przytoczyła komentarze, które słyszy z ust obcych ludzi. Podzieliła się swoimi odczuciami z takich chwil. „Tłum. Jak bezmyślna, wezbrana fala. Bez uczuć, emocji i empatii. Staje za plecami, gdy skuleni siedzimy na ławce (…) jakbym była głucha, ślepa, nieistniejąca” – zrelacjonowała. O tych, którzy podpierając się swymi poglądami politycznymi nieproszeni dzielą się z nią swoimi opiniami i wątpliwościami napisała, że są „jakby z wykastrowaną wyobraźnią”.

„To skutek coraz powszechniejszej mentalności internetowej” – stwierdził jeden z moich znajomych, komentując sytuacje, w jakich znalazła się przy grobie swego tragicznie zmarłego męża znana dziennikarka. Widząc moje zdezorientowane spojrzenie dorzucił: „Przecież to klasyczne zachowanie rodem z serwisów społecznościowych. Tam się uczymy bez żadnych zahamowań zaczepiać obcych ludzi. Obwieszczać swoją opinię wszem wobec, niezależnie od tego, czy ktoś o nią prosi czy nie. Wdawać się w zażarte dyskusje w sprawach, o których nie mamy pojęcia. Pouczać innych, upierać się za wszelką cenę przy swoich poglądach i racjach. A przede wszystkim traktować innych przedmiotowo, nie osobowo”.

Cała ta przemowa wydała mi się sporym uproszczeniem. Poza tym w mojej głowie odzywa się dzwonek alarmowy za każdym razem, gdy spotykam się z diagnozą, że wszystkiemu winien internet. Już miałem się odezwać, gdy głos zabrał drugi z moich znajomych. „Rozważyłbym” – rzekł swoim nosowym głosem – „Rozważyłbym, czy przypadkiem nie jest odwrotnie. Czy nie przenosimy do sieci zachowań i postaw z realnego świata, a jedynym problemem jest brak ograniczeń, charakterystycznych dla namacalnej rzeczywistości. W sieci za chamskie zachowanie nie dostanie się po pysku, co najwyżej ktoś nas usunie ze znajomych albo zablokuje dostęp do swojego profilu, więc sobie na więcej pozwalamy. Ale to po prostu w nas jest, niezależnie od dostępu do sieci. Tacy jesteśmy” – powiedział sięgając po daleko idące uogólnienie.

Zrobiło się jakoś nieprzyjemnie, a ja zdałem sobie sprawę, że wśród hasztagów, którymi dziennikarka opatrzyła swój wpis, zwłaszcza dwa zwróciły moją uwagę. Jeden był pytaniem: „#gdziewymacieserca”, drugi krzykiem i żądaniem „#juzdosyc”. A potem przyszła mi do głowy niepokojąca wizja świata, w którym powszechną reakcją na takie pytanie i żądanie będzie pełen pogardy i niezrozumienia, o co chodzi, rechot. Potrząsnąłem głową. „Na pewno wszyscy tacy nie jesteśmy” – powiedziałem głośno i z naciskiem.

Tekst powstał jako felieton dla radia eM


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


9 − = zero

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Można lub nie można, czyli o spotkaniu

czwartek 19/04/2018
0

Wziąłem niedawno udział w spotkaniu zorganizowanym wokół pytania: „Czy Boga można spotkać w mass mediach?”. Obawiam się, że przynajmniej część uczestników tego spotkania oczekiwała, że…


Zapłać, czyli o ochronie

czwartek 12/04/2018
0

Tak się złożyło, że musiałem kupić pewne urządzenie. Po prostu to, które miałem dotychczas, się popsuło. Teoretycznie mógłbym bez takiego urządzenia żyć, ale siła przyzwyczajenia…


Znaleźć winnego, czyli priorytety

czwartek 05/04/2018
7

W Wielkanocny Poniedziałek jedną z najważniejszych informacji podawanych w mediach było znalezienie w Katowicach na klatce schodowej jednego z bloków, małego, wyglądającego na trzy lata,…


Cisza, czyli marsz o życie

czwartek 29/03/2018
1

Osiemnastoletnia Emma Gonzalez, uczennica szkoły w Parkland na Florydzie, 14 lutego br. nie zginęła w strzelaninie. Dziewiętnastoletni Nicolas Cruz zabił wówczas 17 osób, w tym…


Pięciu studentów, czyli cena poczucia

czwartek 22/03/2018
0

21 marca br. w Holandii zorganizowano referendum. Ważne referendum. Inicjatorem głosowania nie byli przedstawiciele władzy. Wręcz przeciwnie. Jak można wyczytać w sieci, już jesienią ubiegłego…


Pączki w Poście, czyli o schematach

czwartek 15/03/2018
0

Tuż przed czwartą niedzielą Wielkiego Postu pewien proboszcz zamieścił w portalu społecznościowym zdjęcie, na którym widniał stos smakowitych pączków. Było też kilka osób, które ów…


Kobiety i Oscary, czyli coś niepokojącego

czwartek 08/03/2018
13

Podczas niedawnej oscarowej gali Frances McDormand, która odebrała nagrodę za naprawdę znakomitą rolę w filmie „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”, niespodziewanie poprosiła, aby wstały wszystkie…


Kropka, czyli między miłością a nienawiścią

czwartek 01/03/2018
0

Przy okazji obchodzonego niedawno Dnia Języka Ojczystego przypomniano w mediach sporo wiedzy w kwestii interpunkcji. Wiedzy naprawdę potrzebnej, zwłaszcza tym, którzy zajmują się międzyludzką komunikacją.…


Zanim udostępnisz, czyli pogłoska mocno przesadzona

czwartek 22/02/2018
0

Nieprawdziwe informacje kolportowane są przez ludzi od bardzo dawna. Także przez media. Specyficzną kategorię w tej dziedzinie stanowią doniesienia o czyjejś śmierci. „Jak panowie widzicie,…


Akomunikacja, czyli wywiad na odwrót

czwartek 15/02/2018
0

Gdy czytamy wywiady, niezależnie od tego, czy krótkie, prasowe, czy też długie, opublikowane w formie książki, zwykle koncentrujemy uwagę na tym, co mówi osoba, która…