Skrzynka z przerwą


piątek 06/02/2015

Dyskusja rozkręcała się bardzo powoli i nic nie wskazywało na to, że wyjdzie w końcu poza fazę dwustrunnych pogaduszek z sąsiadką lub sąsiadem z miejsca obok. Czasami tak bywa na nieformalnych spotkaniach, gdy uczestnicy w miarę dobrze się znają i niewielkie są szanse, by mogli jeszcze czymś wzajemnie się zaskoczyć. Wystarcza im coś w rodzaju okresowego potwierdzania, że wszystko trwa po staremu, nikt nie dokonał gwałtownej wolty, a rzeczywistość toczy się zgodnie z przewidywaniami.

Tylko młody adept dziennikarstwa był wyraźnie niezadowolony z sytuacji. Sprawiał wrażenie człowieka nastawionego na duże audytorium, który nie bardzo wie, w jaki sposób skupić na sobie uwagę obecnych. To znaczy właściwie wie, ale obawia się, że jeśli sięgnie po sposób, który mu podpowiada intuicja, potencjalnych odbiorców może do siebie nastawić od razu negatywnie. A tego nie chciał. Potrzebował życzliwej uwagi. Wiercił się więc na krześle i bawił widelczykiem, wypatrując tęsknie okazji, aby jednak przemówić do wszystkich.

Nie wiadomo na ile świadomie pomogła mu pani domu. Z pustym dzbankiem w dłoni wstała i spytała: „Ktoś jeszcze chce kawy?”. Zgłosiło się kilka osób. Adept dziennikarstwa zwietrzył szansę. „A ja chciałbym poznać państwa opinie w pewnej sprawie” – powiedział dość głośno, ale bez krzyku. „O co chodzi?” – poczuł na sobie kilka spojrzeń. Wziął oddech i powiedział: „Kilka dni temu musiałem posłać list. Taki zwykły, w kopercie. Wiedziałem, że w niedalekim centrum handlowym jest punkt pocztowy, więc się tam wybrałem. Chciałem tylko wrzucić list do skrzynki. I nie mogłem” – zawiesił dramatycznie głos. „Dlaczego?” – zapytała jedna z kobiet głosem pełnym troski. „Bo punkt pocztowy miał półgodzinną przerwę regeneracyjną” – odpowiedział z niewinną miną adept dziennikarstwa. „Był zamknięty” – uzupełnił informacyjnie. „Skrzynka też?” – zdziwił się urzędnik samorządowy. „Dokładnie! Skrzynka znajdowała się za drzwiami punktu. Jak państwo myślą, dlaczego?” – adept dziennikarstwa przystąpił do zbierania opinii.

„Ktoś nie pomyślał?” – zaryzykowała znów jedna z kobiet. „Żeby jej nie ukradli” – podsunął właściciel firmy. Adept dziennikarstwa z satysfakcją słuchał padających propozycji. Nagle odezwał się profesor: „To proste. Z pewnością za postawienie skrzynki na zewnątrz punktu trzeba by dodatkowo zapłacić właścicielom centrum” – powiedział tonem wykładowcy i sięgnął po ciastko. Adept dziennikarstwa poczuł, że stracił zainteresowanie uczestników spotkania.

Tekst powstał jako felieton dla radia eM


Moje najnowsze wpisy

 

Zawłaszczenie przekazu, czyli o dyktaturze

czwartek 21/06/2018

Zostałem niedawno przyłapany. Ktoś ze znajomych, który podzielił się ze mną pewną ważną informacją, nakrył mnie na weryfikowaniu podanych przez niego rewelacji w rozmowie z…


Kontekst, czyli o wprowadzaniu w błąd

czwartek 14/06/2018

„Chyba wiem, co widziałem. Oczu nie da się okłamać” - powiedział niedawno jeden z moich znajomych, gdy delikatnie usiłowałem postawić pod znakiem zapytania jego pełną…


Gapie, czyli bez odpowiedzialności

czwartek 07/06/2018

Szwedzcy policjanci opisali w portalu społecznościowym, co się zdarzyło w Dzień Dziecka w centralnym regionie ich kraju. Dostali zgłoszenie o tonącym w jeziorze nastolatku. Po…


Nie do zastąpienia, czyli rzeczywistość

czwartek 31/05/2018

Wyjmując w środowy poranek pranie z pralki zacząłem się zastanawiać, dlaczego wszędobylski internet nie zrobił dotychczas nic, aby mnie w tej czynności zastąpić. Są przecież…


Samolubne przekonanie, czyli oskarżony

czwartek 24/05/2018

Wiele lat temu wpadłem w spór ze znajomym, który opowiadał każdemu napotkanemu o swoim oskarżonym sąsiedzie. Oskarżenie było bardzo poważne i mój znajomy, który znał…


Anteny, czyli Chrystus i internet

czwartek 17/05/2018

Kilka lat temu byłem w Świebodzinie. Najpierw nawiedziłem kościół - sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Potem, bez zaglądania do pobliskiego hipermarketu, ruszyłem w stronę figury Chrystusa. Wdrapałem…


Cywilizacja terroru, czyli o agendzie

czwartek 10/05/2018

Donato Carrisi, włoski prawnik, dziennikarz, scenarzysta, autor powieści „Zaklinacz” i reżyser filmu „Dziewczyna we mgle”, powiedział niedawno w wywiadzie, że żyjemy w cywilizacji terroru, w…


3 maja, czyli o patriotyzmie

czwartek 03/05/2018

Trzeci maja to w Polsce dzień specyficzny. Kościelna uroczystość spotyka się w kalendarzu ze świętem narodowym. Zarówno jedna, jak i druga okazja skłania do tego,…


Niepełnosprawni, czyli o szczęściu

czwartek 26/04/2018

12 czerwca 2016 r. na placu św. Piotra w Watykanie miała miejsce wyjątkowa liturgia z udziałem papieża Franciszka. Jak opisywało Radio Watykańskie, całość celebracji tłumaczona…


Można lub nie można, czyli o spotkaniu

czwartek 19/04/2018

Wziąłem niedawno udział w spotkaniu zorganizowanym wokół pytania: „Czy Boga można spotkać w mass mediach?”. Obawiam się, że przynajmniej część uczestników tego spotkania oczekiwała, że…