Pięciu studentów, czyli cena poczucia


czwartek 22/03/2018
0

21 marca br. w Holandii zorganizowano referendum. Ważne referendum. Inicjatorem głosowania nie byli przedstawiciele władzy. Wręcz przeciwnie. Jak można wyczytać w sieci, już jesienią ubiegłego roku niektórzy politycy utworzonej po 208 dniach trudnych negocjacji koalicji rządzącej deklarowali, że wyniki głosowania zignorują.

Przedmiotem holenderskiego referendum stała się sprawa nader delikatna. Chodzi m. n. o wywiad i bezpieczeństwo kraju. Dokładniej mówiąc, o nowelizację ustawy, która precyzuje uprawnienia służb specjalnych w Holandii.

Dlaczego w ogóle doszło do referendum? Kto je zainicjował? Okazuje się, że to zasługa pięciu studentów z Amsterdamu, którzy zaniepokoili się konsekwencjami planowanej regulacji prawnej. Udało im się skłonić niektóre media do zainteresowania tematem. W rezultacie zebrano trzysta tysięcy podpisów koniecznych do zorganizowania referendum.

Łatwo się domyślić, że nowelizacja ustawy znacznie poszerza uprawnienia funkcjonariuszy holenderskich służb specjalnych. Daje im prawo zbierania danych w szeroko pojętych środkach przekazu. Na przykład możliwość śledzenia, kto korzysta z WiFi w pociągu. Albo przechwytywania informacji z internetu światłowodowego. Przy czym dostęp do danych dotyczyć może nie tylko bezpośrednio podejrzanych, ale całego ich środowiska. Także całkiem niewinnych, przestrzegających prawa ludzi.

Nie tylko Holendrzy stanęli przed bardzo istotnym dylematem – powszechna inwigilacja i rezygnacja z prywatności w zamian za poczucie bezpieczeństwa. Ale w ilu krajach sprawa została poddana pod powszechne głosowanie?

Coraz łatwiejsza dzięki nowym technologiom międzyludzka komunikacja z jednej strony jest wielkim dobrem. Z drugiej, okazuje się poważnym zagrożeniem. Udostępniamy dzisiaj ogromne ilości informacji na swój temat nie tylko pojedynczym osobom, ale również tłumom anonimowych odbiorców. Robimy to dobrowolnie, nikt nas do tego nie zmusza. Rzadko zastanawiamy się nad tym, że ktoś je może wykorzystać. Odsłaniamy się tak bardzo, że dzięki temu można nami bez szczególnego wysiłku manipulować. Skłaniać nas do konkretnych zachowań i decyzji. Nabierająca właśnie rozpędu afera wokół brytyjskiego ośrodka analitycznego Cambridge Analytica, stojącego za sukcesem kampanii Donalda Trumpa i akcji popierającej Brexit, to tylko jeden z przykładów, do czego może służyć dostęp do naszych danych.

Już dawno odkryto, że w naszych czasach najcenniejszym towarem jest informacja. Wszelka informacja, dająca wiedzę o każdym konkretnym człowieku. Gdzie jest granica, której nie należy przekraczać, płacąc informacjami o sobie za poczucie bezpieczeństwa, które bywa bardzo złudne i ulotne?

Tekst powstał jako felieton dla radia eM


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ dziewięć = 14

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Można lub nie można, czyli o spotkaniu

czwartek 19/04/2018
0

Wziąłem niedawno udział w spotkaniu zorganizowanym wokół pytania: „Czy Boga można spotkać w mass mediach?”. Obawiam się, że przynajmniej część uczestników tego spotkania oczekiwała, że…


Zapłać, czyli o ochronie

czwartek 12/04/2018
0

Tak się złożyło, że musiałem kupić pewne urządzenie. Po prostu to, które miałem dotychczas, się popsuło. Teoretycznie mógłbym bez takiego urządzenia żyć, ale siła przyzwyczajenia…


Znaleźć winnego, czyli priorytety

czwartek 05/04/2018
7

W Wielkanocny Poniedziałek jedną z najważniejszych informacji podawanych w mediach było znalezienie w Katowicach na klatce schodowej jednego z bloków, małego, wyglądającego na trzy lata,…


Cisza, czyli marsz o życie

czwartek 29/03/2018
1

Osiemnastoletnia Emma Gonzalez, uczennica szkoły w Parkland na Florydzie, 14 lutego br. nie zginęła w strzelaninie. Dziewiętnastoletni Nicolas Cruz zabił wówczas 17 osób, w tym…


Pączki w Poście, czyli o schematach

czwartek 15/03/2018
0

Tuż przed czwartą niedzielą Wielkiego Postu pewien proboszcz zamieścił w portalu społecznościowym zdjęcie, na którym widniał stos smakowitych pączków. Było też kilka osób, które ów…


Kobiety i Oscary, czyli coś niepokojącego

czwartek 08/03/2018
13

Podczas niedawnej oscarowej gali Frances McDormand, która odebrała nagrodę za naprawdę znakomitą rolę w filmie „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”, niespodziewanie poprosiła, aby wstały wszystkie…


Kropka, czyli między miłością a nienawiścią

czwartek 01/03/2018
0

Przy okazji obchodzonego niedawno Dnia Języka Ojczystego przypomniano w mediach sporo wiedzy w kwestii interpunkcji. Wiedzy naprawdę potrzebnej, zwłaszcza tym, którzy zajmują się międzyludzką komunikacją.…


Zanim udostępnisz, czyli pogłoska mocno przesadzona

czwartek 22/02/2018
0

Nieprawdziwe informacje kolportowane są przez ludzi od bardzo dawna. Także przez media. Specyficzną kategorię w tej dziedzinie stanowią doniesienia o czyjejś śmierci. „Jak panowie widzicie,…


Akomunikacja, czyli wywiad na odwrót

czwartek 15/02/2018
0

Gdy czytamy wywiady, niezależnie od tego, czy krótkie, prasowe, czy też długie, opublikowane w formie książki, zwykle koncentrujemy uwagę na tym, co mówi osoba, która…


Rysunek Andrzeja Mleczki, czyli do naprawy

czwartek 08/02/2018
0

Na okładce książki „100 najlepszych rysunków” Andrzeja Mleczki widnieje Bóg, który taszczy ziemski glob. Napis na drogowskazie wyjaśnia dokąd. Brzmi: „Serwis”. Łatwo się domyślić po…