Duchowni w mediach, czyli o normach i pokorze


czwartek 14/09/2017
0

Polscy dominikanie powołali specjalną komisję, która zajmie się medialnymi wypowiedziami jednego z ich współbraci. Do jej powstania przyczynił się list otwarty, jaki do prowincjała skierował inny przedstawiciel Zakonu Kaznodziejskiego, który również od czasu do czasu w mediach głos zabiera. Dominikański prowincjał w oświadczeniu ogłaszającym powstanie komisji użył interesującego i ważnego sformułowania. Stwierdził mianowicie, że z dużą troską przygląda się „licznym reakcjom, które wywołał swoimi publicznymi wypowiedziami” jego zakonny współbrat. Poinformował też, że otrzymał wiele próśb o zakazanie temu konkretnemu dominikaninowi publicznych wypowiedzi. Dlatego, w celu wyjaśnienia sprawy, prowincjał podjął stosowne kroki, wszczynając procedury przewidziane w prawie kanonicznym i zakonnym. „Procedura ta polega na zbadaniu publicznych wypowiedzi zakonnika przez specjalną komisję, w dialogu z zainteresowanym i jego oskarżycielami” – wyjaśnił prowincjał i dodał, że po zakończeniu prac komisji podejmie stosowne decyzje.

Gdy czytałem przytoczoną wyżej wiadomość, złapałem się na myśli, że gdybym ja był prowincjałem, rozszerzyłbym zakres działania komisji i poprosił ją o przyjrzenie się medialnej aktywności wszystkich braci, którzy się w nią angażują. Uwzględniłbym nie tylko wypowiedzi dla telewizji, radia, gazet, portali internetowych, ale ogromny nacisk położyłbym na analizę aktywności podległych mi duchownych w mediach społecznościowych. A potem podjąłbym stosowne decyzje, które być może przydałyby się w charakterze przykładu także poza zakonem.

Sprawa obecności duchownych w mediach nie jest błaha. Nie bez powodu kilkanaście lat temu Konferencja Episkopatu Polski wydała specjalne normy dotyczące występowania duchownych i osób zakonnych oraz przekazywania nauki chrześcijańskiej w audycjach radiowych i telewizyjnych. Można w tym dokumencie znaleźć szereg ważnych wskazówek. Jednak gdy je redagowano, świat mediów pod wieloma względami wyglądał inaczej. A niezwykle ważne dzisiaj narzędzie międzyludzkiej komunikacji, jakim jest Facebook, dopiero raczkował. Inne media społecznościowe w ogóle nie istniały. Aktualnie korzysta z nich wielu duchownych i pytanie, czy robią to w sposób właściwy jest bardzo uzasadnione.

Wśród wspomnianych Norm wydanych przez polskich biskupów na szczególna uwagę, moim zdaniem, zasługuje punkt, który mówi: „Duchowni i członkowie instytutów zakonnych wypowiadający się w mediach winni cechować się wiernością nauce Ewangelii, rzetelną wiedzą, roztropnością i odpowiedzialnością za wypowiedziane słowo, troską o umiłowanie prawdy i owocny przekaz ewangelicznego orędzia. Jeśli nie są w danej dziedzinie wystarczająco kompetentni, powinni zrezygnować z występowania w mediach, zwłaszcza w kwestiach trudnych i kontrowersyjnych”.

Nie chodzi tylko o to, aby odmawiać redakcjom proszącym o skomentowanie jakiejś kwestii, gdy nie dysponuje się wystarczającymi kompetencjami do zabierania w danej materii głosu. Dzisiaj w tym punkcie chodzi również o to, aby bez wyraźnej potrzeby i znajomości rzeczy nie uzewnętrzniać swoich poglądów także w internetowych postach i komentarzach. Chodzi o pokorę, która pomaga milczeć, gdy nie ma się tak naprawdę nic wartościowego do powiedzenia.

Tekst powstał jako felieton dla radia eM


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


7 + trzy =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Mielenie plew, czyli jakość myśli

czwartek 21/09/2017
0

W orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, który w Polsce obchodzony jest w trzecią niedziele września, papież Franciszek przywołał bardzo ciekawe porównanie dotyczące…


Cudze życie

piątek 08/09/2017
0

Jakkolwiek nieprzyjemnie i krępująco to zabrzmi, trzeba przyznać, że sporo ludzi nie prowadzi szczególnie interesującego życia. Toczą przewidywalną, pozbawioną emocjonujących, czy choćby tylko angażujących wydarzeń,…


Sezon na ogórki

środa 26/07/2017
0

Ostatnio zamieszczałem na blogu teksty felietonów wygłaszanych w radiu eM. Ponieważ na czas wakacji w radiu zdecydowano się na rezygnację z felietonów, siłą rzeczy nie…


Rozmowa bez głosu

czwartek 22/06/2017
0

Znajomy spec od mediów pochwalił się eksperymentem, który sam wymyślił i przeprowadził. „Obejrzałem otóż pewien program publicystyczny w telewizji przy wyłączonym dźwięku” - relacjonował wyraźnie…


Drastyczny nastolatek

czwartek 08/06/2017
0

W ubiegłym tygodniu w Kabulu miał miejsce najkrwawszy zamach bombowy od czasu obalenia w Afganistanie talibów. Nie żyje ponad 150 osób. Z dotychczasowych ustaleń wynika,…


Uwaga na dziadków (i dziatki)

czwartek 01/06/2017
0

Pierwszego czerwca, choćby się człowiek nie wiem jak starał, nie da rady uciec przed dziećmi. To znaczy przed tematyką dziecięcą w wypowiedziach. Więc też będzie…


Komitet ratowania festiwalu

czwartek 25/05/2017
0

Choć pojawiają się głosy, że blogerzy najlepsze czasy mają już za sobą, to jednak nie da się zaprzeczyć, że nadal jest z nich niemały pożytek.…


To dobrze i to źle

czwartek 18/05/2017
0

Wyniki tego sondażu, ogłoszone kilka dni temu, niespecjalnie przebiły się w mediach. A właśnie mediów sondaż dotyczył. Ściślej mówiąc tego, w jaki sposób podchodzą do…


Jakie zapotrzebowanie, takie...

czwartek 11/05/2017
0

Zapytała mnie pewna pani, co to jest „influencer”. „Wpływacz” odpowiedziałem zachwycony własną błyskotliwością i od razu zorientowałem się, że zachwyciłem się niepotrzebnie. Pani się przestraszyła…


Biskupi, patriotyzm i propaganda

czwartek 04/05/2017
0

Tuż przed tzw. długim weekendem zaprezentowany został ważny dokument prezentujący stanowisko Kościoła w naszej Ojczyźnie w bardzo istotnej kwestii. Nosi on tytuł „Chrześcijański kształt patriotyzmu”…