Drugie życie


czwartek 02/03/2017
0

Jak to właściwie jest z zawartością globalnej sieci? Kiedyś mówiło się, że gazeta żyje jeden dzień, dopóki nie ukaże się kolejne wydanie. W tym momencie dla zdecydowanej większości czytelników konkretny egzemplarz pisma stawał się makulaturą, a dla co bardziej zapobiegliwych materiałem opakunkowym dla śledzi albo dla butów. Oczywiście, niektórzy starannie gromadzili czy to całe gazety, czy to wycinki, ale tego typu podejście należało do wyjątków.

Cykl życiowy tekstu opublikowanego w mediach przypominał więc w przeszłości egzystencję niektórych gatunków owadów. Krótko, ale intensywnie.

Dzisiejsze, nowe środki międzyludzkiej komunikacji nie mierzą czasu w dniach. Nawet nie w godzinach. To minuty, a nawet sekundy są miarą ich istnienia. Potrzeba wciąż nowych treści, aby odbiorca wracał jak najczęściej bez ryzyka, że trafi znowu na to samo, co już raz czytał czy widział. Walka o tak zwany kontent trwa nieustannie. Długość życia jakiegoś tematu na głównej stronie portalu zależy przede wszystkim od klikalności. Jak przestaje „się klikać”, musi ustąpić miejsca czemuś nowszemu.

Z drugiej strony mówi się, że w Internecie nic nie ginie i raz wrzucony materiał pozostaje tam na cyfrową wieczność. Wiele w tym prawdy.

Dziennikarze, zwłaszcza ci, którzy przygotowaniu swych materiałów poświęcają mnóstwo czasu i wysiłku, już dawno wymyślili, jak przedłużyć trwanie swoich dzieł, a nawet dać im coś w rodzaju drugiego życia. Zaczęli je gromadzić w zbiory i wydawać w postaci książek. Pojawiły się zbiory reportaży, felietonów, artykułów naukowych itp. Sam twórczość niejednego wybitnego dziennikarza poznawałem właśnie dzięki wydaniom książkowym, a nie w drodze lektury na łamach gazet.

W dobie globalnej sieci tego rodzaju pomysł okazał się również żywotny. Raz po raz pojawiają się publikacje, które w formie papierowej proponują coś, co po raz pierwszy zaistniało w Internecie. Jednak niekoniecznie są to materiały w sensie ścisłym dziennikarskie. Powiedziałbym nawet, że właśnie one są w tych wydawnictwach raczej rzadkie. Poza tym, spełnia się proroctwo Stanisława Lema i książki stopniowo przestają istnieć tylko na papierze, ale coraz częściej funkcjonują jako ebooki.

I właśnie jako ebook ukazało się coś, co mnie bardzo się spodobało. To zbiór 20 wartościowych tekstów, które w zeszłym roku pojawiły się w portalu Interia. Znalazło się w nim trochę bardzo ważnych wywiadów (m. in. z siostrą Małgorzatą Chmielewską i biskupem Grzegorzem Rysiem), ciekawe reportaże (np. z Górskiego Karabachu) czy też tekst o przypadku Zdzisława Marchwickiego. Tytuł tego szczególnego ebooka brzmi: „To się nigdy nie kliknie”. „Tak zazwyczaj mówimy, kiedy jesteśmy wyjątkowo dumni z naszych tekstów, są ciekawe, ambitne i poruszają ważne tematy. Mimo tego czasem giną w gąszczu linków, nierzadko przegrywając ze skandalami, tragediami i kontrowersjami” – wyjaśnia Agnieszka Łopatowska, która całość publikacji zredagowała. Dzięki ebookowi mają szansę zaistnieć na nowo.

Jak widać, nie samymi kliknięciami żyje dziennikarstwo XXI wieku. Na szczęście.

Tekst powstał jako felieton dla radia eM


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


jeden + = 10

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Zawłaszczenie przekazu, czyli o dyktaturze

czwartek 21/06/2018
65

Zostałem niedawno przyłapany. Ktoś ze znajomych, który podzielił się ze mną pewną ważną informacją, nakrył mnie na weryfikowaniu podanych przez niego rewelacji w rozmowie z…


Kontekst, czyli o wprowadzaniu w błąd

czwartek 14/06/2018
0

„Chyba wiem, co widziałem. Oczu nie da się okłamać” - powiedział niedawno jeden z moich znajomych, gdy delikatnie usiłowałem postawić pod znakiem zapytania jego pełną…


Gapie, czyli bez odpowiedzialności

czwartek 07/06/2018
0

Szwedzcy policjanci opisali w portalu społecznościowym, co się zdarzyło w Dzień Dziecka w centralnym regionie ich kraju. Dostali zgłoszenie o tonącym w jeziorze nastolatku. Po…


Nie do zastąpienia, czyli rzeczywistość

czwartek 31/05/2018
0

Wyjmując w środowy poranek pranie z pralki zacząłem się zastanawiać, dlaczego wszędobylski internet nie zrobił dotychczas nic, aby mnie w tej czynności zastąpić. Są przecież…


Samolubne przekonanie, czyli oskarżony

czwartek 24/05/2018
320

Wiele lat temu wpadłem w spór ze znajomym, który opowiadał każdemu napotkanemu o swoim oskarżonym sąsiedzie. Oskarżenie było bardzo poważne i mój znajomy, który znał…


Anteny, czyli Chrystus i internet

czwartek 17/05/2018
689

Kilka lat temu byłem w Świebodzinie. Najpierw nawiedziłem kościół - sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Potem, bez zaglądania do pobliskiego hipermarketu, ruszyłem w stronę figury Chrystusa. Wdrapałem…


Cywilizacja terroru, czyli o agendzie

czwartek 10/05/2018
1115

Donato Carrisi, włoski prawnik, dziennikarz, scenarzysta, autor powieści „Zaklinacz” i reżyser filmu „Dziewczyna we mgle”, powiedział niedawno w wywiadzie, że żyjemy w cywilizacji terroru, w…


3 maja, czyli o patriotyzmie

czwartek 03/05/2018
26

Trzeci maja to w Polsce dzień specyficzny. Kościelna uroczystość spotyka się w kalendarzu ze świętem narodowym. Zarówno jedna, jak i druga okazja skłania do tego,…


Niepełnosprawni, czyli o szczęściu

czwartek 26/04/2018
93

12 czerwca 2016 r. na placu św. Piotra w Watykanie miała miejsce wyjątkowa liturgia z udziałem papieża Franciszka. Jak opisywało Radio Watykańskie, całość celebracji tłumaczona…


Można lub nie można, czyli o spotkaniu

czwartek 19/04/2018
0

Wziąłem niedawno udział w spotkaniu zorganizowanym wokół pytania: „Czy Boga można spotkać w mass mediach?”. Obawiam się, że przynajmniej część uczestników tego spotkania oczekiwała, że…