Czwarta władza, czyli abdykacja


czwartek 07/12/2017
0

Podczas niedawnego nieformalnego spotkania doszło do rozmowy na temat wpływu mediów na to, czym żyje tzw. przeciętny człowiek, o czym rozmawia, jakich informacji pożąda, a co go kompletnie nie interesuje, choć niejednokrotnie powinno. Kilka osób wymieniło z pamięci przykłady sytuacji, w których uwaga opinii publicznej była zajęta jakimiś pozbawionymi znaczenia awanturami lub rozdmuchanymi aferami, gdy w tle i zaciszu gabinetów działy się rzeczy naprawdę wielkiej wagi, wpływające na los milionów ludzi. W tym kontekście ktoś rzucił uwagę, że omawiane zjawisko pokazuje ogromną siłę czwartej władzy, skoro zdolna jest ona zapanować nad myślami tak wielkich rzesz ludzkich.

W tym momencie głos zabrał rzadko obecny w kraju ekspert, który mimo wciąż młodego wieku odniósł zagranicą spore sukcesy na polu badania współczesnych szeroko pojętych mediów. „Najbardziej palące pytanie na dziś brzmi: czy media to nadal rzeczywista czwarta władza?” – powiedział, wywołując dużą konsternację wśród obecnych. W końcu ktoś zapytał: „Są jakieś podstawy, aby mieć wątpliwości w tej sprawie?”. „Naprawdę nic nie budzi państwa wątpliwości?” – odpowiedział ekspert pytaniem na pytanie, ale zaraz podjął wątek: „To prawda, że jesteśmy uzależnieni od mediów w stopniu, w jakim nigdy się to dotychczas w dziejach ludzkości nie zdarzyło. Ich wpływ na życie pojedynczego człowieka i całych społeczności jest niewyobrażalny. Kształtują poglądy i wywołują ludzkie decyzje w skali globalnej. Jednak czy o to chodzi w pojęciu czwartej władzy? Przypomnijmy sobie, co naprawdę ten termin oznacza i w jakich sytuacjach znajduje rzeczywiste zastosowanie”.

Ponieważ nikt się nie odzywał, ekspert mówił dalej: „Nawet internetowa wyszukiwarka podpowie, że pojęcie «czwartej władzy», odnosi się do siły, jaką media zdobyły w społeczeństwach demokratycznych. Zadaniem tak rozumianej czwartej władzy jest stać na straży demokracji i praworządności oraz pełnić funkcję kontrolną w systemie opartym na trójpodziale władzy. Kontrolną zarówno wobec władzy ustawodawczej, wykonawczej, jak i sądowniczej. Proszę sobie samodzielnie odpowiedzieć, czy i w jakim stopniu dzisiaj to zadanie media realizują”.

„Jaka jest pańska diagnoza?” – rzucił ktoś z uczestników spotkania. Ekspert westchnął: „Moim zdaniem, zdecydowana większość z nich już dawno abdykowała, zostawiając swój tron nieobsadzony. Doszły do wniosku, że działanie dla dobra wspólnego im się nie opłaca i skupiły się na pielęgnowaniu dobra własnego oraz dobra swoich dysponentów. A jeśli nadal zabiegają o rząd dusz, to głównie dla swoich korzyści”.

Gdy ekspert jeszcze mówił, kilka osób dyskretnie opuściło spotkanie. Pozostali woleli nie kontynuować rozmowy na ten temat.

Tekst powstał jako felieton dla radia eM


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× 4 = dwadzieścia cztery

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Zawłaszczenie przekazu, czyli o dyktaturze

czwartek 21/06/2018
63

Zostałem niedawno przyłapany. Ktoś ze znajomych, który podzielił się ze mną pewną ważną informacją, nakrył mnie na weryfikowaniu podanych przez niego rewelacji w rozmowie z…


Kontekst, czyli o wprowadzaniu w błąd

czwartek 14/06/2018
0

„Chyba wiem, co widziałem. Oczu nie da się okłamać” - powiedział niedawno jeden z moich znajomych, gdy delikatnie usiłowałem postawić pod znakiem zapytania jego pełną…


Gapie, czyli bez odpowiedzialności

czwartek 07/06/2018
0

Szwedzcy policjanci opisali w portalu społecznościowym, co się zdarzyło w Dzień Dziecka w centralnym regionie ich kraju. Dostali zgłoszenie o tonącym w jeziorze nastolatku. Po…


Nie do zastąpienia, czyli rzeczywistość

czwartek 31/05/2018
0

Wyjmując w środowy poranek pranie z pralki zacząłem się zastanawiać, dlaczego wszędobylski internet nie zrobił dotychczas nic, aby mnie w tej czynności zastąpić. Są przecież…


Samolubne przekonanie, czyli oskarżony

czwartek 24/05/2018
318

Wiele lat temu wpadłem w spór ze znajomym, który opowiadał każdemu napotkanemu o swoim oskarżonym sąsiedzie. Oskarżenie było bardzo poważne i mój znajomy, który znał…


Anteny, czyli Chrystus i internet

czwartek 17/05/2018
400

Kilka lat temu byłem w Świebodzinie. Najpierw nawiedziłem kościół - sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Potem, bez zaglądania do pobliskiego hipermarketu, ruszyłem w stronę figury Chrystusa. Wdrapałem…


Cywilizacja terroru, czyli o agendzie

czwartek 10/05/2018
832

Donato Carrisi, włoski prawnik, dziennikarz, scenarzysta, autor powieści „Zaklinacz” i reżyser filmu „Dziewczyna we mgle”, powiedział niedawno w wywiadzie, że żyjemy w cywilizacji terroru, w…


3 maja, czyli o patriotyzmie

czwartek 03/05/2018
26

Trzeci maja to w Polsce dzień specyficzny. Kościelna uroczystość spotyka się w kalendarzu ze świętem narodowym. Zarówno jedna, jak i druga okazja skłania do tego,…


Niepełnosprawni, czyli o szczęściu

czwartek 26/04/2018
93

12 czerwca 2016 r. na placu św. Piotra w Watykanie miała miejsce wyjątkowa liturgia z udziałem papieża Franciszka. Jak opisywało Radio Watykańskie, całość celebracji tłumaczona…


Można lub nie można, czyli o spotkaniu

czwartek 19/04/2018
0

Wziąłem niedawno udział w spotkaniu zorganizowanym wokół pytania: „Czy Boga można spotkać w mass mediach?”. Obawiam się, że przynajmniej część uczestników tego spotkania oczekiwała, że…