Socialbuying, czyli powód do radości dla marek


wtorek 17/07/2012
713

Po społecznościowym czytaniu, słuchaniu muzyki, oglądaniu filmów nadchodzi czas na społecznościowe kupowanie. Facebook zamierza wprowadzić w najbliższym czasie opcję, dzięki której możliwe będzie informowanie znajomych o tym, co ostatnio kupiliśmy ( więcej). Za socialbuying kciuki najbardziej powinny trzymać marki (które, notabene, coraz pewniej poruszają się w społecznościowej rzeczywistości).

Za pomocą jednego kliknięcia możemy już podzielić się ze znajomymi informacją o tym, co przeczytaliśmy (np. Onet, The Guardian),  obejrzeliśmy (Dailymotion) czy jakich utworów posłuchaliśmy w sieci (np. Spotify). Opcja socialbuying lub socialpurchasing to ukłon Facebooka w stronę podmiotów komercyjnych, marek i firm, które są coraz aktywniejsze jak chodzi o wykorzystywanie tego serwisu do swoich działań marketingowych i komunikacyjnych.

Kilka dni temu w Internecie pojawiły się zapowiedzi wprowadzenia na Facebooku nowego przycisku „Chcę”, dzięki któremu możliwe będzie już nie tylko wyrażenie swojej sympatii w stosunku do konkretnego contentu, ale także pójście o krok dalej i zadeklarowanie chęci stania się posiadaczem danego produktu czy nabywcą usługi ( więcej). Branża e-commerce ma powody do radości – nowy przycisk pozwoli jej z pewnością rozwinąć skrzydła i dotrzeć do szerszego grona potencjalnych klientów. Warto jednakże zauważyć, że powody do radości mają wszystkie marki, które są obecne na Facebooku, nie tylko w wymiarze sprzedażowym, ale także szerszym – komunikacyjnym i wizerunkowym.

Socialbuying stanowi w pewnym sensie kontynuację charakterystycznego dla mediów społecznościowych zjawiska, jakim jest dzielenie się wartościowymi treściami. Z tym, że tym razem zjawisko to nabiera jeszcze większego znaczenia ze względu na wpływ, jaki może mieć na realne zachowania konsumenckie i wymierne korzyści dla aktywnych społecznościowo brandów. O znaczeniu rekomendacji w social media napisano już mnóstwo, nowe opcje, które szykuje Facebook jeszcze tylko wzmocnią znaczenie opinii naszych znajomych o produktach i usługach. W kontekście tej dyskusji warto wspomnieć także akcję, która w zeszłym roku prowadzona była na facebookowym profilu wafelków Horalky (po rebrandingu obecnych w Polsce pod nazwą Gó ralki). Wraz z agencją Eura7 Horalky promowały wówczas dodanie na Facebooku przycisku „Uwielbiam” (więcej tutaj).  

Zarówno przycisk „Chcę”  jak i tak zwane społecznościowe kupowanie to dla wszystkich marek aktywnie komunikujących się ze swoimi sympatykami na Facebooku ogromna szansa. Przede wszystkim, na jeszcze lepsze poznanie swojej grupy docelowej, jej preferencji, opinii i oczekiwań. W konsekwencji działania marketingowe i komunikacja będą mogły być bardziej dopasowane do konkretnych odbiorców, a samą reklamę na Facebooku będzie można jeszcze lepiej targetować. Szczegółowe informacje na temat preferencji zakupowych konsumentów to dla marek i firm wiedza na wagę złota, zwłaszcza w szerszej perspektywie i w kontekście długofalowej strategii działań w Internecie. Umiejętne wykorzystanie marketingowego potencjału nowych funkcjonalności może skutecznie zwiększyć zasięg aktywności w sieci, a także skutecznie przyczynić się do wzrostu popytu na produkty i usługi oferowane przez markę.


Komentarze 713 Dodaj komentarz