Moje ostatnie wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
1

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym bardziej, że u nas sojusz hierarchów z socjalistyczną władzą widać jak na dłoni – choćby w kwestii przydziału powierzchni przypadającej w kościołach na jednego katolika. A właśnie – miałem rację:…

Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc! A maksimum – jadąc Łazuką (to nie jest wbrew pozorom marka samochodu) „tego nie wie nikt”. No  nic, tylko się radować: minimum miesiąc! A jak (w zastępstwie Pana Boga) Ambasada…

Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym wystąpieniem ministra o wyglądzie sadystycznym się wzmaga. No bo jak można nie mieć wywalone, skoro według rządowych danych w 36 milionowym kraju, w marcu, na tego całego wirusa zmarły 32…