Zybertowicz/Michnik: wolność i kłamstwo


niedziela 30/11/2008

Czytam w Wyborczej publiczny list Przeciw kłamstwu, to jest konkretnie  przeciw Listowi otwartemu w obronie wolności słowa wydrukowanemu w Rzeczpospolitej  kilka dni wcześniej. Który z nich miałbym podpisać? List z Rzepy jest nieco egzaltowany, manifestacyjny, a ten z Wyborczej wyniosły i demagogiczny… Prof. Zybertowicz  z Torunia przegrał proces z powództwa Adama Michnika. Musi zapłacić za użycie zdania, które, po wyjęciu z publicystycznego kontekstu, wygląda jak prosta informacja. List z Wyborczej poszedł właśnie drogą prostoty.

Oderwane od tekstu Zybertowicza zdanie Adam Michnik wielokrotnie argumentował: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację – może być fragmentem sentymentalnych wspomnień o drobnych przywarach starych przyjaciół. Autorzy z Wyborczej widzieli je jednak zupełnie nago i logicznie uznali za fałszywe, więc godne potępienia. Napisali ten list, bo Michnik jest dla nich wartościowym symbolem moralno-politycznym, ze wspaniałym  życiorysem (siedział w więzieniu, itd. ).   Wyszli z chorągwiami: „Niech publicystyka będzie tak-tak, nie-nie”. Widać w tym podejrzanie religijny ferwor, zupełnie oderwany od realiów żywej demokracji.

Krzywię się jednak na list Wyborczej głównie dlatego, że obsypuje obelgami autorów z Rzepy. Ich apel nazywa obroną prawa do kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia. Jest w tym coś kompletnie nieproporcjonalnego, jak w tekstach Rydzyka. Idąc drogą prostoty: list z Rzepy wypowiada się na temat granic wolności wypowiedzi, a ten z Wyborczej, że nie ma co o nich dyskutować. Pewnie nagle uważa je za święte. Nic bardziej żałosnego.

Adwokat red. Michnika groził prof. Zybertowiczowi nie tylko procesem cywilnym, ale i karnym, tzn. nawet więzieniem. To się działo w chwili, gdy publicyści Wyborczej słusznie wypowiadali się za zniesieniem odziedziczonego po Peerelu artykułu 212. 2. Tak-tak, brali udział w dyskusji o granicach wolności słowa.

No i to wstyd, że Adam Michnik leci do sądu z czymś takim. Żywa postać historyczna, ciesząca się uznaniem szanowanych osób, mająca do dyspozycji wielką gazetę, może łatwo odeprzeć ten rodzaj ataków, może wykazać ich słabość czy śmieszność. Tymczasem Michnik zarzuca sądy skargami, popadając w przesadę społecznie dużo groźniejszą od złośliwości jego przeciwników. To się zmienia w propagowanie pieniactwa.

List Przeciw kłamstwu z punktu widzenia wolności prasy jest nonsensowny, jeśli miałby odnosić się do czegoś ogólniejszego niż samopoczucie Michnika. „Kłamstwo” – pojęte jako informacja trudna do udowodnienia – to codzienność mediów, demokratycznych i totalitarnych. W pluralistycznej demokracji „kłamstwo” może być w wolny sposób obnażone, już nie państwo decyduje, jaką wartość logiczną nadawać poszczególnym zdaniom. Tymczasem Michnik woli odwołać się do państwowego stempla niż skorzystać z własnej wolności.

No i jasne, wolę już egzaltowany (to powtarzanie zdania Zybertowicza!) List otwarty w obronie wolności słowa niż pseudo-ewangeliczny list Przeciw kłamstwu, choć nie ma co ukrywać, że bardziej cenię osoby, które podpisały ten drugi. Skrzywiłem się, kiedy usłyszałem w radiu TOK FM  te nieco sztuczne kpiny z listu Rzepy. Przecież radio TOK FM padało już ofiarą pieniactwa, różnych nadętych skarg, które ciągle umożliwia nasze przestarzałe prawo. Sądową metodą „na Michnika” można sparaliżować i zdehumanizować każdą dyskusję. Sposób mówienia jest ważną informacją, nie chcę być jej pozbawiony.         

  

.


Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…