Wiecznie żywa Fallaci


piątek 15/09/2006
9

Oriana Fallaci umarła, ale jej idee, szczególnie te, które doszły do głosu po wydarzeniach 11 września 2001, pozostaną żywe: to tępy militaryzm i prymitywny rasizm zbudowany na starej, antysemickiej kliszy. W Polsce jej dorobek promują nawet teoretyczni wrogowie, jak Wojciech Wierzejski z LPR i Gazeta Wyborcza.

Zamknięta w swoim nowojorskim mieszkaniu Fallaci stała się po 11 września wielką wyznawczynią śmiałego konceptu PR ekipy Busha, który polegał na wykorzystaniu schematu „planetarnego spisku”, medialnie wzorowanego na starych zasadach Protokołów Mędrców Syjonu i hitlerowskiej propagandzie antysemickiej, o dowiedzionej skuteczności.

Pojawiła się więc atrakcyjna teoria spiskowa: fanatyczni i sprytni „mędrcy” (ludzie z brodami o jakże nieeuropejskim wyglądzie), knują w tajemnicy na rzecz powstania światowego Kalifatu, który ma zniewolić naszą judeochrześcijańską cywilizację. Ich macki sięgają wszędzie, wszędzie tkwią ich „uśpieni agenci”, którzy tylko czekają. I każdy z ich rasy jest podejrzany.

Jak pisała Fallaci w artykule „Wróg, którego traktujemy jak przyjaciela”: „…jesteśmy w stanie wojny. Wróg jest w naszym domu. Bez brody, w zachodnim ubraniu i doskonale „zintegrowany” z naszym systemem socjalnym. Ma prawo pobytu, samochód, rodzinę. (…) To wróg, którego traktujemy jak przyjaciela. Który nas nienawidzi i głęboko nami gardzi”. Typowa kalka z niemieckiej prasy lat trzydziestych. Do tego co nieco o „miękkiej” Europie, która nie widzi tej zarazy, o tej „Eurabii” godnej, a jakże, najwyższej pogardy.

W Polsce współczesne „Protokoły Mędrców” zrobiły zawrotną karierę, tak samo jak dawno temu. Dziennikarz prestiżowej „Polityki” Adam Szostkiewicz, trochę buddysta, „gorący katolik” (wyznał, że stał się nim po obejrzeniu krwawego, hollywoodzkiego filmu „Pasja”) i gorący zwolennik okupacji Iraku, pisał w piątą rocznicę 11 września: ”Ostatecznym celem tej wojny jest jednak kalifat – państwo islamistyczne od Andaluzji po Tajlandię i Indonezję. Snujący tę wizję ekstremiści mają czas. Nastawiają się na wojnę co najmniej do połowy wieku, a może nawet stuletnią”. Snujący tę wizję Szostkiewicz też jest nastawiony. A może jego domyślny czytelnik znajdzie odpowiedź na tę sugestywną groźbę? Jakieś szybsze, prewencyjne rozwiązanie problemu „mędrców”? Ostateczne?

W tę samą rocznicę wiceprzewodniczący jednej z polskich partii rządowych, poseł Wojciech Wierzejski, tak samo oddany wizjom z lat trzydziestych, przestrzega: „Oni nas nienawidzą i prędzej czy później będą chcieli zniszczyć. Wiek XX był wiekiem totalitaryzmów. Oby wiek XXI nie był wiekiem rzezi na cywilizacji zachodniej. Cywilizacja Białego Człowieka musi walczyć. Nie takimi metodami, jak podgniła, zlewaczała, impotentna, zgejowana i obła Unia Europejska. Ale jak Ameryka. Twardo, a nawet bezwzględnie. ” W polskiej przedwojennej prasie, ideowo bliskiej partii Wierzejskiego, tkwiła ta sama fascynacja. Tyle, że zamiast Ameryki figurowała tam nazwa innego państwa.

Publikację Wierzejskiego z milczącym potępieniem zamieszcza „Wyborcza”. Ale właściwie skąd to potępienie? Poseł Wierzejski zna artykuły Fallaci z „Wyborczej”, która, oprócz serii neokonserwatywnych gniotów w stylu „Ameryka jest z Marsa, Europa z Wenus” („głupia baba!”), gorliwie publikowała wszystkie pamflety swojej ówczesnej idolki. Niech szaleją stare demony. Wojna to wojna. A jeśli Wierzejski powtarza za „Wyborczą”, to czym się oburzać? To tylko przejaw swojskiej „jedności moralno-politycznej narodu”.

I jeśli Cywilizacja Białego Człowieka, w postaci Condoleezzy Rice (co za alibi!), zażąda od nas udziału w kolonialnych wyprawach przeciw dalekim, krwawiącym i zabiedzonym krajom z Trzeciego Świata, to my to zrobimy. Będziemy, jak powiedział minister Sikorski, zbrojnie „wymuszać pokój”, zaskarbiając sobie smutny uśmiech martwego Orwella i wdzięczność wiecznie żywej Oriany Fallaci. Heil jej pamięci.


Komentarze 9 Dodaj komentarz

 
  1. Wspaniale, wrzućmy do jednego worka wszystkich: Fallaci, Wierzejskiego i jego sierotki po oenerze, prezydeta Busha, Michnika, panią Rice, Giertycha, oficerów ochrany, którzy wysmażyli „Protokoły” i jeszcze na okrasę redaktora Szostkiwicza i tych znanych militarystów z „Polityki”.
    Wtedy okaże sie, że jedyni normalni i nieskażeni spiskowymi teoriami to ci, którzy walczą o świat wolny od amerykańskiej dominacji tak czystymi środkami jak masowe mordy (czym innym był 11/09?) albo tak niekonwe ncjonalnymi metodami jak obcinanie głów Bogu ducha winnym zakładnikom i robienie z tego telewizyjnego show.

    Mało tego, zawsze znajdzie się ktoś, kto ich usprawiedliwi społecznym odrzuceniem, krzywdą kolonializmu, kulturową agresją konsumpcyjnego Zachodu i imperializmem tej okropnej Ameryki.

    Panu Szczygłowi szczerzę życzę, by mimo wszystko nigdy nie spotkał się z tymi ukrzywdzonymi czyściochami. Zwłaszcza na pokładzie jednego samolotu.

    Z pozdrowieniami

       Odpowiedz
    0
    0
    • panie Warta pisze pan o tych „czyściochach” – a co się pan obcyndalasz ironicznie, napisz pan prosto, ze oni wszyscy niebiali, brudni i źli; coś mi sie zdaje, ze to o takich jak pan rasistach z naszej wsi jest ten artykul

         Odpowiedz
      0
      0
      • Mam propozycję: może tak jeszcze raz spokojnie przeczytać mój wpis, potem chwilkę pomyśleć i dopiero na koniec zareagować na własnym wpisem? Proszę mi wierzyć, to bardzo dobra metoda. To zabezpiecza przed wypisywaniem bzdur i zupełnie niepotrzebnym obrażaniem ludzi wyzwiskami o rastistach.
        OK więc jeszcze raz: pisząc o „czyściochach” chciałem pokazać coś w rodzaju intelektualnej niefrasobliwości zaprezentowanej – moim zdaniem – przez pana Jerzego Szczygla. Wrzucił on do jednego worka tak kontrastowo różne postaci jak Fallaci, Wierzejski, Szostkiewicz, Michnik z jego „GW”. Sugeruje to, że praktycznie cały świat Zachodu, wszyscy, bez względu czy bliżej nam do Wierzejskiego, czy Michnika skażeni jesteśmy arabskimi, rasistowskimi uprzedzeniami. Jeśli tak, to okaże się jedyni „czyści” i wolni od uprzedzeń będą islamscy fundamentaliści, bo ci umiarkowani są też przecież dotknięci
        zgniłym Zachodem. Absurd? Oczywiście że absurd. Ale tak właśnie absurdalny jest wywód p. Szczygla. I o to chodziło w tym wątku z „czyściochami”.

        Nie jestem specjalnym fanem publicystyki Fallaci, a zwłaszcza nie przepadam za tak agresywną retoryką jak ta w jej tekstach po 11/09. Nie zmienia to faktu, że problem terroru, po który sięga islamski fundamentalizm istnieje i nieodpowiedzialne jest udawanie, że go nie ma. I proszę mi nie wywijać przed nosem zarzutami o rasizm, bo nie ma to nic wspólnego z rasizmem. Boję się Araba z bombą nie dlatego, że jest Arabem, tylko dlatego, że ma bombę. Dokładnie z tego samego powodu boję się katolika z ETA czy IRA, czy protestanta z jakiś ulsterskich bojówek. To metoda walki stanowi zagrożenie a nie wyznanie, rasa czy kraj pochodzenia walczącego.

        I to tyle a propos obcyndalania.

        Z pozdrowieniami
        Ryszard Warta

           Odpowiedz
        0
        0
    • Panie Warta, zanim sie Pan wezmie krytyke, prosze najpierw przeczytac dokladnie chocby nazwisko tu publikujacego…

         Odpowiedz
      0
      0
      • Jasne: Szygiel to nie Szczygiel. Za przekręcenie nazwiska przepraszam i bije się w piersi aż dudni. Jednak pozostaje przy moim zdaniu co do meritum.
        Pozdrawiam
        Ryszard Warta

           Odpowiedz
        0
        0
  2. ciekawy nieortodoksyjny punkt widzenia! faktycznie dzisiaj arabowie sa widziani jako zagrozenie dla „cywilizacji” tak jak kiedys zydzi. autor potepia antysemityzm i antyislamizm, to wszystko

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Wierze w prawo karmy zgodnie z ktorym Oriana w nastepnym zyciu urodzi sie jako maly uchodzca w gettcie Rafah w Strefie Gazy… and justice for all!

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Panie Szygiel, jak zwykle błyskotliowy i odważny komentarz, wyspa niezaleznosci na morzu ogólnego marazmu i przytakiwania, brawo…ale tą „głupią babą” to pan przesadził, głupi człowiek wystarczy…płeć chyba nie ma znaczenia, pozdrawiam…

       Odpowiedz
    0
    0
  5. Udawanie, ze nie istnieje cos takiego jak islam wojujacy jest zbrodnia wobec wszystkich innych nacji zyjacych obok nas. Dlaczego nie ma problemow z Hindusami, Azjatami, Czanymi, Latynosami? Ciagle tylko ci biedni muzulmanie wysadzaja sie w imie swojego boga.
    Mowienie wprost ze jest problem jest szansa na jego rozwiazanie. Unikanie go doprowadzi do tragedii, rzezi niewiniatek, na ktorej ucierpia inne nacje. To bedzie dopiero faszyzm. Wiec prosze sie troche zastanowi.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


8 × jeden =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016
267

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016
2

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016
1

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015
2

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015
1

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015
2

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015
1

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015
26

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015
1

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015
1

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…