Wasserman i Mongolia


piątek 01/09/2006
6

Reporterzy bez Granic co roku publikują światowy ranking wolności prasy. W zeszłym roku Polska została sklasyfikowana bodajże najniżej w Unii Europejskiej, na 53 pozycji, obok Mongolii, jednym z najwyżej notowanych krajów Azji.

Prasa w Mongolii łagodnie przeszła transformację, a świadomość znaczenia wolności prasy dla demokracji zaszła bardzo wysoko, choć wzorów z przeszłości mało, a sąsiedzi wcale nie świecą przykładem.

Zastanawiam się teraz co myśleć o świadomości wolności prasy w Polsce. Popatrzmy z tego punktu widzenia na jądro sprawy Zbigniewa Wassermana – ministra od tajnych służb przeciw Wandzie Gąsior – emerytce z Krakowa. Co ten przypadek ujawnia?

W Unii Europejskiej uważa się, że podstawą wolności prasy, jej absolutnym fundamentem, jest ochrona źródeł dziennikarskich (w Polsce to „tajemnica dziennikarska”). Każda próba złamania tej tajemnicy, choćby motywowana najszlachetniejszymi pobudkami, musi budzić najwyższą czujność. We wszystkich europejskich szkołach dziennikarskich uczą jak jej bronić, do jakich praw się odwoływać, jak strzec korespondencji itd.

Tymczasem okazuje się, że jedno z polskich mediów, na dodatek publiczne, po prostu przesyła listy od swoich odbiorców osobom, na które ci odbiorcy się skarżą. To analfabetyzm zawodowy, świadczący o kompletnym braku świadomości roli prasy.

Sprawa ta ujawnia też konformizm mediów godzien krajów, które stoją w rankingu dużo niżej od poczciwej Mongolii. Czy telewizja przesyła wszystkie adresowane do niej listy wszystkim osobom w Polsce, które mogą poczuć się nimi urażone? Nie. (tzn. miejmy nadzieję, że nie). Dostarcza je możnym.

Wynik sprawy p. Wasseramana ujawnia, że w Polsce krytyka ludzi władzy zawarta w prywatnych listach do mediów jest karana z kodeksu karnego, tzn. jest przestępstwem. W Mongolii to jest niemożliwe. To nie jest kraj totalitarny.

Mało tego, żaden adwokat z Krakowa nie odważył się bronić autorki owych dwóch listów. Proces był tajny. Czy w Polsce panuje jakiś niewidzialny terror?

Sprawa Wassermana dowodzi, ze polskie ministerstwo sprawiedliwości nie zostało przygotowane na wejście do U. E. Artykuł 212, z którego skazano emerytkę jest od stycznia sprawdzany przez TK pod względem jego zgodności z Konstytucją. Ale nawet gdyby okazał sie zgodny (co bardzo wątpliwe) w razie utrzymania wyroku pani Gąsior dostanie odszkodowanie w Strasburgu. Polska zostanie ukarana i napiętnowana. Za brak zrozumienia rzeczy, które Mongolia już zrozumiała.


Komentarze 6 Dodaj komentarz

 
  1. Publicysta „Tageszeitung” nie pomylił się pisząc o rządzącej Polską braci „Złodziejaszki, co chcą zawładnąć światem”, a kolega daje kolejny tego przykład. Wasserman – formalny (Kurski jest nieformalny) bulterier Kaczyńskich, w majestacie prawa robi w polskich prokuraturach to co Bracia z mediami. Rybnik – jedno z większych miast Śląska. Solidnie działające organy ścigania, znający się na robocie prokuratorzy. W kilka lat po kradzieży dzieł sztuki, która miałą miejsce w Krakowie jeden z rybnickich prokuratorów wznawia śledztwo. Wydaje nakaz przeszukania domu i zatrzymania pasera. Pieski odzyskują kilka malowideł, delikwent leci na dołek. Dwa dni później z Warszawy przychodzi nakaz… zwolnienia delikwenta. Prokurator przechodzi skrupulatną kontrolę akt prowadzonych spraw, w końcu dostaje upomnienie dyscyplinarne. Prewencyjnie. Śląskie pieski szczekają, że paser jest b. dobrym znajomym Wassermana. Czekam na ciąg dalszy sprawy, ale wątpliwości nie mam, że IV RP bliżej ustrojem do III Rzeszy niż do demokracji.

       Odpowiedz
    0
    1
  2. Hm,
    Budowano dom dla p. Wassermana. Odwalono fuszerkę.
    Pan Wasserman odmówił zapłaty części pieniędzy za tę fuszerkę.
    MAMUSIA majstra odwalającego fuszerkę robi chryję w mediach, z p. Wassermana i jego wanny śmieje się cała Polska.

    Co miał zrobić Wasserman? Machnąć rękę na fuszerkę i zapłacićą
    Machnąć ręką na mamusię majstra i jej kłamstwa?

    Synalka-fuszera nie widzieliśy. Sympatyczna, drobna emerytka plotąca androny o wolności słowa i potężnym ministrze wypada medialnie lepiej niż wypadłby jej cwany synalek.

    Co widzimy choćby w Pańskim poście Panie Jurku. I w Pańskim komentarzy Panie Bartoszu.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Panie Andrzeju M. wolnosc slowa to nie to samo co czyjas racja. W tym wypadku pana ministra lub matki majstra. Niech pan sie zastanowi co za bzdury pan pisze.

         Odpowiedz
      0
      0
  3. Tak, kolego, powinien machnąć ręką. Wszystkich w Polsce (no, niemal wszystkich) dotyka niechlujstwo tzw. fachowców. Mnie spieprzyli łazienkę na amen, w dodatku źle zainstalowali kontakty. I co? Jakiś prokurator by się tym zajął? Pomijam, że mnie nie stać na taki dom i taką wannę, choc pracowałam w życiu na bardziej intratnych posadach niż prokurator. No, ok. nie umiałam zaoszczędzić, to mogę zrozumieć, choć szczerze mówiąc z trudem. Ci faceci powinni jednak przyjąć taką prostą zasadę, że od momentu wejścia na ścieżkę polityczną, przyozdobioną w dodatku rewolucja moralną – już nie wypada tak zajadle walczyć o swoje parę złotych. Z tym, że mamy tu do czynienia z tą subtelną kwestią smaku…

       Odpowiedz
    0
    0
    • Ha!
      Zuzau:
      Wolność słowa pozwala nazwać Wassermana „jełopem”. Ale już nazwanie kogoś „złodziejem” albo „naciągaczem” wymaga mocnych podstaw, bo to nie epitety lecz określania ludzi popełniających określone przestępstwa.

      Meta:

      Prokurator się nie zajął, bo podejrzewam, że Pan nie zgłosił.
      Nie mówimy o PARU złotych, ale o 38 000.

      Rewolucja moralna oznacza, że walczymy o uczciwość. A właśnie sądy są miejscem przeznaczonym do walki o uczciwość. Nie tylko tę wielką, ale o tak codzienną, nakazującą np. rzetelne wykonanie usługi.

      A uwaga „Pomijam, że mnie nie stać na taki dom i taką wannę, choc pracowałam w życiu na bardziej intratnych posadach niż prokurator. No, ok. nie umiałam zaoszczędzić, to mogę zrozumieć, choć szczerze mówiąc z trudem.” jest – moim zdaniem klasycznym przypadkiem manipulacji, jaka notorycznie jest stosowana wobec przedstawicieli obecnej władzy.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Problemy sa dwa, Anonymusie: Wassermann oskarżył emerytkę za nazwanie go oszustem w liście do TV, więc to co pisze autor bloga tzreba uwaznie przeczytać. Po drugie: z upodobaniem czytam zeznania majątkowe funkcjonariuszy państwowych i administracyjnych i partyjnych z różnych opcji – i nie moge pozbyc się wrażenia, że są oni szalenie zaradni życiowo. Zapewniam, że ten „klasyczny przypadek manipulacji” stosuję wobec wszystkich.
        A teraz co do początku Pana odpowiedzi: ja wiem, o jakiej kwocie mówimy. Na własne uszy słyszałam w TV wypowiedź małżonki ministra Wassermanna: – Zapłacilismy za pracę fachowców całą nalezność z wyjątkiem drobnej kwoty 38 tysięcy zł. Pozdrawiam.

           Odpowiedz
        0
        0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć × 1 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016
313

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016
2

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016
1

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015
2

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015
1

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015
3

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015
1

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015
26

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015
1

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015
2

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…