TV: prowadząca z rewolwerem


poniedziałek 22/08/2011

Polskich programów informacyjnych nie oglądam. Próbowałem jakiś czas temu, po długiej przerwie, rzucić okiem na Wiadomości. Prowadziła je wtedy smutna brunetka, jakby zawsze w żałobie, niezależnie od charakteru niusów. Przełknąłbym to jakoś, ale smutna brunetka nigdy nie mówiła „dobry wieczór”, nigdy nie witała się z widzami, więc i ze mną. Ot, czytała komunikaty dla ludności. Byłem pewien, że to nie jej pomysł, że to z pewnością głęboko przemyślana idea naszych mózgów telewizyjnych, które oszczędzały miejsce na prompterze. To było dla mnie już za smutne, zrezygnowałem.

 

Po kolejnej przerwie nie oglądałem Wiadomości od początku, tylko kilka razy wpadałem na chwilę, w środku, by obejrzeć blondynkę. Ta nie była smutna, jeno oschła. To, zdaje się, była pogodynka, która zrobiła niebywałą w skali światowej karierę – z przepowiadania pogody przeszła na prowadzenie programu informacyjnego, ba, chyba nim nawet kierowała (może jeszcze kieruje? – nie wiem). Było w tym coś rewolucyjnego, jednak – ponieważ nie oglądałem już Wiadomości od początku – trudno powiedzieć, czy rewolucja blondynki doprowadziła redakcję do wpisania „dobry wieczór” do promptera.

 

Czy oschłość jest lepsza od smutku? Po paru razach doszedłem do wniosku, że nie. Blondynka postanowiła kontynuować swoje przyzwyczajenia z czasów przepowiadania pogody przedstawiając wiadomości na stojąco, obok dużego ekranu, na którym jednak zamiast mapy ukazywały się napisy. Po staremu pokazywała je dłonią i głośno odczytywała, albo, dalej wskazując dłonią, opowiadała co widać na ekranie, kiedy leciało tam coś innego niż napisy. Wyobrażałem ją sobie z linijką lub wskazówką – pustka dłoni w jej infantylno-pedagogicznym szoł była ostatecznie smutna, równie martwa jak twarz brunetki w żałobie. Szybko dałem sobie spokój.

 

Przypomniało mi się to wszystko, gdy zobaczyłem twarz prezenterki libijskiej telewizji państwowej, brunetki. Była to twarz raczej smutna, ale też żywa, pełna uczuć. Kobieta nie czytała z promptera, a w dłoni trzymała rewolwer, niczym wskazówkę. Miała powody do zdenerwowania. Przez poprzednie miesiące najpotężniejszy sojusz militarny na świecie spuszczał bomby na jej miejsce pracy, a teraz na ulicach trup padał nawet gęściej, gdyż niezadowoleni, uzbrojeni telewidzowie weszli właśnie do stolicy.

 

Zdenerwowana libijska brunetka z rewolwerem w dłoni prognozowała przyszłość: „Dziś tą bronią albo zabiję, albo się zabiję. Nie weźmiecie siłą ani telewizji Al-Libya, ani Libii. Wszyscy tu będziemy męczennikami!” To się nazywa mocny moment telewizji – wszystko leciało na żywo i wyraźnie bez promptera. Prowadzące informacje pojawiają się i znikają, to normalne, ale co będzie z nią? Te nerwy, ta gestykulacja pomyślałem, prognozują, że ten koniec, ta śmierć, którą brała pod uwagę, nie będzie takim łatwym, szybkim zakończeniem historii. Że tam się jeszcze, niestety, będzie działo, i to długo, bez względu na to, co się dziś stanie.                   

 


Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…