Tajemnica samochodu z dziennikarzami


czwartek 27/11/2008

Kiedy zobaczyłem dziś na ekranie wielki tytuł Dziennika Przeczytaj raport ABW o strzelaninie w Gruzji i wgłębiłem się w szczegóły, przypomniał mi się film Tajne przez poufne braci Coen. W końcu nie tylko ja kojarzyłem to z kinem, trwa poszukiwanie scenarzystów. Najbardziej uderzył mnie fragment o tym, jak prezydencki konwój musiał stawać trzy razy, żeby przepuścić zwierzęta hodowlane. Stado ubłoconych kóz ociera się o błysk limuzyn, z poważnymi panami w środku…  to już Kusturica, zaraz pewnie będą koka i kałasznikowy. Chodzi o folklor. Ale co będzie z Dziennikiem?

Szef ABW już parę dni temu zgłosił do prokuratury przecieki na temat tego poufnego dokumentu. Któryś z 16 adresatów już dawno zdradził zasadniczą treść raportu, podały ją nawet agencje światowe. Proces szesnastu – to by źle brzmiało, ale ew. winni są wyłącznie wśród nich. Dziennikarz nie może a priori zakładać, że osoba zobowiązana do tajemnicy łamie ją wbrew dobru publicznemu. W tym wypadku nie może też zaprzeczać, że należy ona do najbardziej odpowiedzialnych i wiarygodnych, bo chodzi o „16 najważniejszych osób w państwie”. W wolnym kraju Dziennik nie może być o nic oskarżony.

 

Ale sprawa znowu kojarzy mi się filmowo i widzę tego busa z dziennikarzami, który nocną porą, przebrnąwszy przez stada zwierząt hodowlanych, nagle wyrywa 130 na godzinę po górskiej drodze, żeby przyjechać na czele wyprawy. Gdzie się zaczyna instrumentalizacja prasy? W czasie owej eskapady wielu dziennikarzy silnie ją odczuło. Powiedzmy, że reżyseria była mało dyskretna, a film nie był europejski. Ale u nas? Ten kto wyjawił raport ABW zrobił to w interesie społecznym, czy też kazał jedynie przyśpieszyć ciężarówkę z dziennikarzami, bo mu się wydaje, że to będzie dobre dla filmu, który właśnie kręci?

 

Czasem wymaga się od dziennikarzy, by ujawniając poufne dokumenty brali na siebie „moralną” odpowiedzialność, by lepiej wyczuwali kiedy chodzi o podpuchę, manipulację itd. Stary dylemat. Ale właściwie gdyby prasa przestała odzwierciedlać gry władzy straciłaby rangę społecznego lustra. Może być – i często bywa -  bardziej odpowiedzialna od rządzących, ale wcale nie musi. To się właśnie nazywa wolność. Publiczny dyskurs bez głupstw byłby fałszywy jak produkcyjniak.       

 

Co do Dziennika, to przypomniał mi postać z Tajne przez poufne, starzejącą się trenerkę z osiedlowej siłowni, która obsesyjnie żąda operacji plastycznej. Pod raportem ABW czytam tytuł: Michnik staje przed sądem i widzę zdjęcie „oskarżonego”.  A z artykułu wynika, że Kobylański z Urugwaju chce pozwać pół polskiej prasy. Problem dotyczy mediów różnych odcieni politycznych, takiego procesu  (jeśli do niego dojdzie) jeszcze nie było. Dlaczego w tytule tkwi akurat Michnik? Bo Dziennik przy okazji pcha swoją rozklekotaną ciężarówkę do przodu…  Żyjemy w Hollywood.  

 

.


Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…