Papież Franciszek: ostateczny dowód


piątek 15/03/2013
2

Na szczeblu światowym i naszym podwórku odbywa się coś w rodzaju procesu lustracyjnego papieża Franciszka: wszyscy dziennikarze zainteresowani przeszłością Jorge Bergoglio zwracają się do argentyńskiego dziennikarza Horacio Verbitzky’ego, który twierdzi, że w latach 70. ówczesny przełożony argentyńskich jezuitów współpracował z juntą generała Videli.

Polski naukowiec i lewicowy publicysta, który dobrze zna problemy polityczne Ameryki Łacińskiej – Zbigniew Marcin Kowalewski, przedstawił wczoraj jedyny pisemny dowód, który ostatecznie wskazuje na kontakt dzisiejszego papieża z władzami argentyńskimi w sprawie jego dwóch braci zakonnych, aresztowanych i torturowanych przez policję junty w maju 1976 r., pod zarzutem przynależności do antyrządowej grupy zbrojnej. Ujawnił go Verbitzky, w dzienniku Página 12, wiosną 2010 r.

To kopia notatki urzędnika argentyńskiego MSZ (oryginału nigdy nie odnaleziono), z której wynika, że Jorge Bergoglio udzielił informacji MSZ na temat jezuity Francisco Jalicsa, który przebywając wówczas na emigracji w Niemczech ubiegał się o możliwość przedłużenia swego paszportu na miejscu, a nie w kraju.

O. Bergoglio udzielił urzędnikowi następujących informacji: że obaj zakonnicy zostali wydaleni z zakonu wiosną 1976 r. ze względu na nieokreślone problemy ich działalności w kongregacjach żeńskich i odmowę pracy w ubogiej dzielnicy,  że zostali potem aresztowani za kontakty z partyzantką i  po wyjściu z więzienia biskupi nie chcieli ich przyjąć. Urzędnik dodaje, że Bergoglio sugerował, by do prośby Jalicsa się nie przychylać.

Verbitsky prezentował też kopię innego dokumentu, który miał dowodzić współpracy o. Bergoglio z władzami, lecz nie pada w nim jego nazwisko, więc powyższa notatka stanowi najjaśniejszy dowód oskarżenia.

W epoce argentyńskiej dyktatury Kościół był posłuszny władzom. Ci duchowni, którzy próbowali się im przeciwstawić byli zabijani, w tym biskupi. O. Bergoglio niewiele wtedy znaczył, zajmował się sprawami swego zakonu i działalnością w dzielnicach nędzy. Powody, dla których miał szkodzić swoim braciom zakonnym, są według jego krytyków dwa: tchórzostwo i w istocie polityczne popieranie junty. 

Czarny papież

W wywiadzie dla współpracowniczki Krytyki Politycznej Agnieszki Zakrzewicz dziennikarz argentyńskiego dziennika Clarin Julio Algañar mówi, że Bergoglio właściwie wydał na śmierć dwóch swoich braci zakonnych i, jeśli ich ostatecznie wybronił, to tylko dlatego, że był śmierdzącym tchórzem, „bał się konsekwencji”.

Trzeba jednak dopowiedzieć, że w czasach rządów generałów dziennik Clarin z całej siły je popierał. Był wielkim faworytem władzy i bardzo się na tym wzbogacił, przejmując własność przemysłowców-wrogów reżimu. Generała Videlę ogłaszał „zbawcą narodu”. Dziś to największy argentyński tabloid. Jego właścicielka, miliarderka Ernestina de Noble  ma proces z Matkami z Plaza de Mayo – jest oskarżona o nielegalną adopcję dzieci ofiar junty. Dziennikowi Clarin mogłoby zależeć na odwracaniu uwagi, ale Julio Algañar w swych korespondencjach z Watykanu po wyborze papieża nie wysuwa żadnych oskarżeń.

Są jeszcze u nas oskarżenia bardzo szerokie, jak np. komentarz publicysty Superstacji Piotra Szumlewicza, który, myśląc chyba przede wszystkim o swej książce (Ojciec nieświęty), utrzymuje, że Franciszek będzie – podobnie jak Jan Paweł II – bronił „pedofilów, oszustów i dyktatorów”. Określa go jako „bezpośredniego współpracownika krwawego reżimu wojskowego”.

Czy jednak ta notatka może być tego niezbitym dowodem? Problem polega na tym, że ciągle nie jest całkiem jasne, czy o. Bergoglio chciał swoją sugestią odmowy zaszkodzić czy pomóc byłemu zakonnikowi. Dyktatura trwała wtedy w najlepsze. Nie można wykluczyć, że wolałby nie widzieć go na miejscu z innego powodu niż tchórzostwo i chęć donoszenia. To kwestia interpretacji, a lokalne świadectwa są sprzeczne.

O. Francisco Jalics, który w Niemczech nie przestał być duchownym i wrócił do zakonu, wspomina dziś na stronie internetowej  niemieckich jezuitów: „Opuściłem Argentynę po moim uwolnieniu. Później rozmawiałem o tych wydarzeniach z ojcem Bergoglio, który w międzyczasie został arcybiskupem Buenos Aires. Odprawiliśmy razem mszę i serdecznie uściskaliśmy się”.   

Znany teolog wyzwolenia Leonardo Boff (kiedyś potępiony przez Kościół) twierdzi, że o. Bergoglio obronił wielu ludzi w czasach junty i nigdy z nią nie współpracował.

Żaden, nawet najzajadlejszy krytyk, nie kwestionuje poświęcenia społecznego o. Bergoglio, co najwyżej zarzuca mu, że robił to dla kariery. W tej sytuacji ostateczny dowód oskarżenia nie powinien mieć wielkiej wagi. 

 

    


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Panie Jerzy,

    z całym szacunkiem, ale ja jestem ekant, a więc przedstawiciel jedynej dziedziny w reklamie, w której dba się (bo musi się dbać) o precyzję i dokładność.

    I dlatego pozwalam sobie zwrócić uwagę na to, że w tej notatce urzędnik odnosi się do opinii Bergoglio o BYŁYCH zakonnikach, WYDALONYCH z zakonu „ze względu na nieokreślone problemy ich działalności w kongregacjach żeńskich i odmowę pracy w ubogiej dzielnicy” .

    Obaj zostali POTEM aresztowani – już jako BYLI zakonnicy.

    Co do współpracy hierarchów argentyńskich z władzą:

    no, to u nas jest dokładnie tak samo- Nycz i Dziwisz współpracują z rządem i nie pod groźbą kary śmierci, a z własnej i nieprzymuszonej woli.
    I obaj szykanują porządnych, księży: Nycz ks.Małkowskiego a Dziwisz – ks. Isakowicza-Zaleskigo.

    Biskupi (na całym świecie) tak mają.

    Pozdrawiam z sąsiedniej stacji metra!

    EF

       Odpowiedz
    3
    1

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− siedem = 0

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016
201

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016
2

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016
0

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015
1

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015
0

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015
2

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015
0

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015
17

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015
0

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015
1

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…