Odrobina humoru żydowskiego


czwartek 22/01/2009
17

Erec Nehederet  („cudowny kraj”) – to cotygodniowy progam satyryczny na drugim kanale izraelskiej telewizji. Izraelczycy potrafią być autoironiczni i śmieją się ze wszystkiego, oprócz Holokaustu. W zeszłym tygodniu program był spojrzeniem na atak na Gazę…

Aktor grający wojskowego korespondenta prowadzi transmisję na żywo: Prowadzimy 50 do 4!  (liczby zabitych palestyńskich i izraelskich), na tablicy wynik ciągle rośnie. Korespondent zamienia się w dziennikarza sportowego – Ale nie możemy spoczywać na laurach, trzeba powiększać dystans! I nagle „łączenie na żywo” z europejskimi stolicami, jak w konkursie Eurowizji – Jak głosujecie, ilu zabitych akceptujecie? Rzym daje znać, że Włochy nie dają więcej niż 800… O! Niemcy bez gadania przełkną 8000! Proszę, zbombardowaliśmy właśnie studio mody w Gazie, 500 punktów…

 

No i faktycznie, w oczach dziennikarzy sportowych Izrael wygrał bez dwóch zdań, liczby nie kłamią. Mimo to pewien fakt – omawiany teraz na świecie przez inną prasę niż sportowa -  uwiera.  

 

Obrońcom Strefy udało się zatrzymać izraelską inwazję o 2 kilometry od centrum Gazy, aż do czasu inauguracji Obamy (czyli przerwania ognia przez Izrael), co niektórym wydawało się absolutnie niemożliwe. Wszyscy drapią się po głowie. Izrael wycofuje się we krwi po pachy, a Hamas na pożegnanie strzela swoje żałosne fajerwerki w postaci „rakiet” z rur kanalizacyjnych, na saletrę. Palestyńczycy nie poddali się, blitzkrieg nie wypalił. Jak to możliwe?

 

Odpowiedź przynoszą doniesienia z Gazy: biała flaga zostałaby pewnie wywieszona i wszystko poszłoby znakomicie, gdyby nie to, że Izraelczycy słusznie nie ufają zamkniętym w Strefie. Tak przynajmniej pisze brytyjski The Observer zaciekawiony doniesieniami izraelskiej (więc marginalnej) organizacji obrony praw człowieka Bt’selem. Gazeta przyjrzała się klasycznym wypadkom w miejscowości Khuza. Chodzi właśnie o białą flagę.    

 

Mieszkańcy dostali z Nieba ulotkową wiadomość, że, jak wszyscy, mają dziesięć minut na ewakuację, a ponieważ wierzą izraelskim informacjom, przystąpili do ucieczki. Problem w tym, że z jednej strony waliły bomby a z drugiej domy, wraz z mieszkańcami, rozjeżdżały wojskowe mega-buldożery. W tej sytuacji pozostali przy życiu wyszli przed czołgi z białymi flagami. Do tej pory wszystko było w porządku, prawda? Ale Izraelczycy nie zaufali temu znakowi, bo przecież wiadomo jacy są Arabowie. Strzelano do ludzi, kobiet z dziećmi na rękach, a potem były egzekucje, żeby to uciszyć. Ale nie wyszło, fama poszła, Palestyńczycy błędnie zrozumieli, że biała flaga się nie liczy i stąd cały klops.

 

Hamasowcy, choć już wybierali najbielsze prześcieradła, zmienili zdanie i postanowili trwać. Zatrzymali najazd zmuszając do odwrotu czołgi, samoloty, śmigłowce, artylerię, buldożery i okręty wojenne. W krajach arabskich to po prostu wszystkich zatyka, w zachodnich zadziwia. Ale o co chodziło Izraelczykom? Dlaczego zabili i okaleczyli więcej kobiet i dzieciaków niż obrońców, dlaczego zniszczyli 4 tys. domów? Proste: masakra miała tak sterroryzować ludzi zamkniętych w Strefie, by pogodzili się w końcu ze swoim losem. Walka z  mężczyznami uzbrojonymi (tylko) w karabiny nie wchodziła w grę ze względów bezpieczeństwa, ich kule mogły przecież porysować farbę na czołgach.  

W zeszłym tygodniu znany izraelski polityk Avigdor Liebermann, minister od „spraw strategicznych” w rządzie Olmerta, nawoływał do ostatecznego rozwiązania kwestii palestyńskiej poprzez spuszczenie na Gazę bomby atomowej. Idą wybory więc jego strategiczna koncepcja może jeszcze wygrać, tym bardziej, że kiedy w telewizji szły programy satyryczne, wielcy rabini błogosławili wojsko. Wieki Rabin Sefaradów Mordehai Eliyahu już przed akcją w Gazie rozgrzeszał, jak każdy patriotyczny  duchowny w takiej sytuacji. Wydał nawet specjalny dekret: …nie ma absolutnie żadnego zakazu moralnego przeciw masakrom cywilów w czasie potencjalnej ofensywy (Jerusalem Post).

 

Ale moim ulubionym rabinem jest dowcipny Israel Rosen, opiekujący się żydowskimi kolonistami na Zachodnim Brzegu. Rosen budzi wielki szacunek w Izraelu i wśród licznych generałów, z powodu swego przywiązania do szczegółów. Chce on mianowicie całkowitej eksterminacji Palestyńczyków, razem z ich bydłem, jak – według niego – nakazuje Pismo. Werset z księgi Salomona, który ciągle cytuje, omówił Jonathan Littell w Łaskawych. Czyż nie należy cenić ludzi, którzy inspirują literaturę światową? Wiceminister obrony  Matai Vilnai, ten sam, który wiosną dosłownie groził Palestyńczykom Holokaustem, jest wiernym wyznawcą Rosena. Niestety, narzekają dziennikarze sportowi, wielu izraelskich polityków póki co wybiera wyjście bardziej polityczne, łatwiej repetytywne i mniej literackie, czyli stary, dobry terror.

 

Każdy Izraelczyk wie, dlaczego Palestyńczycy nie godzą się ze swoim losem: w końcu zostali pozbawieni swojej ziemi i wepchnięci do zamurowanych gett. Każdy Izraelczyk doskonale wie, że ich państwo każdego dnia okrada i zabija tubylców: 95% izraelskich Żydów chce to kontynuować. W ich dowcipnym kraju liczy się przede wszystkim  jedność moralno-polityczna narodu. Dlatego w najbliższych wyborach start partii politycznych izraelskich Palestyńczyków (15-procentowa mniejszość, pozostałość po zepchnięciu Arabów do morza w 1948) został zakazany. Po co utrzymywać jakąś fikcję, kiedy i tak chodzi o demokrację tylko dla Żydów. Izraelscy Palestyńczycy (kilku posłów) i tak nie mieli nic do powiedzenia.

 

Jedyna osoba na świecie, która może mieć wpływ na Izrael, to Barack Obama, który mimowolnie uratował Hamas w Gazie. Izraelczycy po prostu nie wiedzą jeszcze, na ile następnym razem pozwoli szczodra Ameryka… 10000? 100000? A może atomowy jackpot? Wszystko zależy od tego, jak bardzo Obama ceni dobry, żydowski humor.

 

 

.


Komentarze 17 Dodaj komentarz

 
  1. לידיעת כולם,הערבים תפסו שיטה:מתחפשים לשמאלנים

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Pierwszy polski, polskojezyczny dziennikarz piszacy o inteligentnie i w wywazony sposob o konflikcie na Bliskim Wschodzie. Bez poddanczego wazeliniarstwa i bez egzaltacji, bez nerwow. Te spokojnie pisane komentarze maja swoja sile i oddzialowuja na myslacych ludzi, pomimo swojej lakonicznosci, co tylko poteguje sile podawanych faktow.

       Odpowiedz
    0
    0
  3. żydzi zarazili się faszyzmem i swoim postępowaniem zarażają dalej innych .

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Jerzy – w tym strasznie skomplikowanym świecie bliskiego wschodu mam rózne wrażenia czytając Twoje treksty. Dziś chyle czoło. Vargas Llosa patrzył podobnie wnikliwie. Powinieneś tam pracowac z kamerą.

       Odpowiedz
    0
    0
  5. Bilansik palestyńskich ofiar w Gazie na dzisiaj (gdyż kopią w gruzach i ciągle wydobywają ciała) wg ONZ – co najmniej 1330 zabitych, 5450 rannych.

    Zabitych dzieci: 437, rannych 1890

    Zginęło 14 lekarzy i 4 dziennikarzy.

    Według szacunków medycznych, około 2700 palestyńskich rannych pozostanie kalekami do końca życia.

    Bilans strat izraelskich: 13 zabitych, w tym jeden cywil.

       Odpowiedz
    0
    0
  6. Chyba trudno zrozumieć ten fenomen: Żydzi z całego świata przybyli do tego nieszczęsnego miejsca, zawłaszczyli 78% terytorium Palestyńczyków, zamknęli ich w gettcie, odebrali możliwość do samostanowienia i dziwią się, że ci ludzie się buntują, walczą, nie godzą się na kolejny zabór ziemi. Czy Żydzi sa kompletnymi idiotami? Czy ich dogmaty religijne odebrały im zdolność myślenia? Czy przez wieki, pozbawieni własnej ziemi nie rozumieją, że ziemia to specyficzna wartość , za którą niejeden gotów jest umrzeć? Czy tak trudno zrozumieć, że ich stosunek do Palestyńczyków nie może wywoływać innej reakcji jak tylko nienawiść i chęć obrony za wszelką cenę? Czy nie rozumieją, że Palestyńczycy od dawna wiedzą, że albo zwyciężą albo zginą? Myślę, że Żydzi nie sa idiotami, myślę, że cynicznie zaplanowali i systematycznie realizują cel swoich przywódców: stopniowo eksterminować Palestyńczyków, a tych co pozostaną zmarginalizować w życiu społecznym do tego stopnia, że żaden nie odważy się przyznać, że jest Palestyńczykiem.

       Odpowiedz
    0
    0
  7. Tekst wyjątkowo wstrętny.

    Pan Szygiel, który zapewne ma do Izraela żal o to, że nie przebił się tam jako wielki dziennikarz i toczy swoje żałosne życie gdzieś na emigracji w Europie, gdzie mu broń B-że żaden Kassam na głowę nie spadnie ani terrorysta się w autobusie albo centrum handlowym nie wysadzi, cedzi jad przeinaczając fakty…
    Hamasowcy pochowali się za spódnicami swoich żon i matek, wystrzeliwując rakiety a to spod szkoły zarządzanej przez ONZ, a to spomiędzy budynków szpitalnych, a to zza węgła centrum dla „uchodźców”. W taki sposób nietrudno o niewinne ofiary, ale odpowiedzialność spada za nie na tych brodatych fanatyków.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Człowieku. Jest pewna różnica między przypadkowym postrzeleniem kilku cywilów a zamordowaniem tylu osób. Czym spowodowane były te „pomyłki”? Na pewno nie ciężkimi walkami i zaciętym oporem Hamasu ( w walkach zginęło 13 izraelczyków)… Zapewne wyznawana przez ciebie polityczna poprawność nie pozwala ci logicznie myśleć a każdy nieprzychylny polityce izraelskiej komentarz jednoznaczny jest z „szerzeniem nienawiści” i „antysemityzmem”. Żyj dalej swoimi mrzonkami…

         Odpowiedz
      0
      0
    • Gershon poleciał niskim ad personam i dołożył stare izraelskie kłamstwa o żywych tarczach usprawiedliwiając mordy na kobietach i dzieciach. Obrzydliwość. Ci ludzie są odrażający.

         Odpowiedz
      0
      0
  8. podziwiam i doceniam….Jurek czekam też z niecierpliwością na ruch Obamy, z tego co czytałam również schorowany Castro dał mu duży kredyt zaufania, no ale jak to sceptyk musiał dodać, że systemu pokonać mu się uda, zobaczymy…

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− 7 = jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016
808

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016
42

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016
376

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015
19

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015
331

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015
36

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015
354

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015
143

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015
39

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015
291

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…