Medialna użyteczność tortur


czwartek 07/09/2006
1

Co za ulga. Chodzi oczywiście o wczorajsze słowa prezydenta Busha. Uff… cieszy się nasz kraj! Oto nasz ulubiony prezydent, choć już przyznał się do więzienia i torturowania „podejrzanych o terroryzm” za granicą, to nie wymienił Polski.

„Lokalizacja więzień i szczegóły tego programu pozostaną tajne, by nie narażać naszych przyjaciół” – mówił nasz ukochany przywódca. Pochwalił użyteczność tortur, ale, w razie czego, „co złego to nie on”. To podwykonawcy. „Poczytajcie sobie papiery, które wam dostarczyliśmy” – mówił jego przyjacielski uśmiech.

Ano jesienią zeszłego roku CIA, na polecenie administracji, dostarczyła amerykańskim mediom szczegółowe listy więźniów przetrzymywanych i torturowanych w Polsce. Smutno to powiedzieć, ale potwierdzeń od „najwyżej postawionych” ze „służb” i z samego środka partii republikańskiej było tyle, że dziś nikt w Ameryce (i w Europie, oprócz Polski) – od tabloidów po najszacowniejsze tygodniki – nie ma wątpliwości jak wyglądała nasza polityczna współpraca z tą zaoceaniczną partią (tą samą, która dostarcza naszym partiom politycznym swoich spotów reklamowych do kopiowania).

Tortury są w istocie bardzo użyteczne. Kiedy rząd Busha potrzebował propagandowych argumentów do wojny w Iraku zwrócił się do swoich sojuszników. Taki np. Ibn al-Szejk al-Libbi (od jesieni 2001 więziony w Egipcie, od 2002 w Polsce) powiedział w końcu, że to Irak zorganizował ataki z 11 września, i chciał opowiadać w ogóle wszystko, czego od niego chcieli, byle już przestali. Jak wiadomo, już po amerykańsko-brytyjsko-polskiej napaści na Irak, sam Bush „małymi literami” przyznał, że było to kłamstwo. Jego rzecznicy sugerowali, że po prostu podwykonawcy byli zbyt gorliwi.

Przyszedł mi właśnie do głowy taki cytat, o rządzie Stanów Zjednoczonych:

”Demokratyczny rząd może kłamać, jego najbardziej nawet ekstremistyczni krytycy mogą mieć rację, a komentatorzy, którzy temu rządowi zaufają, mogą wyjść na durnych i – co nieporównywalnie groźniejsze – wprowadzić opinię publiczną w błąd. Niby banał, ale stale go trzeba powtarzać. Także samemu sobie. ”

Napisał to jesienią 2004 roku Dawid Warszawski, po dwóch latach intensywnej kampanii propagandowej na rzecz wojny w Iraku, której służył swoim piórem. Po tym felietonie wycofał się, gdyż, z odważnie ujawnionym wstydem, uznał siebie za bezrefleksyjnego kopistę. Rzeczywiście: prasowa kampania iracka okazała się od A do Z rodzajem globalnej fabuły, która, kopiowana przez media, miała zachęcić świat do wojny. Warszawski się załamał, bo odkrył, że nawet najdrobniejsze „dowody” na zagrożenie ze strony Iraku były preparowanymi fałszywkami. Uznał się za idiotę, bo musiał się zorientować, że gdyby wcześniej dokładniej czytał doniesienia zagraniczne i łączył fakty (na zupełnie podstawowym poziomie), uniknąłby uczestnictwa w farsie.

Jego wyznanie nie było łatwe, bo wyjątkowe. Jego gazeta, od kiedy Bush został prezydentem, konsekwentnie kopiowała koncepty propagandowe speców od PR amerykańskiej partii republikańskiej. Nie różniła się pod tym względem od reszty czołowej polskiej prasy, ale była szczególnie szanowana przez ówczesny rząd SLD, który również wybrał tę politykę. Po 11 września 2001, aż mniej więcej do połowy 2005, w Europie tylko brytyjskie tabloidy Murdocha i prasa Berlusconiego we Włoszech dorównywały gorliwością „Wyborczej”. Później jej przeszło.

Bush ogłosił więc wczoraj, że odtąd więźniowie będą traktowani humanitarnie. Do Guantanamo przewieziono właśnie „14 terrorystów najcenniejszych dla amerykańskich służb” – informują nasze media. „Wyborcza” dodaje „…których do niedawna trzymano w tajnych więzieniach – w Afganistanie, Iraku i jednym z krajów Afryki Północnej”. Tymczasem zagraniczne telewizje na tę wieść pokazują lotnisko w Szymanach i jakiś swojski odrapany płot na tle lasu. Ano dlatego, że „amerykańskie służby” informowały, że cały ten komplet „najcenniejszych” dopiero w listopadzie 2005 przewieziono z Polski do Egiptu.

Podczas pobytu w „polskim ośrodku tortur” (ach, te amerykańskie sformułowania, ciekawe jak nasz MSZ będzie z tym walczyć?) niejaki Chalid Szejk Mohammed, ledwo żywy od chęci współpracy, przekonywał, że był „mózgiem 11 września”, „architektem ataków”, że to on – dlaczego nie? – wymyślił, żeby wbić samoloty w WTC, w Pentagon itd. No cóż, ben Laden przestał być aktualny jako „mózg”. FBI nie oskarża go już o 11 września, z braku „jakichkolwiek związków”. To oficjalne. Postać ben Ladena jest zbyt kłopotliwa ze względu na związki jego rodziny z rodziną Bushów. Była dobra jako mit prasowy, na jakiś czas. Przed większymi "eventami", jak wybory czy rocznice, występuje on czasem jako wirtualny bohater kaset anonimowo dostarczanych Al- Dżazirze.

Ale, żeby farsa oficjalnej teorii spiskowej o przebiegu 11 września 2001 jakoś medialnie przetrwała, przynajmniej do końca kadencji Busha, wystarczyło liczyć na oddanych przyjaciół, którzy jeśli zadają jakieś pytania to nigdy sobie, najwyżej wyznaczonym więźniom. Można liczyć na ich polityczno-medialną inteligencję kopistów, która, przecież, bije po oczach.

.


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


5 × = czterdzieści pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016
267

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016
2

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016
1

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015
2

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015
1

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015
2

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015
1

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015
26

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015
1

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015
1

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…