Makiaweliczny seks


niedziela 21/12/2014
1

Niccolo Machiavelli, ojciec politycznego makiawelizmu, słynny autor Księcia, 8 grudnia 1509 r. napisał szczególny list do swego przyjaciela. Upubliczniło go niedawno francuskie wydawnictwo Des Lettres, wyspecjalizowane w dawnej korespondencji prywatnej. Moje tłumaczenie:

„Do Szanownego Luigiego Guicciardiniego z Mantui, drogiego mi jak brat,

(…)

Jeśli chodzi o mnie, przybyłem tu kilka dni temu, zaślepiony małżeńskimi frustracjami. Poznałem starą kobietę, która pierze mi bieliznę. Mieszka w domu obok, w piwnicy, światło wpada tam tylko od wejścia.

Niedawno przechodziłem tamtędy, przywitała mnie przymilnie. Zapytała, czy nie wszedłbym do środka, gdyż pragnie pokazać mi piękne koszule, gdybym zechciał którąś kupić.

W środku, wierząc, że zrobię dobry interes, zobaczyłem w słabym świetle jakąś kobietę. Jej głowa i twarz były ukryte za kawałkiem tkaniny, grała zawstydzoną. Stara hultajka wzięła mnie za rękę i poprowadziła do niej, mówiąc: „Oto koszula, którą pragnę sprzedać. Ale proszę najpierw przymierzyć, zapłaci pan później.”

Wrodzona nieśmiałość doprowadziła mnie do mocnej konfuzji. Zostałem jednak z nią w ciemności, ponieważ praczka natychmiast wyszła i zamknęła drzwi.
Krótko mówiąc, kopulowałem. Powodowany beznadziejną chucią posiadłem ją, choć miała obwisłe uda i zbyt wilgotny krok, a jej oddech cuchnął z lekka.

Po zakończonej sprawie zachciało mi się obejrzeć towar. Odsłoniłem jej twarz i zapaliłem lampę, która tam zwisała. Mało jej nie upuściłem, kiedy rozbłysło światło.
Zaiste, mogłem paść sztywny ze śmierci na miejscu, tak brzydka była ta kobieta.

Pierwszą rzeczą, którą ujrzałem była kępka włosów, ni ciemna ni jasna, brudnoszara. Znajdowała się na szczycie łysej czaszki, po której spacerowało kilka wszy. Do tego rzadkie włosy, zaczynające się zaraz powyżej brwi.

Jej małą, pomarszczoną głowę przecinała ognista blizna, jakby była pod pręgierzem traktowana rozpalonym żelazem. U nasady brwi wyrastały włosy oblepione jajami wesz. Oczy nie znajdowały się na tej samej wysokości, lecz jedno było większe od drugiego, z woskiem w kącikach. Rzęsy zlepione.

Jej nos był wgnieciony w twarz, a z jednej szerokiej dziurki wystawał glut. Jej usta przypomniały mi Wawrzyńca Medyceusza, były jednak ściśnięte z jednej strony. Z drugiej wisiała plwocina, gdyż brak zębów nie powstrzymywał śliny. Jej górną wargę pokrywał niegęsty, lecz dość długi wąs. Skóra spiczastego podbródka zwisała fałdami do podstawy gardła.

Widok tego potwora tak mnie przeraził, że stałem całkowicie zagubiony. Widząc to kobieta chciała rzec „Cóż ci jest panie?”, ale na próżno, gdyż była jąkałą, a gdy otworzyła usta dobył się stamtąd smród tak chorobliwy, że natychmiast wyłamał dwie delikatne bramy mych zmysłów. Mój żołądek, wrażliwy równie jak oczy i nos, nie mogąc ścierpieć takiego despektu, tak został wzburzony, że zwymiotowałem na babę.

Zapłaciwszy monetą, której była warta, wyszedłem. I biorę Niebo na świadka: nie sądzę, by raz jeszcze wzięła mnie chuć, dopókim w Lombardii.

Co do Ciebie, dziękuj Bogu za nadzieję na tyle przyjemności. Ja dziękuję Mu za pewność, że już nigdy nie przeżyję nic tak równie odpychającego.

Mikołaj”


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


1 + osiem =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016
523

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016
2

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016
1

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015
2

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015
2

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015
3

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015
1

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015
29

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015
1

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015
3

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…