Iran: izraelski problem PR


środa 17/06/2009
7

Zawsze się uśmiecham, kiedy widzę te podobieństwa. Prezydent Iranu powiedział dziś w Teheranie, że kontestowane właśnie wybory przebiegły tak samo jak w zachodnich demokracjach, a o tej samej porze w Jerozolimie Meir Dagan, szef Mosadu, człowiek podobno dobrze poinformowany, mówił w Knessecie (według Ha’aretz), że oszustwo wyborcze w Iranie nie różni się o od tego, co w czasie wyborów dzieje się w liberalnych demokracjach. Czyż to nie jest słodkie?

 

Nie wiadomo, czy Daganowi chodziło o to, że rozmiar oszustwa jest w istocie mały, bez wpływu na finalny wynik, a więc jest incydentalną aberracją, czy też sugerował, że w zachodnich demokracjach duży przekręt wyborczy, o który oskarża się administrację Ahmadineżada, jest jakąś niewypowiedzianą normą. Następne zdanie jest za to jasne: Walka o wyniki wyborów w tym kraju ma charakter wyłącznie wewnętrzny, bez żadnego związku z aspiracjami strategicznymi Iranu i jego projektem nuklearnym. Prezydent Ahmadineżad prezentuje dokładnie tę samą analizę wydarzeń.  

 

Następnie generał Dagan poszedł dalej i wyjaśnił, że Izrael potrzebuje Ahmadineżada. Według niego wygrana Musawiego, postrzeganego jako reformatora,  skomplikowałaby przekonanie światowej opinii publicznej o konieczności zapobieżenia irańskiej groźbie atomowej, która miałaby się ziścić w 2014 (Musawi jest wielkim zwolennikiem rozwijania energetyki jądrowej, sam,  jako premier, zapoczątkował tę politykę). Chodzi więc o problem PR. Ahmadineżad jest lepszy -  można przyjąć, że prezydent Iranu zgadza się również z tym zdaniem szefa izraelskiego wywiadu.

 

W końcu Dagan nawoływał do przekonania  społeczności międzynarodowej do kolejnych sankcji przeciwko Iranowi, by powstrzymać jego projekty atomowe. Jak wiadomo Izrael  już dawno wprowadził broń jądrową na Bliski Wschód i nie zgadza się na przybycie żadnych międzynarodowych inspektorów,  ale dotyka go jedynie rodzaj anty-sankcji, coroczne miliardy od Amerykanów.   Sprawiedliwość nakazuje więc, by Iran poddał się tej naturalnej dominacji. Kraje muzułmańskie, które ujmują się za Palestyńczykami, nie powinny mieć szans na rozwój, niech spojrzą na los Iraku.

 

Avigdor Lieberman z Mołdawii, aktualny minister spraw zagranicznych Izraela, parę miesięcy temu proponował  zbombardowanie Strefy Gazy ładunkami nuklearnymi, żeby rozwiązać problem, a parę  dni temu jego ideologiczny kolega Netaniahu  wygłosił przemówienie, że ostatecznie może zgodzić się na jakąś formę istnienia czegoś w rodzaju państwa palestyńskiego, jeśli Palestyńczycy zgodzą się,  by Izrael był czysty rasowo. Tzn. faktycznie -  jeśli przystaną na tzw. transfer (usunięcie mniejszości arabskiej z Izraela, pomysł  Liebermana) i kontynuację żydowskiej kolonizacji okupowanego Zachodniego Brzegu Jordanu. Izraelski nacjonalizm w samym szczycie swej agresywnej tępoty.   

 

Iran i Izrael są azjatyckimi państwami wyznaniowymi, silnie zideologizowanymi, i oba po śmierci Iraku politycznie zyskały. Póki co, Iran nie okupuje ani nie okrada sąsiadów, jak Izrael, ale oczywiście kiedyś to się może zmienić. Dlatego powinniśmy potępić tych, którzy popierają Musawiego w Iranie i tym samym podważają słuszną hegemonię Izraela w regionie.  To jest najsłodsze.            

 

.


Komentarze 7 Dodaj komentarz

 
  1. Obawiam się, że niewiele z tego, co p. Szygiel napisał, odpowiada prawdzie. Czytałem przemówienie Natanyahu – niczego o czystości rasowej i transferze tam nie ma. Jest mowa o uznaniiu Izraela jako „państwa żydowskiego”, a to kompletnie co innego – tak Izraelczycy widzą swoje państwo obecnie, z 1/4 ludności arabskiej.
    Czy inne rzeczy nasz znakomity znawca polityki Bliskiego Wschodu też tak pozmyślał?

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Och, ten internet i te blogi ,całe szczęście ,że Pan Zdrojewski zrobi niedługo porządek !!!!

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Izrael żyje tylko dlatego że parę krajów Arabskich na to pozwala np.Arabia Saudyjska itd… z momentem kiedy przestanie im być potrzebny jak już odpowiednio dużo przejmą w USA będzie koniec tego śmiesznego żydowskiego karła.

       Odpowiedz
    0
    0
  4. są róznice jednak miedzy iranem a izraelem. ahmadinedzad jest pochodzenia ormiańskiego a musawi to azer. w izraelu nie-zyd w zyciu nie moglby zostac prezydentem

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ cztery = 11

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Trump, Obama i widzenie członka

czwartek 10/11/2016
683

Trump wygrał. Nie mogę pozbyć się skojarzenia z pytaniem, zawartym w pracy Petera Fussa, wystawionej we Wrocławiu w 2008 r. Oto padła odpowiedź. To Trump…


Sekrety dżungli, czyli historia plastiku i NATO

niedziela 30/10/2016
2

Dlaczego siedzenia w autobusach pokryto grubym plastikiem, na czas podróży migrantów z likwidowanej „dżungli” w Calais? Zdjęcia pasażerów na tych plastikach wywołały pewną konsternację, nawet…


Dabiq nr 15. Pozdrowienia z Państwa Islamskiego

wtorek 02/08/2016
1

Jest nowy numer Dabiqa. Oficjalny periodyk Państwa Islamskiego (PI), z hasłem „Break the cross!” na okładce, bierze na celownik chrześcijan („krzyżowców”). Atakuje papieża Franciszka. Zdarzyło…


Państwo Islamskie – feminizm i pokój

poniedziałek 30/11/2015
2

Wyszedł właśnie 12, świąteczny można powiedzieć, numer oficjalnego organu prasowego Państwa Islamskiego, Dabiq. Kredowy papier, nienaganny lojałt, wersje elektroniczne. Dabiq to w rzeczywistości wioska niedaleko…


Francuzi na Bliskim Wschodzie, czyli która armia jest najmniejsza?

czwartek 19/11/2015
2

Paru moich znajomych zainteresowało to, co mówiłem w radio po zamachach w Paryżu, więc rozwinę tu odrobinę ten temat, żeby było jasne. Francuzi walczą w…


Komunikat Państwa Islamskiego

sobota 14/11/2015
3

Oto tłumaczenie dzisiejszego oficjalnego komunikatu PI w sprawie paryskich zamachów. Dowiadujemy się ostatnio często (rosyjski samolot, zamachy w Ankarze i w Bejrucie), że PI do…


Al-Fatiha, czyli żegnaj Ojcze nasz?

sobota 03/10/2015
8

„To jak my teraz będziemy się modlić?” – zapytała ni to mnie, ni to siebie, starsza pani siedząca przy kasie w moim osiedlowym supermarkecie. Patrzyła…


Zabijanie w Biblii i Koranie

poniedziałek 23/03/2015
45

Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, i pozabijajcie ich w mojej obecności. Jezus Chrystus (Łk 19, 27) We wszystkich pismach…


Oscar dla służącej

poniedziałek 23/02/2015
1

Rok 1940, wojna w Europie, niemiecki i amerykański rasizm w fazach triumfu. Ale tak jak Hitler - nieco wcześniej, w 1936 - dekorował medalem olimpijskim…


Dziesięciu Murzynków Al-Kaidy

środa 18/02/2015
15

Napad na kopenhaską imprezę z udziałem szwedzkiego artysty-rysownika Larsa Vilksa, który przedstawia Mahometa jako psa, znowu kieruje uwagę na problem niejednoznaczności dowcipu w ujęciu Al-Kaidy.…