Enter


piątek 27/04/2007

Dwa dni temu wydawnictwo Vogel-Burda podjęło niespodziewaną decyzję o zamknięciu miesięcznika komputerowego Enter. Decyzja ta wzbudziła dużo kontrowersji, gdyż całkiem niedawno podjęto próby rewitalizacji pisma: zmieniono layout, uruchomiono kampanie promocyjne. A teraz, nie czekając na efekty tych inwestycji pismo zamknięto, a redakcję zlikwidowano.

Pisma, jak firmy, powstają i upadają – lecz akurat do Entera (i zamkniętego cztery lata temu PCkuriera) mam stosunek wyjątkowo osobisty. W nieistniejącym już Wydawnictwie Lupus pracowałem niemal od początku jego istnienia, gdy pierwszy produkt, PCkurier założony pod koniec 1989 r., powstawał jeszcze w sypialni wydawcy. Sam Enter był projektowany na moich oczach, miałem też zaszczyt wnieść pewien wkład w jego zawartość.

W polskiej skali byliśmy pionierami rozwiązań, które dziś są tak naturalne, że mało kto zauważa samo ich istnienie. Lupus był bodaj pierwszym wydawnictwem w kraju mającym wewnętrzną sieć komputerową obejmującą praktycznie całą firmę. Własnymi siłami wprowadziliśmy całkowicie elektroniczny obieg tekstów i komputerowe łamanie tekstów. Jako jedni z pierwszych w Polsce korzystaliśmy z poczty elektronicznej i grup dyskusyjnych – i to jeszcze zanim NASK uruchomił pierwsze łącze internetowe. Jako jedno z pierwszych polskich pism, Enter był drukowany za granicą – w trosce o jakość, która wówczas była nieosiągalna w krajowych drukarniach.

Mając świadomość znajdowania się „na pierwszej linii” zorganizowaliśmy laboratorium, w którym testowaliśmy kolejne generacje komputerów, akcesoriów i programów. Niemal od zarania śledziliśmy rozwój MS Windows i na naszych oczach w niebyt odchodziły nowatorskie wówczas programy kolejno zmiatane z rynku: Lotus 1-2-3 (znakomity arkusz kalkulacyjny), Ami Pro (edytor tekstów), Framework (jeden z pierwszych zintegrowanych pakietów biurowych), Tag (świetny polski edytor tekstów) i wiele, wiele innych. Od początku śledziliśmy rozwój polskich firm komputerowych i emocjonowaliśmy się wchodzeniem do Polski firm zachodnich. Ich obecność jest dziś tak naturalna, jakby były tu od zawsze, a przecież wówczas kolejno otwierane oddziały budziły sensację zarazem dowodząc stopniowej normalizacji rynku.

Jednak gazeta, to przede wszystkim ludzie, dziś rozproszeni. Były zespół Entera stworzył trzon redakcji święcącego dziś triumfy innego pisma komputerowego, PC Format. Ale lupusiacy są dziś i w innych redakcjach – pism komputerowych, przemysłowych, żeglarskich, szybowcowych, w Public Relations, w biznesie… Z niektórymi nadal się przy różnych okazjach spotykam, z innymi straciłem kontakt chyba dokumentnie.

Prawa rynku są twarde i bezlitosne – i tak powinno być, żeby gospodarka jako całość mogła funkcjonować efektywnie. Jednak mimo wszystko, żal pozostaje.


Moje najnowsze wpisy

 

Historyczny pech

piątek 14/08/2009

Niektóre narody mają wyraźnego pecha do historii. Oczywiście: w każdym narodzie są ludzie gorsi i lepsi; są powody do dumy i do zadumy. Jednak w…


Bajka o żelaznym morfie

poniedziałek 17/11/2008

Miałem przyjemność uczestniczenia dziś w drugim już spotkaniu z serii Mobile Monday. Choć tym razem formuła spotkania - a właściwie liczba prezentacji - była dość…


Hitler idealistą?

poniedziałek 01/09/2008

Kolejna rocznica napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę na razie przeszła bez większego echa. Może przez tych 69 lat już się przyzwyczailiśmy do corocznego wycia stukasów…


Nie lubię dziewic

czwartek 07/08/2008

Ze szczególnym uwzględnieniem jednej. Choć tak naprawdę, nie chodzi o samą dziewicę, nawet żelazną, tylko o tych, którzy z niej żyją. Ilekroć jest organizowany koncert…


Pożegnanie z telefonem

sobota 02/08/2008

Pożegnałem się z telefonem stacjonarnym. Właściwie nie - pożegnałem się tylko z operatorem. Nazwy nie wymienię, ale nie jest to firma, która w takim kontekście…


Tysiąc słów

czwartek 24/07/2008

Ile jest wart obraz, wiadomo nie od dziś. Zdjęcia i wideo w Internecie też są obecne nie od wczoraj. Tym bardziej byłem ciekaw, o czym…


Niepełnosprawni w pracy

niedziela 13/07/2008

Ciekawe, czy uda mi się jutro dojechać do pracy. W ramach zbliżającego się końca osławionej renowacji Krakowskiego Przedmieścia parę dni temu zrobiono skrzyżowanie Miodowej i…


Paszport w Internecie

wtorek 08/07/2008

Potwierdzenie tożsamości w Internecie nie jest i nigdy nie było sprawą prostą. Tak do końca nigdy nie ma pewności z kim i z czym tak…


Czy jest Pan w pełni zadowolony?

piątek 21/12/2007

Zadzwoniło do mnie Renault. Kilka tygodni temu korzystałem z ich warsztatu i firma chciała się dowiedzieć, czy jestem zadowolony i czy warsztat dopełnił wszystkich nakazanych…


Terrorysta na Okęciu

czwartek 18/10/2007

Jeżeli ktoś chciałby poczuć się jak prawdziwy terrorysta albo poznać przedsmak więziennego wiktu – zapraszam w podróż lotniczą po kraju. Wprawdzie nie będzie mu dane…