Moje ostatnie wpisy

 

Jak cieć wizerunek budował

piątek 22/06/2007

Dziś ostatni dzień szkoły i uroczyste rozdanie świadectw. Kwiaty, gratulacje, a czasem łzy pożegnań. I jeden z trzech dni na uzupełnienie dokumentów w gimnazjach. ...

Domorosły geniusz, czy oszust?

wtorek 19/06/2007

Tematem ostatniego tygodnia był Paul Potts - nieśmiały sprzedawca telefonów komórkowych z Cardiff w Południowej Walii, który występując w nowym programie brytyjskiej stacji ITV, "Britain's got talent" najpierw rzucił na kolana jurorów, a następnie wygrał cały konkurs. Temat podchwyciła Gazeta.pl i inne polskie media. Klipy z konkursu były bowiem regularnie wysyłane na YouTube. I wtedy…

Enter

piątek 27/04/2007

Dwa dni temu wydawnictwo Vogel-Burda podjęło niespodziewaną decyzję o zamknięciu miesięcznika komputerowego Enter. Decyzja ta wzbudziła dużo kontrowersji, gdyż całkiem niedawno podjęto próby rewitalizacji pisma: zmieniono layout, uruchomiono kampanie promocyjne. A teraz, nie czekając na efekty tych inwestycji pismo zamknięto, a redakcję zlikwidowano. Pisma, jak firmy, powstają i upadają - lecz akurat do Entera (i…

Baby, you can drive my car

wtorek 27/03/2007

Nie mogę powiedzieć, żeby obserwowanie innych kierowców było moim hobby, jednak prowadząc samochód staram się zauważać, jak postępują inni - i jak ja sam wyglądam na ich tle. Oczywiście, najłatwiej zauważyć przypadki negatywne. Na przykład całkiem niedawno, na Rondzie Jazdy Polskiej w Warszawie widziałem kierowcę, który nie dość, że omal nie spowodował wypadku skręcając w…

Czyj to agent?

sobota 17/02/2007

Choć w czasach, w których bombardowania i zamachy organizuje się w rytm emisji dzienników telewizyjnych może trudno to uwierzyć, ale są sfery, do których w najbardziej demokratycznym państwie ani opinia publiczna, ani media dostępu nie mają i mieć nie powinny. Służby wywiadowcze i kontrwywiadowcze, to struktury tak stare, że mogą śmiało stawać do konkursu o…

Zima wszędzie, ciemno wszędzie, co to będzie, co to będzie

czwartek 15/02/2007

Przebiwszy się przez tysiąc zaległych maili i opędziwszy od najpilniejszych zadań mogę wreszcie podzielić się krótko wrażeniami z urlopu. Choć miałem kiedyś przyjemność korzystać z turystycznych nart śladowych, w tym roku "odkryłem" dla siebie narty biegowe. W poszukiwaniu śniegu trafiłem bowiem do Jakuszyc koło Szklarskiej Poręby. Okazało się, że niecałe siedem godzin jazdy od Warszawy…

Powedu konyka na zełenu łuczku

niedziela 04/02/2007

Parę dni temu siedziałem w Bacówce nad Wierchomlą i grałem w go. Grałem nie tylko dlatego, że lubię, ale przede wszystkim ze względu na panującą na dworze zawieruchę. Tego dnia aura zdecydowanie sprzyjała zajęciom świetlicowym. Siedzę więc sobie, grzeję kości, popijam herbatę i gram zerkając od czasu do czasu w okno, a tu z kurniawy…

Czarny pijar

wtorek 23/01/2007

Od dłuższego czasu dumam nad przyczynami złych konotacji zawodu piarowca, czy - jak mówią niektórzy - pijara. Niedawno miałem okazję parokrotnie przekonać się o tym na własnej skórze. Pewien znajomy na przykład śmiertelnie się na mnie obraził za stwierdzenie, że "prowadzi wieloletnią kampanię informacyjną podważającą dobre imię". ...

Łabowa

środa 10/01/2007

Całkiem niedawno, zmęczony miastem, wyrwałem się na kilka dni w góry. Nie w Himalaje ani w Alpy, ale w bliski, swojski