Saraceni


czwartek 18/05/2017
13

Przeciętnemu mieszkańcowi śmiesznego półwyspu na zachodzie Eurazji trudno w to uwierzyć, ale w czasach rozkwitu Hellady nie istniało w powszechnym obiegu słowo „arab”, a także słowo „orient”. Toteż filozofowie i mędrcy helleńscy, by odróżnić barbarzyńców z Północy od tych „orientalnych” – użyli słowa Σαρακηνοí (Sarakēnoí), które oznaczało to samo: Saracenami zwano krzątających się w tę i wew tę po pustyniach ludzi „śniadych inaczej” niż Achajowie i inni sąsiedzi.

Jeszcze zanim pisarze wczesnego chrześcijaństwa przejęli to słowo jak swoje (starogrecki dialekt „koine” był obok łaciny ówczesnym „lingua franca”) – stało się ono synonimem włóczęgi, marudera, łotrzyka, plądrownika. Nijak nie zasługującego na cokolwiek, co dziś objęlibyśmy terminem „prawa człowieka” albo „równouprawnienie”.

 

*             *             *

Polacy – co tu deliberować – są nie tylko spadkobiercami dawnej „barbarii”, ale też dla Europy, tej helleńsko-rzymsko-chrześcijańsko-teutońskiej, są Saracenami, przybłędami ze wschodu. Kto nie wierzy – niech żyje nieświadomością. Naszego wizerunku „śniadych inaczej” nie poprawia ani wiktoria grunwaldzka (bo z ramię w ramię z barbarzyńcami stanęliśmy przeciw siłom papieskim), ani Konstytucja 3 Maja (bo był to gwóźdź do trumny polskiej państwowości), ani współ-zdobycie Berlina (bo byliśmy zaciągiem moskowickiej czerni). A opinia o współczesnych (szerzej: powojennych) gościach z Polski jest w Europie mieszana: kiedy pracują, to ponad siły, ale jeszcze lepiej kradną i cwaniaczą).

Nam samym zresztą nie przeszkadza to traktować przybyszów z Rumunii, Ukrainy albo Białorusi jak szczęśliwców, którzy za samo stąpanie po naszej ziemi powinni być wdzięczni w duchu, w uniżeniu i w pieniądzu.

I to tacy właśnie Polacy „stawiają się” cywilizowanej, teutońskiej Europie w sprawie straceńców, którzy z całego niemal Orientu prą ku bramom Europy, niczym stonka.

 

*             *             *

No, właśnie. Europa – to staje się jasne – sama nie wie, co robi w tej sprawie. W każdym razie nie odpowiedziała sobie na kilka pytań, a pośpieszyła się z „projektem”. Te pytania, to:

  1. Czy i jak rozróżniać ludzi uchodzących przed wojną i potwornościami rządów – od imigrantów jadących „na saksy”;
  2. Czy w żywiole pukającym do bram mogą znajdować się „cichociemni” reprezentujący potworne rządy i mroczne rabacje terrorystyczne;
  3. Czy wciąż zanurzona w chrześcijaństwie i pluralizmie Europa zdolna jest bezkolizyjnie przyjąć na swoje łono potężną pigułkę zupełnie odmiennej kultury;
  4. Czy żywioł bliskowschodni zmierza do Unii (z byłymi „demoludami” włącznie), czy raczej do „starej-bogatej” Europy;
  5. Czy bezpośredni powód najnowszej fali, czyli ISIS, jest swojsko-arabską brewerią, czy może jest owocem intrygi mocarstw światowych;

Pani Merkel raczej nie jest uzależniona toksycznie, więc należy przypuszczać, iż jej stanowczość w sprawie szerokiego otwarcia bram dla wielkiej fali imigracyjnej z lat 2014/15 miała jakieś polityczne, a może ekonomiczne uzasadnienie. Niemcy – można sobie spekulować – mają dobre doświadczenia z wieloletnią imigracją zarobkową mieszkańców Jugosławii a później Turcji, nieco tylko gorsze z gastarbeiterami słowiańskimi (slogan: wybierz się na wycieczkę na wschód, twój samochód już tam jest).

Generalnie ta najnowsza fala okazała się żabą, którą przełknąć niełatwo. Skoro jednak UE brnie w tę topiel konsekwentnie – trzeba sprawie przyjrzeć się „okiem interesów”.

Niewątpliwie najwięcej od pozostałych krajów Unii oczekują te kraje, do których dotarła „stonka saraceńska”. W tym określeniu nie ma pogardy, tylko zawiera się w nim skrót doświadczeń z ostatnich dwóch lat: ze świecą szukać zarówno przypadków efektywnej asymilacji przedstawicieli „nowej fali”, jak też ich oczekiwań innych niż „socjalnych”. W każdym razie nawet najwięksi apostołowie wspomożenia uchodźców nie szermują takimi argumentami, odwołują się raczej do wrażliwości humanitarnej i ducha europejskości.

Włochy, Grecja, Niemcy, Francja i w pewnej mierze Węgry – to kraje najbardziej „nawiedzone” najnowszą falą. A w UE debatuje się nad tym, czy pomagać „w miejscu powstawania problemu” (czyli np. w Syrii i państwach ościennych), czy przyjmować po selekcji na uchodźców (cierpiących) i imigrantów (ekonomicznych). Dodatkowym ubarwieniem jest dylemat wyznaniowo-kulturowy.

 

*             *             *

W moim przekonaniu potrzebna jest tu nowa jakość. Na przykład sformułowanie osobliwej podmiotowości prawnej (samorządowo-gospodarczej), z wykorzystaniem której „nową falę” możnaby „ukoić”.

Chodzi mi po głowie nazwa NOWA OSADA, która w formule prawnej łączyłaby elementy stowarzyszenia, rzemiosła, spółdzielni, gminy.

Na przykład zamiast „obozów namiotowych”, w których „nic się nie dzieje”, więc pęcznieją frustracje – stworzyć warunki do rozkwitu działalności usługowej i rzemieślniczej, a środki dotąd przeznaczane na „socjal” – skierować na wspieranie samorządno-gospodarczych Nano-środowisk (zresztą, w ten sposób warto podejść również do polskich ośrodków dla cudzoziemców ubiegających się o azyl-pobyt).

Na takich warunkach kraje opierające się „nowej fali” (takie jak Polska) – chętniej będą współpracować przy leczeniu chorych efektów niegdysiejszego impulsu pani Merkel. Mamy wprawę: kilkaset tysięcy „zarobkiewiczów” zza granicy wschodniej jakoś sobie u nas radzi, choć wiadomo, że większość z nich pada łupem rwaczy i cwaniaczków, nie dających imigrantom zbytnio oszczędzić.

Znana jest z europejskich doświadczeń formuła osadnictwa (w ten sposób „na prawie niemieckim” napływało do Polski wiele dobrej, świeżej krwi i dobrych wzorców). Koncept NOWEJ OSADY mógłby pójść w tym kierunku.

Tu przerwę, lecz ręce na klawiaturze trzymam…


Komentarze 13 Dodaj komentarz

 
  1. Pierwsza realna oferta rozwiązania problemu jaka spotkałem ostatnio w prasie, o której warto by dyskutować

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Niestety cywilizowani Teutoni najpierw tych zdolnych i z wykształceniem odsieją i zostawia u siebie, bo potrzeby przemożne. Dlatego wolniutko to idzie, ale pierwsza selekcja wykonana, stąd nacisk aby młodsi bracia ze Wschodu wzięli braki na swe barki.

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Pingback: generic viagra us

  4. Pingback: do you need a prescription for viagra

  5. Pingback: droga5.net

  6. Pingback: the best essay writing service

  7. Pingback: dissertationhelpvfh.com

  8. Pingback: urgent custom essays

  9. Pingback: help writing essays for college

  10. Pingback: essay on service

  11. Pingback: canada pharmacies online pharmacy

  12. Pingback: generic cialis for sale

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


9 − = trzy

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Czas na wybory konstruktywne

poniedziałek 05/11/2018
7

Kto żył i czytał gazety – wtedy czytało się prasę – ten pamięta głosowania czerwcowe do Sejmu (kontraktowego) 1989. Ich istotą była umiejętność rozpoznania przez…


Przypomnienie

sobota 20/10/2018
6

Żyjemy w czasach, w których zaproszenie do konsulatu obcego państwa może oznaczać wezwanie na egzekucję. Żyjemy w czasach, kiedy poprzez fizyczno-formalne ograniczenia eliminuje się ugrupowania…


Co zrobi "władza"?

wtorek 09/10/2018
9

Im dłużej nasza „władza” zwleka z przerwaniem tego ewidentnego bezprawia – tym mocniejsze wyciągnę argumenty: niech się władzuchna nie pociesza, ja nie jestem KOD-ownikiem czy…


Zapowiedź protestu wyborczego

wtorek 02/10/2018
27

Jan Herman                                                                                                     Warszawa, 2 października 2018 r. Pełnomocnik Wyborczy KWW Dra Mateusza Piskorskiego oraz Obywatel zarejestrowany jako wyborca w Warszawie         DO:…


Jak to sformułować … aby było grzecznie

piątek 28/09/2018
15

Ktoś jednak jest autorem podziału Polski wedle „plemienności”. Ja ten podział widzę następująco: ktoś tak „prowadził sprawy”, aby rozmaite „państwa w państwie” okradały Państwo z…


Potrzebą najpilniejszą: REKONSTRUKCJA, czyli ZMIANA

czwartek 20/09/2018
6

Zdziwią się ci, którzy myślą, że wiedzą o czym jest tytuł niniejszej notki: owo zdziwienie minie, kiedy cierpliwie dotrzecie do ostatniego akapitu. Zresztą, możecie od…


Przypadek niejakiego Patryka

piątek 14/09/2018
13

Ja jestem socjalistą i patriotą, a kim jest Patryk – nie wiem. Mieszkałem w jego mieście krótki czas, bo urodziłem się w Nysie, a moi…


Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe

czwartek 06/09/2018
42

Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe Polską – przez ostatnie stulecie „niepodległości” podarowanej-wycyganionej od „panów świata” – rządzi socjalizm feudalny.…


Pomóżmy PiS-owi! Na pohybel Mścicielom!

piątek 31/08/2018
8

Formacja sprawująca w Polsce rządy od niemal 3-ch lat nie znalazła się u władzy na skutek zbiorowego „zażycia” przez Elektorat. Do upadku doprowadziła siebie formacja…


Salonowe komuchoznawstwo

niedziela 26/08/2018
56

Ukazała się na Salonie24 notka o polskiej lewicy, która już w tytule zapowiadała tabelę porządkującą-systematyzującą. Autorowi składam ukłon, bo poświęcił trochę czasu sprawie. A teraz…