Paskudnicza etyka prawnicza


czwartek 31/08/2017
0

W Polsce przez wiele lat wykrystalizowały się „państwa w państwie”, których istotą jest uzurpacyjne przewłaszczanie przez grupy interesów (środowiska) prerogatyw-immunitetów i regaliów  zwyczajowo i konstytucyjne będących w dyspozycji Państwa (urzędy, organy, służby, legislatura): przejmowanie do tego stopnia, że „państwa w państwie” występują ze swoimi interesami – skutecznie, jako równorzędne – wobec prawdziwych, państwowych urzędów, organów, służb, legislatury.

Kilka zespolonych „państw w państwie” znalazło sobie niszę „odzyskowo-reprywatyzacyjną”. Skala i nieludzkość praktyk w tej dziedzinie każe zastanowić się nad stanem kultury-ucywilizowania w Polsce.

Podczas obrad Sejmowej Komisji w sprawie reprywatyzacji miała miejsce wiele mówiąca sytuacja. Świadkiem działania „brygad odzyskowych” byli ludzie-ofiary działań nie licujących z niczym cywilizowanym: odbierano im prawa nabyte, nękano, podpalano-okradano, odejmowano im zdobycze cywilizacyjne, dokonywano zamachów, stawiano drakońskie warunki „kontynuowania zamieszkania”. Tym powinny się zajmować na bieżąco organy ścigania, a nie – po czasie nieodwracalnych zdarzeń – Parlament.

W „normalnym” świecie przestępca jest – administracyjnie – odsuwany od możliwości kontynuowania procederu, przechodzi na tryb „końce w wodę” i czeka na wymiar sprawiedliwości. Tu jednak, przed Komisją, mieliśmy popis osobliwej „grypsery” (norm nobilitujących zawodowych przestępców). Choć tematem przesłuchania miały być praktyki „państwa w państwie” – jego „powiernicy” wałkowali świadków (ofiary procederu), jakby to one były winne.

Tu już nie chodziło o „podważenie wiarygodności” świadków (zresztą, co ma zadłużenie lokatora do przestępstw na nim dokonywanych), tylko o efekt „dołowania”: można to przyrównać do działań wobec ogiar gwałtu-przemocy, które się obwinia za to, że „dały okazję” gwałcicielom.

Prawnicy Miasta robili to konsekwentnie, z uporem, planowo, wiadomo więc, że kosztem niegdysiejszych ofiar przeinaczali racje, aby stały się nieoczywiste. Całe szczęście, że Przewodniczący Komisji (skądinąd postać narwana i prędka) – wytrzymał jakiś czas, zanim odmówił sępom prawa do sępienia. Sępy natomiast nie straciły rezonu, czyli trwają w zamiarze podważenia, udwuznacznienia, skomromitowania oczywistej racji pokrzywdzonych.

Dali dowód swojego wysokiego profesjonalizmu gangsterskiego i „zerowego” profesjonalizmu prawniczego.

„Ślubuję uroczyście w swej pracy adwokata przyczyniać się ze wszystkich sił do ochrony praw i wolności obywatelskich oraz umacniania porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, obowiązki swe wypełniać gorliwie, sumiennie i zgodnie z przepisami prawa, zachować tajemnicę zawodową, a w postępowaniu swoim kierować się zasadami godności, uczciwości, słuszności i sprawiedliwości społecznej” – to treść obowiązkowego, ustawowego oświadczenia adwokata (podobne ślubowania składają przedstawiciele innych branż prawniczych).

Dla mnie to oznacza natychmiastowe (administracyjne) odebranie tym właśnie prawnikom uprawnień zawodowych, wobec oczywistego i naruszenia Ślubowania, a tym samym ustawy. Oraz za jawne uczestnictwo w kontynuowaniu obnażonego działania przestępczego „państwa w państwie”, które ich delegowało do tej Komisji


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć + 2 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Tuska wywiozło do końca, czy co…?

poniedziałek 20/11/2017
0

To, co napiszę poniżej, „uprawiam” od co najmniej kilkunastu lat, więc niech mi nie mówią, że się przyłączam do czegokolwiek. Gdybym miał aż taki wpływ…


Jak Zybertowicz ominął Kurskiego

poniedziałek 13/11/2017
0

Mowa o Andrzeju zasłużenie noszącym tytuł profesorski i o Jacku pełniącym funkcję, która go przerasta. Miałem wczoraj dużo konsumpcji „najwyższego sortu”, obserwując pełen iskrzących chwil…


Ja – szary obywatel. Słowo o gusłach i „dziadach”

wtorek 07/11/2017
2

Szlag mnie trafia, że choć po roku 1989 wciąż nad Polską łopocą hasła Demokracji, Rynku, Samostanowienia, Postępu, Samorządności, Przedsiębiorczości, Obywatelstwa – we wszystkich tych sprawach…


Sumienie i przyzwoitość

piątek 03/11/2017
0

Pan Piotr S. – to jest ten facet, który niedawno podpalił się na Placu Defilad (czy raczej: pod Pałacem Kultury) w Warszawie. W odróżnieniu od…


Gminowładztwo

wtorek 24/10/2017
0

Słownik Doroszewskiego opisuje pojęcie „gminowładztwa”, wprowadzone do obiegu przez emigranta po-powstaniowego Joachima Lelewela” (historyk, wolnomularz, nauczyciel akademicki, młodopolak, poliglota) jako „rządy sprawowane bezpośrednio przez Lud…


Oleum

poniedziałek 16/10/2017
0

Będę się wymądrzał w sprawie szanownych państwa rezydentów. Moja intuicja podpowiada mi, że nad troską o pacjenta, jaką deklarują, dużo wyżej zawiesili oni cele inne.…


Dlaczego Konstytucję trzeba zmienić?

czwartek 12/10/2017
0

Przyjęło się uważać, że Konstytucja to Prawo Naczelne, górujące nad wszystkimi innymi prawami, którego podstawową funkcją jest ustanowienie założycielskiego obrysu ustrojowego w dziedzinie (uwaga na…


Bzik na bufecie

sobota 07/10/2017
0

Pani zwana w skrócie inicjałami HGW (niech się nie obraża, mnie nazywali długo Göringiem, to dopiero bolało!), ma zdegenerowaną pasję „piastowania”. Uważam, że ludzie czynni…


Debilitat aclaparador. Побої, шкода, лизання – po katalońsku

wtorek 03/10/2017
0

Nie znam mowy katalońskiej, ale mam wrażenie, że moje tytułowe sformułowanie jest co najmniej zrozumiałe co do zamiaru: chodzi mi o „przemożną, obezwładniającą słabość”. O…


Katalonia. Podtrzymuję pogląd

poniedziałek 02/10/2017
0

Wbrew podejrzeniom, ja nie osłaniam "madryckich". Piszę o tym, że Generalitat de Catalunia to prowokatorzy, bo wiedzieli, że wywołają tą właśnie, paskudną i niepowazna politycznie,…