Nasze glorie i inkryminacje. Lista 500


czwartek 11/04/2013
0

Jednym z warunków stawania się Narodem – jest wciąż-od-nowa redagowanie własnej Historii. I to na nią składają się tytułowe chwały i grzechy. Polacy są Narodem od dawna i proces wciąż-stawania się naszego Narodu trwa w najlepsze.

Nie jestem historykiem, ale intuicja podpowiada nam, że do takich narodowo-twórczych pojęć należą (podaję wyrywkowo, bez chronologii) Cedynia, Psie Pole, Chrzest, Grunwald, Mieszko, Chrobry, Kościuszko, Westerplatte, Wojtyła, Wałęsa, Solidarność, 1920, Katyń, COP, Smoleńsk, Powstanie Warszawskie, Konstytucja 3 maja, 123-letnie zabory, Kazimierz Wielki, Rzeczpospolita Obojga Narodów, , 3xTak, Kukliński, Piłsudski, Wielka Emigracja, Wielopolski, Mazurek Dąbrowskiego, Kuroń, Samosierra, kwestia żydowska, Monte Cassino, Gibraltar, Zaolzie, Kopernik, Stwosz, Miłosz, Chopin, Mickiewicz, Radziwiłł, Sapieha, Częstochowa, Potop, Jedwabne, Okrągły Stół, Hermaszewski. Oczywiście, w podręcznikach zawsze przeważają glorie, a jeśli już pojawiają się grzechy – to w wersji martyrologicznej: ktoś nas „wpuścił”, staliśmy się niewinną ofiarą, rozstrzygały się historyczne racje, itd., itp. Przeciętny maturzysta polski miał w szkołach do czynienia z „listą 500”, z czego dziesięciokrotnie krótsza „lista 50” pozostaje mu w pamięci. Żaden punkt takiej „listy” nie jest jednoznaczny w wymowie faktograficznej (zwłaszcza kulisy wydarzeń i procesów), moralnej i w paru innych wymiarach.

Jesteśmy świadkami narodzin kolejnego punktu na naszej liście. Jak zwykle dzieli on nas na „jednych” i „drugich”, ten podział zachowa się też w podręcznikach i niekoniecznie będzie bardziej wyblakły z czasem.

Katastrofa smoleńska bierze swój początek w serii „mniejszych” (bo zbagatelizowanych) przed-katastrof: upadek śmigłowca z Millerem na pokładzie, upadek CASA-y z kwiatem dowództwa, kilka znaczących awarii samolotu TU-154 M. Oraz w nieprzejednanej, nie przebierającej w środkach walce politycznej między „Europejczykami” a „Patriotami”, między III i IV Rzeczpospolitą. Bierze swój początek w skandalicznie funkcjonującym 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, w skandalicznie przygotowanym locie z dnia 10 kwietnia (w tym też liczy się zebranie na jednym pokładzie kilkudziesięciu osób, które nie powinny w żadnym wypadku lecieć razem), w absolutnie niepoprawnych roboczych stosunkach między Polakami i Rosjanami. Dopełnienie tej Katastrofy – to niezrozumiała (dla mnie) gra pozorów uprawiana przez Rząd i gra domysłów uprawiana przez kilka ośrodków. Niezrozumiałość dla mnie wynika z tego, że o ile pakiet przyczyn katastrofy wypełniał się „cichcem” bez dopuszczania myśli, iż to się morze skończyć jak najgorzej, o tyle po Upadku owo „najgorzej” już się stało i było gorzką, dojmującą oczywistością, a w takich przypadkach nie powinno być mowy o żadnej grze. Powtórzymy: nigdy w Historii Świata nie zginęło w katastrofie 96 osób lecących z Prezydentem, z tego ponad 50 zajmujących wysokie stanowiska w Państwie.

Czy wyobrażalne jest, że Chiny, Rosja, Ameryka, Francja, Indie, Meksyk, Górna Wolta – dałyby najmniejszy powód do podejrzeń o kuglowanie w tak poruszającej cały świat sprawie? A Polska – owszem, począwszy od dziwnej pewności co do przyczyn i skutków od pierwszych minut, poprzez splądrowanie Pałacu Prezydenckiego jeszcze w tym dniu, poprzez wieczorne wyścigi Brata z Premierem do Smoleńska, poprzez bajdułki Kopaczowej i kilku innych znaczących osób – aż po brak profesjonalizmu w najbardziej czułych miejscach (identyfikacja zwłok, zabezpieczenie dowodów, procedury dochodzeniowe, itd., itp.). Wszystko to jest dobrym powodem do nieufności wobec „bezpośrednio zaangażowanych”, ale też jeszcze lepszym powodem to snucia fantastycznych przypuszczeń, preparowanych potem do postaci „sensacyjnie odkrytych” dowodów w sprawie. Powiem jaśniej: jeśli pojawiają się w sprawie Katastrofy jakieś idiotyzmy to – niezależnie od ojcostwa intelektualnego – ich „ojcem chrzestnym” jest indolencja oficjalnych ciał wyjaśniających, dochodzeniowych, raportujących. A może nie tylko indolencja.

Połowa z „listy 500” jest co najmniej dwuznaczna w jakimś wymiarze, a przynajmniej daje powody do historycznych i politycznych dociekań (Wałęsa, Kukliński, Chrzest, Zaolzie, kwestia żydowska, Piłsudski, Okrągły Stół). Nie mam żadnych wątpliwości, że jeszcze jakiś czas – mierzony w latach – wokół Katastrofy narosną jemioły uzasadnionych podejrzeń i nieuzasadnionych bzdur, a z tego galimatiasu będą czerpać następne pokolenia inspirację do swoich doczesnych gier i zaklęć.

I to jest najsmutniejszy skutek Katastrofy. Oraz to, że nadal sprawiamy wrażenie, że ona nas niczego nie nauczyła


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


jeden + = 3

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Czas na wybory konstruktywne

poniedziałek 05/11/2018
0

Kto żył i czytał gazety – wtedy czytało się prasę – ten pamięta głosowania czerwcowe do Sejmu (kontraktowego) 1989. Ich istotą była umiejętność rozpoznania przez…


Przypomnienie

sobota 20/10/2018
0

Żyjemy w czasach, w których zaproszenie do konsulatu obcego państwa może oznaczać wezwanie na egzekucję. Żyjemy w czasach, kiedy poprzez fizyczno-formalne ograniczenia eliminuje się ugrupowania…


Co zrobi "władza"?

wtorek 09/10/2018
0

Im dłużej nasza „władza” zwleka z przerwaniem tego ewidentnego bezprawia – tym mocniejsze wyciągnę argumenty: niech się władzuchna nie pociesza, ja nie jestem KOD-ownikiem czy…


Zapowiedź protestu wyborczego

wtorek 02/10/2018
0

Jan Herman                                                                                                     Warszawa, 2 października 2018 r. Pełnomocnik Wyborczy KWW Dra Mateusza Piskorskiego oraz Obywatel zarejestrowany jako wyborca w Warszawie         DO:…


Jak to sformułować … aby było grzecznie

piątek 28/09/2018
0

Ktoś jednak jest autorem podziału Polski wedle „plemienności”. Ja ten podział widzę następująco: ktoś tak „prowadził sprawy”, aby rozmaite „państwa w państwie” okradały Państwo z…


Potrzebą najpilniejszą: REKONSTRUKCJA, czyli ZMIANA

czwartek 20/09/2018
0

Zdziwią się ci, którzy myślą, że wiedzą o czym jest tytuł niniejszej notki: owo zdziwienie minie, kiedy cierpliwie dotrzecie do ostatniego akapitu. Zresztą, możecie od…


Przypadek niejakiego Patryka

piątek 14/09/2018
0

Ja jestem socjalistą i patriotą, a kim jest Patryk – nie wiem. Mieszkałem w jego mieście krótki czas, bo urodziłem się w Nysie, a moi…


Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe

czwartek 06/09/2018
0

Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe Polską – przez ostatnie stulecie „niepodległości” podarowanej-wycyganionej od „panów świata” – rządzi socjalizm feudalny.…


Pomóżmy PiS-owi! Na pohybel Mścicielom!

piątek 31/08/2018
0

Formacja sprawująca w Polsce rządy od niemal 3-ch lat nie znalazła się u władzy na skutek zbiorowego „zażycia” przez Elektorat. Do upadku doprowadziła siebie formacja…


Salonowe komuchoznawstwo

niedziela 26/08/2018
14

Ukazała się na Salonie24 notka o polskiej lewicy, która już w tytule zapowiadała tabelę porządkującą-systematyzującą. Autorowi składam ukłon, bo poświęcił trochę czasu sprawie. A teraz…