Mahayana i Hinayana


środa 30/04/2014

Buddyzm – uświęcony pakiet idei i praktyk – nie jest jednorodny, kto zechce, ten może klasyfikować „zawartość” buddyzmy wedle rozmaitych kryteriów i zawsze znajdzie przykłady dla kategorii, które wyróżni. Jode Ortega y Gasset odkrył dla siebie, że Mahayana – to nurt buddyzmu dużo bardziej wymagający niż Hinayana. Wspomina o tym rozważając wzajemne relacje między „dziczą” a „elitą”, choćby w dziełku „Bunt mas”.

Skorzystam z Pedii.

Mahajana (skt. mahāyāna „Wielki Wóz”, chin.: 大乘, dàshèng; kor. 대승 taesŭng, jap.: 大乗, daijō, wiet. đại thừa) — to kierunek buddyzmu, który wyodrębnił się w I wieku p.n.e. Kto podąża tą drogą (nazywany Paramitą), winien jest medytować i praktykować oraz głosić sześć transcendentalnych cnót, wyzwalających aktywności (Paramity): szczodrość, etyczne (moralne, przyzwoite) postępowanie, cierpliwość, radosny wysiłek (gorliwość, entuzjazm), medytacyjne skupienie, mądrość (jako pożądany cel starań).

Niechaj wszystkie istoty będą szczęśliwe i mają się dobrze, niech się nie umniejsza niczyjej wartości i bez powodu uważa kogoś za gorszego. To zawołanie buddyjskiego nurtu Hinajana – nazwa „hīnayāna” (sanskr. हीनयान; chiń. xiaosheng 小乘, kor. sosŭng 소승, jap. shōjō, wiet. tiểu thừa) oznacza Podrzędny Pojazd, Gorszy Wóz, Niższy Wóz (według Pali Text Society: hina = 1. gorszy, niższy, 2. pozbawiony), choć często tłumaczy się tę nazwę jako Mały Wóz. Termin ten został nadany kilku szkołom spośród wczesnych szkół buddyjskich przez ich oponentów ze szkoły mahāsaṃghika na II soborze w Vesali (lub Vaishali, Wajśali) za panowania króla Kalasoki około roku 386 p.n.e.

Mahajanici więc – to tacy arystokraci, tyle że nie z urodzenia i dziedziczenia, ale z cnót własnych, wypracowanych, doskonalonych. A Hinajaici – to ci, którym wystarcza własna prostota, bezproblemowość, infantylność w każdym z wyobrażalnych wymiarów.

/mahayana i hinayana/

/mahayana i hinayana/

Obrazuje to rysunek: jego lewa część wskazuje na nielicznych, którzy „są bardziej” i licznych, którzy „są mniej”.

Jose Ortega y Gasset zauważa, że w ciągu kilkunastu pokoleń świat stanął o tyle na głowie, o ile ci, co „są mniej” zauważyli swoją przeważającą liczebność i – niezależnie od kwalifikacji własnych do sprawowania ról politycznych przejmują rządy. Co z tego, żeśmy niedouczeni, niezbyt szlachetni, mało zorientowani”? Jesteśmy Ludem, a ten – na przykład pod imieniem Naród albo Społeczeństwo – jest Suwerenem, i tyle!

Należę do tych, którzy są zdania, że Lud ma rację, zarazem trzyma ją z odwrotnej strony, przez co się kaleczy.

Co prawda, arystokracja wszelka (jakkolwiek ją rozumieć), zdaje się być lepiej (w swej masie) przygotowana do zawiadowania nawą publiczną, ale też warto zauważyć, że miała niemało okazji do nauki tej sztuki, i do popełniania błędów, czasem kuriozalnych. Ludowi warto zostawić tyle samo szans: jestem pewien, że szybciej niż wcześniejsze elity Lud dojdzie w okolice perfekcji. A to dlatego, że w wielkiej masie łatwiej znaleźć talenty, niż w wyselekcjonowanej społeczności elitarnej.

Biedą jest jednak, że Lud – trzymany przez wieki w pozycji pokornej, a obecnie roszczeniowej – coraz dalej jest od pojmowania swojej Suwerenności jako obowiązku. To zaś oznacza generalne obniżenie jakości rządzenia (w każdej z wyobrażalnych dziedzin: samorząd, sztuka i artyzm, parlament, biznes, religia, charity, itd., itp.).

Znów zatem stoimy przed zadaniem zdefiniowania demokracji: czy jest nią po prostu priorytet dla woli Ludu, czy może zdolność Ludu do powstrzymania się przed chętką na rządzenie wszystkim i wszystkimi, swoistej abdykacji na rzecz tych, co jednak umieją…


Moje najnowsze wpisy

 

Czas na wybory konstruktywne

poniedziałek 05/11/2018

Kto żył i czytał gazety – wtedy czytało się prasę – ten pamięta głosowania czerwcowe do Sejmu (kontraktowego) 1989. Ich istotą była umiejętność rozpoznania przez…


Przypomnienie

sobota 20/10/2018

Żyjemy w czasach, w których zaproszenie do konsulatu obcego państwa może oznaczać wezwanie na egzekucję. Żyjemy w czasach, kiedy poprzez fizyczno-formalne ograniczenia eliminuje się ugrupowania…


Co zrobi "władza"?

wtorek 09/10/2018

Im dłużej nasza „władza” zwleka z przerwaniem tego ewidentnego bezprawia – tym mocniejsze wyciągnę argumenty: niech się władzuchna nie pociesza, ja nie jestem KOD-ownikiem czy…


Zapowiedź protestu wyborczego

wtorek 02/10/2018

Jan Herman                                                                                                     Warszawa, 2 października 2018 r. Pełnomocnik Wyborczy KWW Dra Mateusza Piskorskiego oraz Obywatel zarejestrowany jako wyborca w Warszawie         DO:…


Jak to sformułować … aby było grzecznie

piątek 28/09/2018

Ktoś jednak jest autorem podziału Polski wedle „plemienności”. Ja ten podział widzę następująco: ktoś tak „prowadził sprawy”, aby rozmaite „państwa w państwie” okradały Państwo z…


Potrzebą najpilniejszą: REKONSTRUKCJA, czyli ZMIANA

czwartek 20/09/2018

Zdziwią się ci, którzy myślą, że wiedzą o czym jest tytuł niniejszej notki: owo zdziwienie minie, kiedy cierpliwie dotrzecie do ostatniego akapitu. Zresztą, możecie od…


Przypadek niejakiego Patryka

piątek 14/09/2018

Ja jestem socjalistą i patriotą, a kim jest Patryk – nie wiem. Mieszkałem w jego mieście krótki czas, bo urodziłem się w Nysie, a moi…


Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe

czwartek 06/09/2018

Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe Polską – przez ostatnie stulecie „niepodległości” podarowanej-wycyganionej od „panów świata” – rządzi socjalizm feudalny.…


Pomóżmy PiS-owi! Na pohybel Mścicielom!

piątek 31/08/2018

Formacja sprawująca w Polsce rządy od niemal 3-ch lat nie znalazła się u władzy na skutek zbiorowego „zażycia” przez Elektorat. Do upadku doprowadziła siebie formacja…


Salonowe komuchoznawstwo

niedziela 26/08/2018

Ukazała się na Salonie24 notka o polskiej lewicy, która już w tytule zapowiadała tabelę porządkującą-systematyzującą. Autorowi składam ukłon, bo poświęcił trochę czasu sprawie. A teraz…