Eksperyment dla idiotki. Betlejem po polsku?


niedziela 03/03/2013
0

/nie ma granic ściemy medialnej. Moralnych też nie ma/

Jak się żyje w kontenerze socjalnym? Czy da się w nim wychowywać dziecko, gotować, pracować? – pyta Ludmiła Anannikova z gazety Wyborczej. Artykułowi towarzyszą zdjęcia „przeprowadzki”. „Krewni i znajomi” będą się przyglądać eksperymentowi, którego wynik jest z góry do przewidzenia. Oto co Pani Ludmiła napisze po zakończeniu dwutygodniowej przygody: da się, ale to są warunki sprawiające przykrość i niewygody.

Internetowa wiara doradza: wprowadź się tam, kobieto, na rok. A ja dopowiadam: przymusowo, z poczuciem krzywdy i nieodwracalnej straty, z perspektywą dożywocia w takich warunkach, ze świadomością, że nikt ci nie pomoże, za to na czole zagnieździ się stygmat wykluczenia. Nikt tysiącom bezdomnych nie płaci wierszówki, szanowna Ludmiło. Nigdzie poza „ich” kontenerem nie czeka mieszkanko z dobytkiem, pozostawionym na czas eksperymentu. Nie istnieje żaden pracodawca, który przy herbatce zapyta o wrażenia z krótkiej wycieczki w nieznany świat. Nikt przed prawdziwym, życiowym eksperymentem nie macha z uśmiechem, nie życzy „powodzenia!”.

I nikomu te tysiące nie będą się chwalić swoimi doświadczeniami, jeśli któremukolwiek z nich jakimś cudem uda się wyrwać z tego „eksperymentu życia”. Bo to rzeczywiście stygmatyzuje.

Ludmiło droga! Świat zna rozmaite żakinady i juwenalia, kiedy to na jeden dzień klucze od miasta dostają wygłupiający się wesołkowie. Dwaj polscy posłowie przez jakiś czas przeżyli w starannie wyreżyserowanej biedzie, co pewnie dobrze wpłynęło na ich sylwetki i podwyższyło na jakiś czas ich medialność. Była też jakaś akcja pomieszkiwania w przezroczystym kontenerze,że niby nic nie mam do ukrycia.

Świetna zabawa, ale nie obrażajmy ludzi, których udajemy. Nazwijmy to zabawą, pastiszem, przedstawieniem – ale nie sprzedawajmy tego kitu jak poważnego doświadczenia! Wolno pajacować, ale nie godzi się drwić z ludzi, którzy są rzeczywiście i w miarę trwale w położeniu, które „eksperymentalnie” pozoruje dziennikarka! I nawet komentarze, że najprawdopodobniej sami są sobie winni, kretyńskie u podstaw, nie dają nikomu pozwolenia na to szyderstwo! Może jeszcze niech Gazeta wyścieli Pani w stajence żłobek i przyśle trzech magów-przebierańców: jeden będzie koleżance kadził, drugi dostarczy kosmetyków (Commiphora abyssinica, czyli mirra, jest jednym z podstawowych komponentów), trzeci da złoto, a może złotówki!?!

Kiedy do kontenera jest „przerzucany” prawdziwy wykluczony, żaden uprzejmiaczek z urzędu nie trajluje mu, tłumaczącym się tonem, o kurtynie z gorącego powietrza w wejściu, „bo nie było jak zrobić przedsionka”. Wykluczony dla większości urzędników jest trędowatym utrapieniem, modlą się, by nie był pijący, rozrabiający, upierdliwy. Kiedy „łachmianiarze” idą do kontenera, to nie mają kretyńskich dylematów, takich jak ten: „Pakowanie zaczęło się już w środę. Bierzemy łóżko czy kanapę? W czym będziemy trzymać rzeczy? Wszak kontener ma tylko 17 m kw. Na czym postawimy elektryczną kuchenkę? – rozważaliśmy. Ostatecznie wygrało łóżko, bo ma 4 m2 i zmieścimy się na nim w trójkę (bierzemy ze sobą jeszcze niespełna trzyletniego syna Leona), ciuchy pojechały w workach na śmieci, a za stół będzie nam służyć deska do prasowania”. Kobieto, czy ty kiedykolwiek byłaś biedna? Nie życzę. Jaki nędzarz rozważa dylematy wyprasowanych ciuchów? Po co to przedstawienie z workami na śmieci zamiast walizki? Nie zapomnij, dziewczyno, o kosmetykach i białym papierze w rolce. Koniecznie białym i pachnącym!

Sam jestem autorem konceptu tymczasowego rozwiązania problemu bezdomności za pomocą kontenerów: gmina daje nieszczęśliwcom wybór miejsca (a nie tworzy getto), daje kontenery (a nie jedną kabinkę) z godnym przelicznikiem metrażu na osobę (np. 3-osobowa rodzina powinna dysponować 2-ma połączonymi kontenerami 20-metrowymi), obok stawia darmowego toi-toi’a, daje 3-miesięczne wakacje płatności za prąd elektryczny, umożliwia roboty publiczne (aby człowiek bez zatrudnienia się nie degenerował), stawia komputer z darmowym internetem. Wiem, wiem, menele od razu by to wszystko zniszczyli. Dlatego gmina zatrudnia jeszcze opiekuna-asystenta-terapeutę, tak jak to jest (nie zawsze) w Markocie, Barce czy w Coefedzie. Swoistego przyjaciela domu, o duszy społecznika. Wyjdzie to taniej, niż te wszystkie traumy, jakie obserwujemy (a coraz częściej sami doświadczamy): eksmisje, przestępczość rozpaczliwa, stygmatyzacja, obraza godności.

Pisze „kontenerówka” Ludmiła: „Obiecałam sąsiadom, że w przyszłym tygodniu zrobimy grilla na podwórku za kontenerami. Mamy tam duży trawnik. Już nie mogą się doczekać. Myślę, że czekają mnie ciekawe dwa tygodnie. O tym, jak mi się mieszka, będę na bieżąco informować korzystając z bloga na naszej stronie poznan.gazeta.pl. To co dzieje się w kontenerze, możecie podglądać na żywo w serwisie YouTube pod adresem http://www.youtube.com/user/PoznanKontenerLive. Kamera czynna jest, gdy jestem na miejscu. Chcę również zapraszać w gości polityków, działaczy społecznych, ludzi kultury, by mogli zobaczyć, jak naprawdę jest w kontenerze. Chcę, żeby od razu mówili o swoich wrażeniach. Czas rozwiać kontenerowy mit lub go potwierdzić”.

K…wa mać!


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


cztery × = 28

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Czas na wybory konstruktywne

poniedziałek 05/11/2018
0

Kto żył i czytał gazety – wtedy czytało się prasę – ten pamięta głosowania czerwcowe do Sejmu (kontraktowego) 1989. Ich istotą była umiejętność rozpoznania przez…


Przypomnienie

sobota 20/10/2018
0

Żyjemy w czasach, w których zaproszenie do konsulatu obcego państwa może oznaczać wezwanie na egzekucję. Żyjemy w czasach, kiedy poprzez fizyczno-formalne ograniczenia eliminuje się ugrupowania…


Co zrobi "władza"?

wtorek 09/10/2018
0

Im dłużej nasza „władza” zwleka z przerwaniem tego ewidentnego bezprawia – tym mocniejsze wyciągnę argumenty: niech się władzuchna nie pociesza, ja nie jestem KOD-ownikiem czy…


Zapowiedź protestu wyborczego

wtorek 02/10/2018
0

Jan Herman                                                                                                     Warszawa, 2 października 2018 r. Pełnomocnik Wyborczy KWW Dra Mateusza Piskorskiego oraz Obywatel zarejestrowany jako wyborca w Warszawie         DO:…


Jak to sformułować … aby było grzecznie

piątek 28/09/2018
0

Ktoś jednak jest autorem podziału Polski wedle „plemienności”. Ja ten podział widzę następująco: ktoś tak „prowadził sprawy”, aby rozmaite „państwa w państwie” okradały Państwo z…


Potrzebą najpilniejszą: REKONSTRUKCJA, czyli ZMIANA

czwartek 20/09/2018
0

Zdziwią się ci, którzy myślą, że wiedzą o czym jest tytuł niniejszej notki: owo zdziwienie minie, kiedy cierpliwie dotrzecie do ostatniego akapitu. Zresztą, możecie od…


Przypadek niejakiego Patryka

piątek 14/09/2018
0

Ja jestem socjalistą i patriotą, a kim jest Patryk – nie wiem. Mieszkałem w jego mieście krótki czas, bo urodziłem się w Nysie, a moi…


Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe

czwartek 06/09/2018
0

Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe Polską – przez ostatnie stulecie „niepodległości” podarowanej-wycyganionej od „panów świata” – rządzi socjalizm feudalny.…


Pomóżmy PiS-owi! Na pohybel Mścicielom!

piątek 31/08/2018
1

Formacja sprawująca w Polsce rządy od niemal 3-ch lat nie znalazła się u władzy na skutek zbiorowego „zażycia” przez Elektorat. Do upadku doprowadziła siebie formacja…


Salonowe komuchoznawstwo

niedziela 26/08/2018
14

Ukazała się na Salonie24 notka o polskiej lewicy, która już w tytule zapowiadała tabelę porządkującą-systematyzującą. Autorowi składam ukłon, bo poświęcił trochę czasu sprawie. A teraz…