Czyny i zasady


sobota 22/07/2017
1

Już nie chodzi o to, kto co złamał i naruszył. Wszyscy są grzeszni. Teraz chodzi o to, kto pierwszy podniesie kamień… I jak to nam wszystkim wyjaśni…

Podskakiewiczowskie „lato w mieście” pulsuje w najlepsze, korzystając ze świetnej pogody przerywanej zbawiennymi nawałnicami deszczowymi. I okazją do świętowania. Oto bowiem tłuszcza dostała jawny dowód na to, że ON jest zwykły ordynus i grubianin oraz impertynent. I świętuje po nocach, po czym lulu, śniadanko, robota – i dalej majdanić.

Doprawdy, ikonowicze i inne razemy mogą pozazdrościć: nigdy nie zbiorą takiej gawiedzi, furda bowiem sprawiedliwość społeczna i wrażliwość na niedolę maluczkich, kiedy można dopiec JEMU.

Lato w mieście, lato w mieście, lato w mieście…

W ramach rozprostowania palców, by brzdąkając odpoczęły od klawiatury – ćwiczę piosenkę inteligentów moskiewskich z lat 60-tych, nadałem jej tytuł Burczymucha (to jest o uzbeckiej osadzie (kiszłaku) Burchmullo. Nie ma-ci ona refrenu, ale ma powtarzający się zaśpiew, po polsku to będzie mniej-więcej tak:

Brimczuło, to o tobie brzęczy wciąż nad uchem

Zawzięta, nie odpuszczająca, upierdliwa mucha:

Brimczuła, Brimuczuły, Brumczułą, Brimczule,  Brimczulenka…

No, więc udało się jak dotąd „lato w mieście”, bo JEMU puściły nerwy od tego brimczulenia, szpetnie się wyraził o zajadłych muchach, oj, szpetnie. Teraz muchy mają używanie i będą bez ustanku brimczuliły: jak ON mógł, jak On mógł, jak ON mógł, lato w mieście, lato w mieście, lato w mieście…

Jest jasne, że nie chodzi o konkretne ustawy, tylko o to, by brimczulić i brimczulić, aż znów komuś puszczą nerwy i zaklnie, a może nawet ręką się zamachnie, nie daj boże jakiegoś natręciucha potrąci…! Wtedy się rozlegnie: na rzeź z nim, będzie siedzieć…! Takie to nasze, rodzime, wakacyjne, nadwiślańskie „encierro”, żeby sięgnąć po inną kulturę, z przeciwnego krańca kontynentu…

 

*             *             *

W 1989 roku Polska przystąpiła do wielkich ćwiczeń, w których chodziło o to, by wszystko odwrócić, radykalnie, do spodu, o 360 stopni… (nie słyszę śmiechu, powtórzyć? 360 stopni!).

W 2005 roku stało się nieszczęście: ktoś zadeklarował, że odwróci wszystko o 180 stopni. Na szczęście, świat polityki się zmobilizował i popchnął Koło Fortuny o dalsze 180 stopni, więc mieliśmy Zieloną Wyspę i najlepsze na świecie tabele, indeksy, statystyki, słupki, parametry, wskaźniki, wykresy. Naród się trochę burzył, ale czniać naród, kiedy wszystko idzie jak trzeba!

W 2015 Koło Fortuny znów się zakręciło. Zrazu o 90 stopni, czyli „w poprzek”. Potem już o 180 stopni – i awantura gotowa: święta w parlamencie, wakacje w mieście, brimczuła, brimuczuły, brumczułą, brimczule,  brimczulenka… jak w tej bajce o rzepce, co się rozrosła: wszyscy się zabrali do tego, by Go wyrwać, ciągną, i ciągną, wyciągnąć nie mogą… dziadek, babcia, wnuczek, Mruczek, Kicia, kokoszka, gąska, bocian, żabka. Pocą się, sapią, stękają srogo, ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą! Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę! Przybywa na Majdan coraz liczniejsza rzesza, brimczuła, brimuczuły, brumczułą, brimczule,  brimczulenka…

 

*             *             *

W Polsce konkurują o ludzkie nadzieje dwa kosze z prezentami:

  1. W jednym koszu są same bombonierki, takie europejskie, światowe;
  2. W drugim koszu są talony na wartości chrześcijańskie i patriotyczne pieśni;

Pozostałe kosze – a początkowo było ich kilkanaście – już poprzewracano bojach, zawartość się posypała, nijak pozbierać…

A naród wciąż czeka: kto nam ładniej obieca, że będziemy żyli wszyscy, co do jednego, powyżej średniej…? (nie słyszę śmiechu, powtórzyć? Wszyscy powyżej średniej…!).

 

*             *             *

Moja serdeczna koleżanka, kiedy tak brzdąkałem o brimczuleniu, opowiedziała anegdotkę, jak to paniusia wpadła do zakładu, takiego typu „cech rzemiosł różnych”, i zażądała: proszę, aby to było tanio, dobrze i szybko. Na to majster odpowiedział rezolutnie: spośród tych trzech wymagań (tanio, dobrze i szybko), ja gwarantuję – proszę szanownej – spełnienie dowolnych dwóch, niech szanowna wybiera…

I taką rzemieślniczą mądrość dedykuję tym, co mają kosz z bombonierkami, i tym, co mają pieśni i talony, i tym, co poprzewracali wszystkie inne kosze.

Lato w mieście, lato w mieście, lato w mieście, brimczuła, brimuczuły, brumczułą, brimczule,  brimczulenka…

 


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 
  1. TO i HOLA, HOLA-LA !- zaśpiewał sztygar zmianowy temu FRONCKU, co mu się paliło na szychcie, kaj obrabiał przodek od tyłka , albo tak…

    Dodajmy : Froncek śpiewał pirszy, bo kaj nie śpiewał, to jąkaty był i stąd taka anegdota.

    Ukłony, Janku.

    I dokończenia łyyyykendu.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


sześć + = 13

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kilka słów o imperium

wtorek 22/08/2017
0

My tu bajdurzymy o różnościach, ale im bardziej się przyglądamy, tym mniej z tego rozumiemy   Najbardziej „naukowym” imperium starożytności był najprawdopodobniej fenomen autorstwa Aleksandra,…


Miód i talary

czwartek 06/07/2017
2

Trzeba przyznać, że Duży Gość z czupryną powiedział nam na Placu dwa razy więcej komplementów i ciepłych słów, niż Stalin-Chruszczow-Breżniew-Gorbaczow razem wzięci. Do tego mówił…


Ludzka twarz liberalizmu?

środa 05/07/2017
0

Jedni stawiają na przedsiębiorczość: każdy, kto ma dryg do biznesów, to postać wartościowa społecznie, bo załatwia ludziom zaopatrzenie w dobra oraz załatwia tym samym ludziom…


Nerwy mi ekonomiczne puszczają

wtorek 04/07/2017
0

W dyskusji na temat, znany z zawołania „polska w ruinie”, stałem i stoję (niestety, jeszcze stoję) po stronie tych, którzy wskazywali na strukturalne, systemowe rozwiązania,…


Czy i dlaczego PiS jest u władzy

środa 28/06/2017
0

Mniej-więcej dziesięć lat temu Donald Tusk wysforował siebie i kilkunasto-tysięczną drużynę na czoło życia politycznego w Polsce. Dokonał tego za pomocą paskudnej intrygi: najpierw zawiązał…


Jak się minus z minusem krzyżował

piątek 23/06/2017
0

Tekst jest własnością    „Z tyłu głowy” notka ta ma działanie Komisji Sejmowych – najważniejszego od kilku lat narzędzia rozliczeń politycznych opartych na rozliczeniach gospodarczych…


Konfraternia Dziennikarska im. Magdy Ostrowskiej – „Chrum-Chrum”

środa 21/06/2017
1

Magda była dziennikarką. Prawdziwą, pracującą w służbie Czytelnikowi, gotową do poświęcenia, takiego zwykłego, ludzkiego, dalekiego od bohaterszczyzny. Nawet wtedy, kiedy jej teksty, a nawet poruszane…


Salto z obrotem i przerzutką

poniedziałek 19/06/2017
1

/notka prowokująca, a na pewno kontrowersyjna/ W ciągu ostatnich kilkudziesięciu miesięcy sytuacja na kontynencie europejskim – mierzonym od Atlantyku po Ural, od Morza Śródziemnego po…


Referendum – wafelek bez kremu

wtorek 13/06/2017
0

Pan Andrzej zapowiedział, że zapyta nas wszystkich w kilku sprawach konstytucyjnych, licząc na to, że mamy wystarczające rozeznanie w sprawach, o które zapyta. Na to…


Kałabania

piątek 02/06/2017
2

Jest dużym wyzwaniem obracać na rożnie „półsztukę”, jeśli ową „półsztuką” jesteśmy my sami. Otóż w takim dwój-położeniu jest obecnie nasz „government”, czyli formacja rządząca większością…