Co robi większość i komu


wtorek 27/12/2016

Osobiście nie mam sentymentu do aktualnie „obowiązujących” w świecie „demokratycznym” ordynacji wyborczych. Jestem zwolennikiem tzw. demokracji powierniczej, czemu dałem wyraz w książce pod tym tytułem, która jakiś czas „wisiała” w internecie.

Parlamentaryzm (a pojęcie to można rozciągnąć na rady samorządowe afiliowane przy administracji terenowej) opiera się współcześnie na rządach większości z poszanowaniem opinii mniejszości oraz praw człowieka i obywatela.

Jednocześnie ten sam parlamentaryzm jest nosicielem przedziwnej formuły zwanej „odpowiedzialnością polityczną”, która ma oznaczać, że wyborcy „zapamiętają sobie” uczynki i słowa, po czym zweryfikują polityka w następnych wyborach. Formuła ta – w niektórych krajach – oznacza też natychmiastową i bezwarunkową dymisje polityka skompromitowanego lub mającego cokolwiek wspólnego z kompromitacją.

W Polsce formuła „odpowiedzialności politycznej” w ogóle nie jest ani stosowana, ani nawet znana, mimo pozorów. Polityk kradnący, lżący innych, dopuszczający się wykroczeń i przestępstw, znany z dawania „kryszy” geszeftom – nawet nie udaje, tylko „idzie po swoje”. Jego mocodawcą nie jest bowiem żaden tam jakiś „elektorat”, tylko przywódca partyjny mający ostateczny wpływ na listy kandydatów w głosowaniach zwanych wyborami. I to on jest „sędzią” wyważającym między niecnotami kandydata a jego „wartością marketingową”.

Można więc powiedzieć, że głosowania AD 2015 w Polsce:

1.       Przegrał Leszek Miller, mający zamiłowanie do wystawiania w wyborach miłych pań;

2.       Przegrał Janusz Palikot, mający egocentryczną skłonność do działań byle jakich wizerunkowo;

3.       Przegrał Donald Tusk, mający od jakiegoś czasu wszystkie polskie sprawy w nosie;

4.       Pół-wygrał Paweł Kukiz, który miał w ręku więcej, niż był w stanie zagospodarować;

5.       Wygrał Władysław Kosiniak-Kamysz, który ogarnął chaos wewnątrz-partyjny;

6.       Przegrał Janusz Korwin-Mikke, który popularności osobistej nie umie zamienić na kadry;

7.       Przegrała grupa Adriana Zandberga, która brzydzi się jakąkolwiek koalicyjnością;

8.       Przegrały grupy narodowców, nie umiejące wyłonić charyzmatycznego lidera;

9.       Wygrał Jarosław Kaczyński, który zręcznie zarządza kadrami i dużymi mocodawcami;

10.   Wygrał Ryszard Petru, który przejął od D. Tuska strategicznych mocodawców;

Jako, że więcej w polskich głosowaniach zwanych wyborczymi zależy od tzw. marketingu, niż od rzeczywistej wiarygodności w przestrzeni publicznej – rok 2015 okazał się rokiem przesilenia parlamentarnego i zarazem początkiem drogi ku monopolizacji Nomenklatury w rękach – jeszcze nie wykreowanego – związku bojowników o suwerenną Polskę patrymonialną, który to związek będzie się borykał z już formującą się unią małych robótek, dających przeżyć w kraju, gdzie kilka milionów nie żyje w ogóle, a drugie tyle żyje z tego, co „się zarobi” ma emigracji.

Dzisiejsza polska polityka zwana „wielką” – to w rzeczywistości mniej elegancka wersja tego, co mieliśmy przez dwie kadencje wcześniejsze. Wielkie geszefty dla najsilniejszych kamaryl (tzw. spółdzielni), drobizna dla setek tysięcy „jakoś urządzonych” i ochłapy – jeśli wystarczy – dla „proletu”. Wielka wojna o sukcesję po „spółdzielniach” już ma się ku końcowi (post-kulczyki zacierają ręce), natomiast „prolet” – konsumując nowe ochłapy z nowej ręki – przebiera nogami, by zastąpić dotychczasowych „jakoś urządzonych” i przejąć ich drobiznę.

Nikt nie fatyguje się, by ten sposób podejścia do „sukna ojczystego” zmienić. A o to chodziło – tak mówił – Pawłowi Kukizowi, który pół-przegrał.

 

*             *             *

Na pytanie „co robi większość” odpowiadam: odbiera prawo do drobizny dotychczasowym „jakoś urządzonym” i tak długo będzie miała do tego „niekaralne politycznie prawo”, jak długo dotychczasowy „prolet” będzie przekonany, że ta drobizna będzie mu przydzielona.

Na pytanie „komu większość to robi” odpowiadam: zajęta jest przede wszystkim zamianą „swobodno-rynkowej” formuły „każdy w swoim korytku wypracowuje drobiznę” na formułę „kamaryla określa rozmiary drobizny i sposoby jej dystrybucji wśród „proletu”.

Ot, i cała polityka. Niech sobie przeciw niej wieczerzają i sylwestrują w Sali Plenarnej Sejmu: ja wiem, że robią więcej (patrz: „Coś pełzającego”, TUTAJ), ale jeśli nie podadzą recepty na lepsze zagospodarowanie drobizny – przepadną.


Moje najnowsze wpisy

 

Czas na wybory konstruktywne

poniedziałek 05/11/2018

Kto żył i czytał gazety – wtedy czytało się prasę – ten pamięta głosowania czerwcowe do Sejmu (kontraktowego) 1989. Ich istotą była umiejętność rozpoznania przez…


Przypomnienie

sobota 20/10/2018

Żyjemy w czasach, w których zaproszenie do konsulatu obcego państwa może oznaczać wezwanie na egzekucję. Żyjemy w czasach, kiedy poprzez fizyczno-formalne ograniczenia eliminuje się ugrupowania…


Co zrobi "władza"?

wtorek 09/10/2018

Im dłużej nasza „władza” zwleka z przerwaniem tego ewidentnego bezprawia – tym mocniejsze wyciągnę argumenty: niech się władzuchna nie pociesza, ja nie jestem KOD-ownikiem czy…


Zapowiedź protestu wyborczego

wtorek 02/10/2018

Jan Herman                                                                                                     Warszawa, 2 października 2018 r. Pełnomocnik Wyborczy KWW Dra Mateusza Piskorskiego oraz Obywatel zarejestrowany jako wyborca w Warszawie         DO:…


Jak to sformułować … aby było grzecznie

piątek 28/09/2018

Ktoś jednak jest autorem podziału Polski wedle „plemienności”. Ja ten podział widzę następująco: ktoś tak „prowadził sprawy”, aby rozmaite „państwa w państwie” okradały Państwo z…


Potrzebą najpilniejszą: REKONSTRUKCJA, czyli ZMIANA

czwartek 20/09/2018

Zdziwią się ci, którzy myślą, że wiedzą o czym jest tytuł niniejszej notki: owo zdziwienie minie, kiedy cierpliwie dotrzecie do ostatniego akapitu. Zresztą, możecie od…


Przypadek niejakiego Patryka

piątek 14/09/2018

Ja jestem socjalistą i patriotą, a kim jest Patryk – nie wiem. Mieszkałem w jego mieście krótki czas, bo urodziłem się w Nysie, a moi…


Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe

czwartek 06/09/2018

Socjalizm feudalny – naszą potrzebą najwyższą! – facecje na tematy ustrojowe Polską – przez ostatnie stulecie „niepodległości” podarowanej-wycyganionej od „panów świata” – rządzi socjalizm feudalny.…


Pomóżmy PiS-owi! Na pohybel Mścicielom!

piątek 31/08/2018

Formacja sprawująca w Polsce rządy od niemal 3-ch lat nie znalazła się u władzy na skutek zbiorowego „zażycia” przez Elektorat. Do upadku doprowadziła siebie formacja…


Salonowe komuchoznawstwo

niedziela 26/08/2018

Ukazała się na Salonie24 notka o polskiej lewicy, która już w tytule zapowiadała tabelę porządkującą-systematyzującą. Autorowi składam ukłon, bo poświęcił trochę czasu sprawie. A teraz…