Moje ostatnie wpisy

 

Dobre rady dla PIR

sobota 27/04/2013
0

Od jakiegoś czasu mamy do czynienia ze spółką PIR SA, powołaną na mocy tzw. 3-go exposé Premiera Tuska, wygłoszonego 12 października 2012 roku . Widząc niemoc tej firmy, która - według zadęć - ma realizować zadania tej kiary co Port w Gdyni albo Centralny Okręg Przemysłowy - podpowiadam jej co-nieco. Poniższe uwagi są fragmentem szerszego…

Autyzm w polityce

piątek 26/04/2013
0

Jako wolontariusz opiekuję się Krzysiem, lat 44. Krzyś jest przesympatycznym i bezproblemowym młodzieńcem, który różni się od swoich rówieśników kilkoma „cechami charakteru”, mogącymi zirytować nawet najbardziej cierpliwego opiekuna. Dziś na tapecie jest „wsobne poczucie własności”. Krzysio wszystko, co zwróci jego pożądliwą uwagę, postrzega jako swoje. Oznacza to, że potrafi bez uprzedzenia czytającemu wyjąć z ręki…

Wyraźny brak profesjonalnego błazna

czwartek 25/04/2013
2

Najpierw cytat, wiadomo skąd: „W Polsce błaznów spotkać można było na dworze Jagiellonów - pełnili oni istotną rolę prześmiewcy, podpowiadając władcom i możnym to, czego inni by im nie powiedzieli. W ten sposób bywali też doradcami, posłami, ustami króla, szpiegami. Oprócz najsłynniejszego z nich, Stanisława Stańczyka, znanych jest co najmniej 11 błaznów służących Jagiellonom. Na…

Jak zwykle. Instytut Wolności w praktyce

środa 24/04/2013
4

Od razu wyjaśniam: jak zwykle oznacza „nieźle”. Oczywiście, kto mnie zna, ten wie, że „ja bym to zrobił całkiem inaczej”, ale na razie nic nie robię, tym bardziej inaczej. Tym razem nicią przewodnią dla panelistów był projekt (słowo „projekt” zastąpiło już ostatecznie słowo „przedsięwzięcie”) pod nazwą Polskie Inwestycje Rozwojowe. W tym celu zebrali się na…

Eunuchy i rzezańce. Samochędożni narcyzowie

wtorek 23/04/2013
0

Mowa moja ostatnio chyba plugawieje, myśli zaś czernieją. A czego się spodziewać, kiedy marnie się wokół robi, a ci, co zawsze zuchów udają – szczerzą zęby do kamer, jakby nic się nie działo wartego uwagi. Trzebieniec, albo inaczej rzezaniec, zwany z grecka eunuchem, bywał szarą eminencją dworu, czasem obejmując wysokie urzędy państwowe, jak Pothejnos w…

Siłaczka, Judym i Ferdynand

poniedziałek 22/04/2013
0

Pora powrócić do lektur szkolnych. Żeromski w opowiadaniu „Siłaczka” z roku 1895, pokazuje dwie nitki ludzkich losów inteligenckich: Stanisława Bozowska, choć miała wielkie plany studiów za granicą (uwaga, młodzieży: kiedyś oznaczało to nadludzki wysiłek własny i bliskich), ostatecznie została wiejską nauczycielką, przy czym nigdy ducha inteligenckiego nie ugasiła w sobie, niosąc kaganek maluczkim i zarazem…

Pomijani, mało chciani, a jednak wygrani?

sobota 20/04/2013
0

Jesień blisko… Oderwawszy się od mistrzowskich rozgrywek snookera i siatkówki, zaglądam do programów informacyjnych. I widzę, że – ścichapękowo – zebrali się następujący: Kwaśniewski (jak zwykle wirtualnie), Siwiec, Piskorski, Olechowski, Celiński, Kalisz, Palikot.  Trzech z nich kieruje dziś marginalnymi partiami politycznymi (SD, RP, PD), pięciu z nich zostało chętnie lub niechętnie wypchniętych ze swoich rodzimych…

Reduty działkowe. Doraźność przeciw racjom społecznym

piątek 19/04/2013
0

Po raz kolejny rusza batalia o ogródki działkowe. Teraźniejsza odsłona potwierdza to, co zawsze: rozpaczliwie zadłużone samorządy chcą odzyskać kontrolę nad terenami działkowymi, działkowa nomenklatura środowiskowa chce zachować powody do istnienia, działkowicze zaś równie bezwiednie co stanowczo bronią cywilizacyjnej zdobyczy, jak ostatniej reduty. Cóż to za zdobycz? Ano, prawo każdej Rodziny do „eksterytorialnej intymności”. Oczywiście,…

Narzędzia i metody wojny globalnej

czwartek 18/04/2013
0

Świat globalny jest w stanie wojny. Myśl tę rozwinę nieco poniżej, tu zaś zaledwie sygnalizuję, żeby jakoś wytłumaczyć się ze swoich spekulacji wojennych. Tylko wspomnę, o co idzie ta wojna. Wyobraźmy sobie, że jest nas 101 osób. Każda z siebie daje mnóstwo energii, zapobiegliwości i starań, żeby się rozwijać. Nazywa się to Naturalna Żywotność Ekonomiczna,…

Intrygująco, optymistycznie. Dziwna kraj

środa 17/04/2013
0

Prawda wyszła na jaw! (to tytuł). Znany dziennikarz prowincjonalnej gazety postanowił wyjaśnić zagadkę porannych wizyt Jana Hermana w osiedlowym sklepie (to w podtytule). Głupie? Głupie! Do spodu kretyńskie! Ale jakież intrygujące! Zanim słuchacz, widz albo czytelnik załapie, że to haczyk – już jest złapany. Należę do jednoosobowego ruchu ofiar ściemy medialnej (ROŚM). Członkowie tego ruchu,…