Redaktor Piotr Najsztub pisze też, że dziennikarz jest tym, co i dlaczego pisze, a nie tym jak żyje. Co innego polityk, urzędnik, on wydaje publiczne pieniądze, podejmuje ostateczne decyzje o życiu i pieniądzach milionów, ma na skinienie służby specjalne – czytamy w tekście Piotra Najsztuba.
Przekonanie, że dziennikarz nie jest częścią państwa, bo do tego sprowadza się ten argument, jest z gruntu błędne. W art. 10 ust. 1 ustawy Prawo prasowe czytamy, że „Zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu. Dziennikarz ma obowiązek działania w zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa”. Media wszędzie są częścią państwa. Przekonanie przeciwne jest myśleniem o charakterze anarchistycznym. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać jak wolne media budowały państwowość na wielu kontynentach. To, że są częścią państwa, nie oznacza, że są zależne od władzy. Zależne są, jak wszystkie instytucje demokratycznego państwa prawa, w zakresie określony prawem. Zasada przestrzegania prawa to jeden z najbardziej wartościowych elementów demokracji. Nawet jeżeli przepisy ustawy nie należą do doskonałych, to istnieją narzędzia ich zmiany. Bezpieczne, prawne i kanalizujące społeczne konflikty.
Tak zwany protest dziennikarzy przeciwko lustracji pokazuje też opinii publicznej, że mogą stać ponad prawem, wynosić się ponad innych, oceniać, potępiać i wychwalać. Krytykować jednych za nieprzestrzeganie prawa, ale samemu literę prawa ignorować. To zjawisko, które może być bardzo niebezpieczne w skutkach i prowadzić może do jawnie anarchistycznych zachowań innych środowisk i obywateli w przyszłości. Każdy będzie mógł powołać się na „dziennikarskie autorytety” przy odmowie płacenia podatków, zapisywania dzieci do szkoły, respektowania prawa własności…
Dziennikarz to nie zawód jak każdy inny. To zajęcie, które ma gigantyczny wpływ na umysły i życie innych. Zawód szczególnego zaufania społecznego. Hipokryzja jest zaprzeczeniem postawy integralnej. Dotyczy każdego. Tak samo polityka, urzędnika, prawnika jak dziennikarza. Jako czytelnik, widz i obserwator mediów nie mogę zrozumieć, dlaczego tak wybitni dziennikarze wkładają tak wiele wysiłku, by pogłębić społeczną nieufność do mediów. Co mają o tym sądzić ludzie mojego pokolenia, którzy chcą po prostu jasności i uczciwości w tak elementarnych sprawach jak stosunek do demokracji osób, których teksty i audycje traktować chcemy poważnie. Można wymyślać przeróżne argumenty i zaciemniać dyskusję, ale problem dotyczy bycia za lub przeciw lustracji. I o tym należy pamiętać. Kontestacyjna postawa tylu wybitnych dziennikarzy wywołuje raczej smutek niż rozbawienie.
tytuł 2007-03-14| 22:54:15
tytuł jest tak głupi, że zrezygnowałem z czytania reszty
Ewa 2007-03-15| 09:05:46
Autor wpisu jest na tyle głupi, że musioał zrezygnować z czytania.
I tak nic by nie zrozumiał!
Jarek 2007-03-15| 01:13:50
Nic ująć, nic dodać!
A jednak trochę dodam.
Panie Konradzie, miło że przynajmniej część ludzi z elit dziennikarskich właściwie rozumie powołanie i etykę. Miło, że w sposób spokojny próbuje Pan polemizować za pomocą argumentów z tzw. "liberało-demokratami"
Nie jest miło natomiast, że przeciwna strona w tej dyskusji orprócz inwektyw, głupkowatych przytyków i ideologii "starego Grabowskiego" (nie, bo nie - a dlaczego to nie wiem) nie jest w stanie niczym zaskoczyć.
Sprawa etyki mediów jest obecnie, przy coraz większym "zezwierzęceniu" obyczjów rzadkością jak dziewictwo u 18-latki.
Zapewne dlatego, że dziennikarzem może zostać każdy. Każdy może być posiadaczem legitymacji "osoby z zaufaniem publicznym" (tak mówi się o dziennikarzach).
I to jest w porządku?
Przykład dał kilka lat temu TVN zatrudniająć zwykłego gangstera i naciągacza jako reportera. Według "liberałów" to wszystko O.K. - społeczeństwo zweryfikuje.
Tylko nikt nie zadal sobie trudu i nie uruchomił wyobraźni na temat szkód, jakie może taki człowiek narobić zanim społeczeństwo go oceni!
Środowisko dziennikarski na czele z Panem Braktowskim (tak obecnie nastawionym "demokratycznie i antylustracyjnie", że aż bardziej nie można) miało przez ostatnie 16 lat sporo czasu aby się oczyścić z donosicieli i dyspozycyjnych pimaków. NIc nie zrobiło w tym kierunku. Mało tego, dzięki pewnym mediom aspirującym do miana "sumienia narodu" - takie zachowania oraz osoby stały sie wręcz wzorami cnót i patriotyzmu. Najwyższy czas to zmienić. Szkoda, że w tym środowisku nie znalazł się ktoś pokroju Ks. Isakowiza-Zaleskiego!
Wprawzie Polacy są narodem wielkiej wiary, ale w tym wypdaku wskazane są raczej doznania empiryczne.
Trzeba nazwać po imieniu ludzi niezłomnych, ale też nazwać po imieniu tych co donosili na kolegów i szkodzili nie bezinteresownie - ale za pieniądze.
Postawa grupy dziennkarzy przeciwnych ujawnianiu swojej przeszłości i dzieleniu się swoimi dokonaniami z czasów PRL-u, jest przypominająca nadmuchwaniem wielkiego balona, który do tego jest dziurawy.
Koleżanki i koledzy się nadęli, nabrali powietrza do ust i dmą.
Tylko po co?
Poza garstką osób interesujących się tym problemem (branża), reszta społeczeństwa nie bardzo będzie wiedzialo "o co tu biega" Na wszelki wypadek jednak, jak to jest w zwyczaju pozostawi sobie margines, w który wpisze jakieś być moze domniemane niejasności z życiorysu protestującego (skoro nie chce się lustrować, to może ma się czego bać).
Reasumując, takim dziurawym balonem nie uniosą się ponad innych. Na dodatek ryzykują, że im dłużej i mocniej będą w ten balon dmuchać - on w końcu pęknie.
I wtedy dopiero będzie huk!
Jacek Konikowski 2007-03-15| 10:24:57
Media nie są częścią panstwa, bo wówczas nie byłoby mowy o wolnych mediach. Owszem, kiedys były, w czasach gdy powstawało obecne Prawo prasowe - za komuny (dlatego mamy m.in zapis o obowiązku autoryzacji, wymysł stricte komunistyczny oraz ów nieszczęsny na który Pan sie powołuje). Dzisiaj chyba znowu są, bowiem politycy traktują media jako narzędzie wspierania swojej polityki (starałem sie ująć to banalnie). I o to idzie gra, żeby takim narzędziem pozostały. Po to ta lustracja. (W przeciwnym razie musielibyście zdelegalizować Trybunę i Nie)
Media nie stoją poza prawem. Mają prawo prasowe i sumienie. To jest prawo IV władzy. Owszem, jest to zawód szczególnego zaufania społecznego. Jednak hipokryzją byłoby stwierdzenie, że własnie dlatego potrzebna jest ich lustracja. Czy za takie media mozna uznac Radio Maryja, Nasz Dziennik czy Gazetę Polską? Czy te media uzna pan za przykład dla pozostałych? Ich dziennikarze to dla nas wzorce etyczne i zawodowe? Ze o Trybunie nie wspomnę. Zresztą, kiedyś gdy wrogiem demokracji była lewica, walczyło sie z Trybuną i Nie. Teraz, gdy lewica ledwo zipie walczy się z dziennikarzami innych mediów, które nie zgadzają się z polityką rządu. Tyle że połowa Polaków się z nią nie zgadza!!! Czy wprowadzić więc ogólny zakaz krytyki rządu? Czy pan sądzi że lustracja zamknie nam usta? Na tym polega demokracja, do diabła, że jest wolność słowa. Ze ja mogę teraz pisać co piszę a żaden cholerny cenzor nie czyta i nie wycina. Ze można krytykować rząd za jego błędy. I dziennikarze to robią, nie dlatego że większość to ubecy, ale dlatego że mają w ręku milion argumentów. Gdyby ich nie mieli, to nie są dziennikarzami, a takich rzeczywiście - na Madagaskar!
Nie chce mi sie juz o tym pisać.
Czyje media ? 2007-03-20| 09:43:51
Media w Polsce należą, w większości, do pewnej określonej korporacji, prawda ?
Chyba Pan temu nie zaprzeczy ? Tak ? OK .
Czy Pan to widzi czy nie ?
To jest kwestia widzenia.
Pytania: Dla kogo Pan pisze ?
Czy na pewno tylko w swoim imieniu ? Jakich spraw jest Pan trybunem ? Jakich świętości Pan broni ? Czy na pewno aby w swoim imieniu ?
To jest kwestia spostrzegawczości !!! Widzenia świata ! To nie jest tylko sprawa tolerancji . To jest sprawa rzeczywistej władzy w państwie, władzy nad rządem dusz. Czy Pan to widzi ? Trzeba tylko chcieć !
Jarek 2007-03-15| 11:23:59
Śmiech i łzy oraz osłupienie!
To co wyskrobał niejaki J.K. powyżej, to delikatnie mówiąc "bełkot" nawiedzonego.
Bo czym uznać stwierdzeni, że "media nie są częścią państwa - bo zagraża to ich niezależności" - przepraszam za określenie, ale to idiotyzm.
Co ma piernik do wiatraka.
Co przeszkadza być "czystym" moralnie a pisać krytyczne felietony nt. działań rządu?
Co przeszkadza "nie sprzedawać kolegów do UB" i pisać źle o premierze czy prezydencie? W okresie PRL obowiązywała zasada ZALEŻNOŚCI prasy od "jedynej słusznej siły politycznej", a nie WPISYWANIA PRASY W SYSTEM PAŃSTWOWOŚCI.
Ja widać pewna grupa, głównie "okołoGazetkowa" nie jest w stanie zrozumieć (nie mogą, nie chcą, nie są w stanie?), że lustracja dziennikarzy to nie próba wpływania na to co piszą, tylko weryfikacja tego kto pisze! Wypisywanie o moralności, o sprawiedliwości, odpowiedzialności za czyny i grzechy jest w tym wypadku "rzucaniem grochem o ścianę" - betonu nie przebijesz. "Michnikowa demokracja" jak widać zrobiła przez ostatnie 16 lat ogromne spustoszenie w umysłach naszych rodaków. Wielu z nich myli demokrację z anarchią.
A co do sumienia dziennikarzy, to przez wspomniane 16 lat (a wcześniej jeszcze 45) nie odzywało się ono u wielu, gdy donosili i pisali teksty "na zamówienie". Trudno więc oczekiwać, że teraz się odezwie.
Mam wrażenie, że J.K. (powyżej mojego wpisu) przeczytał co innego i zamieścił wpis pod czym innym, bo nijak jego wpis ma się do tekstu Pana Ciesiołkiewicza. Oto przykład:
"Czy wprowadzić więc ogólny zakaz krytyki rządu? Czy pan sądzi że lustracja zamknie nam usta?" (pomijając grzecznościowy zwrot "Pan" pisany przez J.K. z małej litery) - Nie, nie wprowadzić zakazu krytyki rządu - bo nikt o tym znawet nie wspomina, poza protesującymi (może chcą skoro tyle na ten temat mówią, piszą)
A co do lustarcji i domniemania, że zamknie im ona usta - to znów się myli J.K. - chodzi o to aby właśnie im te usta otworzyła
Tak sobie myślę, i widzę w wyobraźni jak "obrońcy moralności dziennikarskiej" na czele z Najsztubem, Żakowskim, Mazowiecki i innymi, w ramach solidarnośći protestują wraz z policjantami, którzy nie chcą składać oświaczeń o niekaralności oraz z bufetowymi, które odmówiły dostarczenia badań lekarskich na nosicielstwo.
Nikt przecież nie będzie ich zmuszał, krępował i zamykał ust. Każdy zawód ma swoje obowiązki wynikające z pełnionej roli w społeczeństwie.
A właśnie chodzi o to aby nie było świętych krów, a w tym wypdaku ziennikarzy.
raf 2007-03-15| 12:28:24
Jacek Konikowski dodał(a) Cz, 15.03.2007 10:24 (Reply)
Media nie są częścią panstwa (...)
Autor wpisu ma calkowita - jezeli to mozliwe - racje moim zdaniem.
Panska teza, Panie Konradzie jest
calkowicie zle postawiona, a wnioskach szkoda mojego czasu.
Z przykroscia stwierdzam po raz kolejny, ze nie powinien Pan pisac.
Jezeli odczuwa Pan imperatyw podzielenia sie ze swiatem swoimi przemysleniami prosze pomyslec o nagrywaniu siebie na kasete.
Jarek 2007-03-15| 12:52:19
Pomijając "polszczyznę" autora, styl myślenia i rozumienia tematu na poziomie "michnikowszczyzny".
Monopol na wiedzę, nieomylność i krytyka totalna (bez polemiki). Trudno też zrozumieć autorowi, że może są inni, tacy którzy czytają te felietony i nawet im się podobają. Ale tego "beton gazetkowy" nie dopuszcza.
Prócz lustracji powinno sięjeszce obowiązkowo przechodzić badania na IQ.
lustro 2007-03-15| 13:00:39
mozna sie usmiać czytajac wpis p. ciesiołkiewicza
za czasów ustawy prasowej, uchwalonej za peerel, na ktora sie powoluje - co potwierdza teze, ze pisowcy to mentalne komuchy - bylby on gorliwym wspolpracownikiem esbecji, bo przeciez "media sa czescia panstwa"
MO HAIR 2007-03-15| 13:01:35
"Jarek" musisz jednak pójść do szkoły i nauczyc sie polskiego, po TZW. nie ma cudzysłowia, albo TZW. albo cudzysłów. Dużo nauki przed tobą... IQ w twoim przypadku = Inteligentny Qretyn.
Jarek 2007-03-15| 13:07:50
Uaktywnił się Tow. Szmaciak!
Sprawdź zasady pisowni polskiej - przyda Ci się. Później pogadamy.
Zważywszy na orientację polityczną, zapewne myli Ci sięjęzyk polski z rosyjskim oraz "nowomową PRL-owską"
(Wicie, rozumicie, tarzysze!)
Zatem czy wisz, rozumisz, tarzyszu!?
MO HAIR 2007-03-15| 20:42:46
Zachęcam cię, prawicowy oszołomie do stosowania zasad pisowni polskiej, po tzw. nie ma cudzysłowiu, i koniec nie ma o czym dyskutować. Co ma orientacja polityczna do kraju jakim jest Rosja ?. Mogę mieć poglądy jakie mi się żywnie podobają.
Za dwa lata będziesz odszczekiwał wszystkie te twoje brednie. POpatrzm misiu, po AWS-ie pozostał tylko popiół i smród. Im bardziej podnosicie łby, prawicowa swołoczy, tym większe baty dostajecie w następnych wyborach. Fiat !
Obecne rządy to koalicja Bliźniaków, Buraków i Wszechpolaków. Pośmiewisko Europy. Czarnokolorowy Kaczoland wspierany przez sukienkowych.
A propos Rosji Priwiśłanski Kraj i tak kiedyś przykryje się czapką z szerokiem daszkiem.
Herman 2007-03-15| 20:53:27
Lewacki gniocie, sieroto po Gomółce, sowiecka wymiocino po czerwonych burakach co ty wypisujesz!
Komora gazowa była by dla ciebie najwłaściwasza żydo-komuchu!
Błąd popełniono, że takich jak ty nie zakatowano kiedyś około 50-55 lat temu!
Sowiety to podludzie - do komór z nimi!
MIDRASZ 2007-03-16| 09:51:39
Panie Kolego Ciesiołkiewicz
Na pana blogu została przekroczona pewna granica... jaka niech Pan powoli i ze zrozumieniem przexzyta wpis osoby podpisującej się "Herman", Ja uważam, że nie tylko odobry smak zostal przekroczony, ale także polityczna poprawność. Jest Pan odpowiedzialny za to co chorzy umysłowo prawicowcy wypisują u aAna.. Tolerując ten wpis i nie ustosunkowując się doń ani słowem daje PAn świadectwo jeśli nie cichego przyzwolenia to przynajamniej pobłażania.
Od dziś uważam Pana za KLINICZNEGO ANTYSEMITę. W Europie, normalnej Europie to po prostu niewyobrażalne !!!!
POdejrzewam, że w latach 30. w Niemczech Hitlera też zaczynała się od takich anonimów wysyłanych do braci starszych w wierze.
Pana niedawny protektor Marcinkiewicz pewnie bardzo by sie z takiej PAna postawy ucieszył. Dlatego nie wygraliście w Warszawie, matołki.
Jarek 2007-03-16| 11:44:48
Zapewne to Pan Paziewicz podpisujący się Midrasz (mogę się jednak mylić, jeżeli tak przepraszam) wytropił spisek antyżydowski na tym forum!
Nie mnie komentować właściwość, poprawność polityczną tego wpisu (Herman), nie ja go dokonałem i nie do końca sięz nim zgadzam.
Osobną kwestią pozostaje tekst komentowanego wpisu (dopuszczalny czy niedopouszczalny), choć w demokracji powinny prawa obowiązywać wszystkich. Mimo, że nie jestem zwolennikiem (a może dlatego?) "brukselskiej demokracji" uważam, ze prawo do swobody wypowiedzi zarówno z lewej jak i z prawej strony jest takie same.
Takie samo powinno być też oburzenie.
Na forach jest pełno wpisów z określeniami typu: "Giertych -faszysta" "kaczyści"(co powstaje z połączenia wiadomo jakich słów) - nikomu to nie przeszkadza (Panu, Panie MIdrasz - przeszkadza, czy nie?).
Przypomnę tylko, że określenie "żydokomuna" powstało przezd wojną i do dziś funkcjonuje w społeczeństwie, a określało członków i sympatyków KPP i KPZU - w przytłaczającej większości pochodzenia żydowskiego. Po II wojnie światowej określenie to dotyczyło funkcjonariuszy Aparatu Bezpieczeństwa - w przytłaczającej większości pochodzenia żydowskiego!
Dziś ten termin odnosi się do zatwardziałej komuno-lewicy - też w większości składającej się z ludzi pochodzenia żydowskiego.
Walka z tym określeniem sprawia wrażenie walki z historią, z faktami a nawet z rzeczywistością.
Co do KLINICZNEGO ANTYSEMITYZMU - to wypisujesz Pan głupoty i od dziś jesteś Pan dla mnie KLASYCZNYM GŁUPKIEM i klinicznym ANTYPOLONISTĄ - w normalnej Europie to po prostu niewyobrażalne !!!!
Nic mnie w tym momencie nie obchodzi, co było w Niemczech i od czego się zaczęło. Interesuje mnie natomiast to, że atakujesz Pan człowieka za wpis na jego blogu, za który kompletnie nie odpowiada (nie śledzi na bierząco, nie ma włączonego akurat komputera itp.).
Nie wszyscy są tacy "mali Wissenthale" jak Pan i dzień zaczynają od tropienia w internecie postaw antyżydowskich. Ale to Pana sprawa. Możesz Pan sobie nawet tropić postawy antykolumbijskie (są też takie fobie) - ale nie wolno Panu obrażać ludzi!
Obdzielanie ludzi epitetami typu "matołek" - kompletnie bezpodstawnie jest GŁUPOTĄ.
Trzeba było brażać "Hermana" a nie Pana Ciesiołkiewicza.
Mój epitet wobec Pana natomiast posiada podstawy - odnosi się do sposobu myślenia i postępowania. Przyznam, że jest dużej mierze "ugłaskany" w stosunku do tego co o Panu myślę.
P.S. Wracając do Midrasza.
Zapewne ktoś z redakcji tego pisma (o ile nie sam red. nacz. -jak sugerowałem) popełnił ten wpis.
Swoją drogą to po części rozumiem oburzenie a po części nie. Obrażanie się na stwierdzenie "żydokomuna" w przypadku niektórych pracowników tej redakcji pasuje jak ulał.
MIDRASZ 2007-03-16| 12:38:23
Do szkoły Jarek do szkoły, SUBITO !!!!!!!! do szkoły, NA BIEŻACO pisze sie tak jak ja nie tak jak ty BAŁWANIE ortograficzny. A może tyś dyslektyk ? choć przed wojną mówiło się raczej GŁĄB i BAŁWAN.
Jarek 2007-03-16| 13:16:07
Oczywiście to mój błąd.
Natomiast nikt nie upoważnił MIdrasza do "tykania"!
To jak widać to kultura bliskowschodnia" lub jeszce bardziej wschodnia (radziecka).
Postaram się jednak zniżyć do TWOJEGO poziomu, abyś jednak coś zrozumiał.
Jeżeli tylko tyle masz do napisania parszywcu (na temat błędu ortograficznego i niewłaściwych odstępów między znakami wynikłymi z szybkiego pisania na blogu), a nie odnosisz się do meritum sprawy, oznacza że nie budzi to w tobie parszywcu sprzeciwów.
Widać, język prosty połączony z dawką epitetów lepiej trafia do niektórych - jest bardziej zrozumiały.
Przypomnę, że za obrażanie ludzi i wyzywanie ich bije się w mordę!
Ale jak mówiło się przed wojną: - "Nie bij żyda, żyd się przyda"
MIDRASZ 2007-03-16| 14:29:20
Jesteś typowym polskim ANTYSEMITĄ, do tego niedouczonym. Tak miał rację pewien mądry człowiek, jeśli się nie mylę to Elie Wisel, ze Polacy wysysają antysemityzmn z mlekiem matki. Tak. To pradwa.
Jarek 2007-03-16| 19:32:45
Prymitywny głupocie,
byc m0że Polacy wyssali antysemitryzm z mlekiem matki tak jak żydzi wysali antypolonizm z mlekiem matki!
Ale skoro żyjemy w Polsce, to was obowiązują pewne zasady.
Skoro wymordowaliscie w latach 50-tych najlepszyuch z naszych obywateli (za Stalina).
To cisza nad tą trumną!!!!
Poczujcie się odwieczni mordercy opdpowedzialni za zbrodnie wobec włanego narodu (holocaust, Polcja Żydowska, Jusdenrad, itp.,
i wobec narodu, któryu was przyjął (Żydokomuna i UB-cja). WIęcej pokory Panowie Pazińskiei komunista z krwi i kości Gelbeg! Siedzieć cicho i pocztuytać ,nie tylko S-F Gossa i inhych Michników - to niszczy umysł!
anioł 2007-03-26| 19:23:49
:-) Panie kolego Midrasz,
B-g wszystko widzi i takich matołków jak Pan również. Do blogów też zagląda... I po co za jakiś czas się czerwienić ze wstydu? I Pan jest powołany do przekraczania granic, szczególnie takich jakich Pan się tak trzyma 
Jakiś mało inspirujący ten Pana midrasz
albo się przykleił czy co??
Jarek 2007-03-15| 21:10:15
Jak widzę ktoś minie już uprzedził
Przeczytałem, a przez grzeczność nie zaprzeczę.
Czy już nie jest pora na wieczorne modły do portretu "Wielkiego Syfilityka Iljicza"? Nie spóźnij się!
Bo towarzysze ci tego nie wybaczą
MIDRASZ 2007-03-16| 16:30:18
Szalom PPO,
czyli polski prawicowy oszołomku.
Jarek 2007-03-16| 19:17:32
Śpij dobrze,
żydowski antypolaku, najlepiej z dala oid naszych garnic!
rob 2007-03-15| 13:42:02
Nie należy utożsamiac pojęcia panstwa z władzą. Dziennikarze z definicji są przeciw władzy, ale przecież nie z czystej nienawisci, a wlaśnie w służbie państwa. I w tym sensie są częścią państwa, bo powinny się czuc odpowiedzialne za wspolne dobro.
Mylące jest jeszcze w tym wszystkim pojęcie mediów. Można je rozumieć - właściele mediow. I tu pojawia się problem, bo sensem istnienia właściciela mediów jest po rpostu zysk. Właściciel mediów z pewnością nie czuje się częścią państwa. I bardzo dobrze to nie jego rola.
Problemem teraz w Polsce jest to jak daleko sięgać ma opiniotwórczość dziennikarzy. Z jednej strony - sprawa oczywista - czwarta władza uczestniczy w grze politycznej na własnych prawach. Cóż byliby warci komentatorzy polityczni bez własnych poglądów. Ale z drugiej strony, czy oznacza to, że media powinny kwestionować reguły gry, według których funkcjonują pozostałe trzy władze w państwie. Czy w obrębie roli dziennikarza mieści sie nawoływanie do łamania prawa, tj. np. wyłamywania się spod rygorów lustracji?
Konrad ma rację - dziennikarze nie stoją ponad prawem. To nie oni ustanawiają prawo!
A w sprawie lustracji, niech jej przeciwnicy ocenią ujawnienie Lesława Maleszki. Dobrze się stało, że już nie jest komentatorem Wyborczej czy nie?
Jarek 2007-03-15| 16:04:01
Sprawa Maleszki, to osobna historia.
Szefostwo "Gazetki" tak się do niego przywiązało, że nadal tam pracuje. Już nie pisze, ale... wykonuje robotę techniczną przy gazecie.
Jak widać w wypadku "GW" nie ma znaczenia żadna lustracja. Donosiciele mieszają się z demokratyczną opozycją i wszystkim jest bardzo fajnie!
Więc po co ta zadyma z odmową złożenia oświadczeń Pani Milewicz i Panowie Czudnowski, Stasiński i reszta.
Nic wam w Agorze nie grozi!
Spytajcie Maleszki.
dziennikarka 2007-03-16| 22:38:31
Panie Konradzie!Czy Pan czyta te wpisy, które wyzwolił pana tekst. To jakaś groza.Może jednak nie warto było być rzecznikiem rządu i nie warto dzisiaj być dziennikarzem. Obojetnie, co myslisz Człowieku, co wiesz to i tak jakiś szaleniec napisze to co się tutaj znalazło.
Artykuł z Prawa prasowego na który Pan sie powołuje, został tu przytoczony dość niefortunnie. Bo jeśli tak, to dziennikarze w 1984 roku tez służyli państwu i co Pan teraz na to? Proszę myśleć twórczo nawet na blogu. Pozdrawiam.
w 2007-03-17| 11:29:17
jarek to chyba ten sam yarrok vel k. szczepanski ziejacy nienawiscia polaczek, typowy reprezentant pisuarowej koalicji: kto nie z nami to nasz wrog. glupota, zawisc, niedouczenie, resentyment no i oczywiscie katol. z toba nie warto nawet polemizowac kretynie
Jarek 2007-03-17| 12:37:24
Do każdej dyskusji potrzeba podstaw oraz osoby.
A z matołem neolewackim nie dyskutuje się. Ich się zamyka w miejscach odosobnienia.
Kiedyś po to wybudowano Berezę Kartuską.
Sam jesteś niedouczonym matołkiem - wieczorowo kształconym na "dziełach ojca redaktora Adama M."
Co do katola, to Polacy są katolikami, z wyjątkiem żydopolakó i komunistów - ale ci ostatni to nie są ludzie (to "homo sovieticus")
Nie będę z tobą dyskutował sowiecka gnido!
w 2007-03-17| 14:53:40
jarek jestes glupim prymitywnym katolem, i w twoim przypadku - jestem za aborcja.
Jarek 2007-03-17| 15:39:38
Spadaj karaluchu!
BK/75 2007-03-17| 16:13:57
Ot kultura żywego słowa - koalicyjno-prawicowego. Zażyj lepiej coś na uspokojenie....
Ewa 2007-03-17| 16:24:47
Lepsza była kiedyś kultura żywego słowa lewicowo-radzieckiego!
Zapewne jest Ci bliższa.
Zażyj bromu!
Anonymous 2007-03-17| 20:38:59
LUDZIE O CZYM WY MÓWICIE. POWAŻNY CZŁOWIEK NAPISAŁ BLOG. ZAJĄŁ SIE BARDZO POWAŻNA SPRAWĄ A WY CO TU DO CHOLERY PISZECIE. ZNALEŻLISCIE SOBIE MIEJSCE DO GŁUOPT CHOLERA JASNA. GŁUPIE WPISY CHAMSKIE TO NIE TEN BLOG.
BRAWO DLA MĄDREGO CZŁOWIEKA KONRADA CIESIOŁKIEWICZA. PAN SIE NIE PRZEJMUJE TYMI GŁUPIMI LUDZMI
rozbojnik 2007-03-19| 00:41:08
Zgadzam sie z panska opinia ze media sa czescia panstwa i ze dziennikarze powinni byc zlustrowani.
Dziwie sie ze dla kogos moze byc to az tak wielkim dylematem.
gojpolski 2007-03-19| 13:32:07
Żryjcie się PISszakale,
ja was nie żałuje wcale!
Gość 2007-03-21| 21:19:20
Czy oprócz tego, ze jest Pan BYŁYM rzecznikiem rządu Marcinkiewicza, coś Pan w życiu osiągnał, ma Pan jakieś wykształcenie, doświadczenie? Proszę o info.
DODAJ KOMENTARZ
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl