ZOMO+, czyli czy pisowska milicja rozbije tegoroczny Marsz Niepodległości?


wtorek 16/10/2018
0

W swoim tekście „Co się wyrabia w Szkole Nawigatorów” Coryllus napisał tak:

„Wobec próby wprowadzenia cenzury globalnej i zablokowania dostępu do publikacji w językach obcych, które uważam za ważne i cenne z punktu widzenia rynkowego przede wszystkim, powinniśmy zachować następującą postawę – trzeba, póki czas, wydawać ile można i gromadzić domowe biblioteki.”

Uff… no to ja już nie muszę i nawet mam na to urzędowe papiery:

w teczce z donosami na Ojca (a zachowane dokumenty zaczynają się w 1957, a więc gdy byłem jeszcze u Mamy w brzuchu, a kończą się we wrześniu (a tak!) 1989, gdy szef otwockiej bezpieki płk. Gałązka opieprza por. Palczynskiego (ten to z kolei mnie przesłuchiwał) za „niesfinalizowanie sprawy Fedorowicza (o co tym sfinalizowaniem chodziło – nie wiem, ale może się kiedyś dowiem),

są i donosy naszego uroczego sąsiada K., fizyka z ówczesnego Ibejotu (IBJ – Instytut Badań Jądrowych), który przybrawszy sobie komputerowy (!) pseudonim „Bajtek” przed prawie 40 laty donosił na nas także i tak:

Fedorowiczowie żyją bardzo skromnie , ale jak na dzisiejsze czasy mają ogromną bibliotekę.

No to spokojne mogę się zająć tym, co lubię, czyli manipulacją (to też we wspomnionym tekście Coryllusa można znaleźć)

***
Tak tak – nie żadna „policja”, a milicja,
bo policja, jak mawiał mój Dziadek, to była przed wojną.

Otóż ponieważ ciągle jeszcze mam doskonałą pamięć, nie mam problemu z przypomnieniem sobie, z jaką nielicującą z powagą milicyjnego munduru delikatnością, pisowska milicja traktowała damy z Czarnych Marszów, Obywateli PRL i Warszawowskowo Dagawora blokujących sejm i napadających na posłów, rozrabiających przed sądami (i wewnątrz sądów) oraz innymi (a nazwanymi tak przez jakiegoś perwersyjnego szydercę) budynkami użyteczności publicznej, tych wszystkich Fanfaronów i Mazgajów.

Z niekłamaną radością obserwowałem w sobotę powrót w Lublinie do starych, dobrych praktyk z czasów Bartłomieja Piromanowicza (z finałem w postaci podpalonej budki pod ruską ambasada) czy Schetyny (zakończona masowym torturowaniem schwytanych kibiców Legii słynna akcja „Widelec”, bo chyba nawet pisowscy Czytelnicy nie zaprzeczą, że bicie kluczami po jądrach czy wbijanie milicyjnej pałki w odbyt to są tortury?).

No po prosu zachwyt nad zachwytami – a to cudowne, wybite rytmicznie pałami o tarcze bojowe „łubudubu, łubudubu – niech nam żyje Prezes naszej Partii-żywicielki” - to był miód na moje serce (bo ja mam serce – przynajmniej tak twierdzi lekarz) .

Wspomnianą delikatność obsługi kodziarstwa gwarantowało wyposażenie milicjantów:

lekkie stroje wyjściowe, koszulki z krótkimi rękawkami, gustowne czapeczki, żadnych hełmów, nakolanników, półpancerzy czy tarcz, pał, gazu i i polewaczek, a co najważniejsze – i brak jakiejkolwiek skłonności do naturalnego przecież u milicjantów używania środków przymusu bezpośredniego.

Wystarczyło dyskretne szepnięcie:

jestem z KODu, jestem z KODu – i już milicyjne piąstki rozprostowywały się jak na rozkaz, i paluszki delikatnie, żeby nie uszkodzić kodziarstwu makijażu, wynosiły delikwentów płci liczby dowolnej, żeby się tym dorodnym owocom Magdalenki rzęsy albo tipsy nie złamały.

Pamiętam też (a i wy, w przeważającej tu, propisowskiej większości szanowni Czytelnicy jak mniemam także) jak ten słodki ptyś skakał na milicjanta:

skakał, i skakał, i skakał – a ten nie tylko ptysiowi nie przyp…, ale nawet o takiej opcji nie pomyślał, co jest o tyle logiczne, że jak od wieków wiadomo, milicjanci nie myślą, a jedynie wykonują rozkazy.

I tu dochodzimy nie tyle do puenty, co do pierwszej jadąc Klasykiem - oczywistej oczywistości.

Minister Brudziński rozkazu „bij, kto w partię karmicielkę wierzy!” swoim milicjantom nie wydał – to i nie bili.

***

Teraz przechodzimy, a w zasadzie przeskakujemy do zajść w Lublinie, a przeskakujemy dlatego, że o charakteryzujących się taką samą brutalnością pisowskiej milicji wcześniejszych zajściach w Katowicach, dla oszczędności cierpliwości i czasu pisowskich w ogromnej większości Czytelników pisał nie będę – wystarczy Lublin, który w pamięci świeżo mamy.

Pisowska milicja lała aż miło: wodą i pałą – pałą i wodą. A w ramach walki ze smogiem – sikała gazem, który jak wiadomo jest czysty.

I zanim, szanowni pisowscy Wyznawcy okażecie swoje oburzenie, że przecież ci pałowani i dociskani twarzą do bruku narodowcy to banda zupełna (ach, jakie okropne to rzucanie kamieniami w milicjantów!) przywołam moją trwającą od miesięcy korespondencję z ministrem Brudzińskim,

która wygląda tak, że ja co paręnaście dni zadaję ministrowi to samo pytanie – a on mi nic nie odpowiada i tylko nie wiem, czy wtedy je te, Tuwimowe zielone winogrona, czy mnie po prostu wraz z moim pytaniem równo p…?

W każdym razie pytam ministra o to zdjęcie z czasów panowania (nad milicją) Bartłomieja Piromanowicza, posądzonego w rozmowie z niejaką Bieńkowską przez niejakiego Wojtunika o sprowokowanie podpalenia w czasie Marszu Niepodległości 2013 budki przed ruską ambasadą.

Tu dygresja, ale istotna:

w temacie budki Wojtunik rzecz jasna kłamie, choć żadnego pozwu Bartłomiej Piromanowicz mu nie wytoczył, ale to zapewne z braku czasu, bo to liczenie melonów czasochłonnym być musi.

Ale co się niewinny człowiek (nawet platformiarski sąd orzekł, że niewinny, to chyba niewinny?) nasiedział – to jego.
Że o gratisach w postaci łomotu na milicyjnej komendzie nie wspomnę, co jest z mojej strony oczywiście żartem niestosownym, bo akurat tego Kamila Z. nikt na komendzie milicyjnej palcem nie tknął, bo palec to jest zastrzeżony dla kodziarzy.

Moje (ponawiane) pytanie dotyczy kwestii szczegółowej: czy uwidocznieni na zdjęciu milicyjni prowokatorzy rozbijający Marsze Niepodległości, w dalszym ciągu u ministra Brudzińskiego służą.

I choć minister ani me, ani be, ani kukuryku (to nie ja – to Bolęsa), jakoś to przeżyję.
W końcu za rok będzie głosowanie parlamentarne (nie mylić proszę z wyborami), i do tego czasu i po tej dacie wiele się może wydarzyć, z wymianą ministrów włącznie.

Ale sam fakt: służą nowemu panu, czy nie służą, powinien każdego myślącego człowieka (wiem, jestem wymagający) zaciekawić.

Bo jeśli służą w dalszym ciągu (nastąpiła tylko zmiana tzw. ręki karmiącej) to nie zdziwiłbym się, gdyby w Lublinie odzew (a raczej odrzut) na Chrystusowe „niech pierwszy rzuci kamieniem!” nastąpił z tych zakominiarczonych na zielono szeregów.

***

Co ma do tego najbliższy Marsz Niepodległości?

Oj tam oj tam: przecież od dawna wiadomo, ze 11 listopada Marsz ma być tylko jeden, wspólny, słuszny, czyli Prezydencko-Premierowski, a w nim cały, pojednany magdalenkowy garnitur, jak rozumiem z Michnikiem jako zapięciem włącznie?

A tu 11 listopada jakieś narodowe typy chcą iść osobno, co jest o tyle niesłuszne, że biorąc pod uwagę frekwencje na oficjalnych marszach POwskich i tych rozbijanych przez milicję, ci niesłuszni tych słusznych czapkami przysłowiowymi nakryją.

Jak wiadomo, trening czyni mistrzem:
i dlatego koń musi być wybiegany, pies – wyszczekany, Krychowiak – wyżelowany (co, że Krychowiak w niedzielę nie grał? A to przepraszam – Linetty wytrymowany), a milicjant wypałowany.

I ten lubelski trening był przed 11 listopada jak znalazł, stąd też i moje tytułowe pytanie.

http://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/co-sie-wyrabia-w-szkole-nawigatorow
http://niepoprawni.pl/blog/fedorowicz-ewaryst/bartek-podpalacz-mial-dzisiaj-wolne

http://niepoprawni.pl/blog/fedorowicz-ewaryst/premier-schetyna-do-pierdla-nie-pojdzie

https://www.tvp.info/35136311/sad-uniewinnil-oskarzonego-o-podpalenie-budki-pod-ambasada-rosyjska

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− dwa = 3

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Podatek od prostych pleców, czyli dlaczego PiS likwiduje siłownie?

poniedziałek 19/10/2020
0

Według bankstera (nawróconego na PiS, ale jednak)  mam prawo korzystać z godzin dla seniorów w sklepach. Ja to prawo (jak wiele innych) czniam, bo mi…


Kaczyńskiego "piącha dla rolników", czyli dlaczego barany są głupie

wtorek 13/10/2020
0

  Nie, nie przejęzyczyłem się – to nie jest żadna piątka, a piącha, a poza tym wszystko się zgadza. *** Lubię, kiedy bankster (nawrócony na…


Trzech falsetów, czyli będziecie mieli frajerzy socjalizm

środa 30/09/2020
0

  No proszę. Pobyłem trochę poza blogosferą, zajmując się pożytecznymi (dla mnie i moich bliskich przynajmniej) zajęciami (niektórych z nich rezultaty widać na zdjęciach), po…


Jak Kniaź Nowogrodzki norek bronił

poniedziałek 14/09/2020
0

Kniaź nowogrodzki, jak to u arystokratów nierzadko się zdarza, cierpi. Dokładniej – cierpi dubeltowo: bo raz, że (jadąc klasykiem) za milijony (a choćby te, rodzinie…


Kto okradnie Białoruś?

niedziela 23/08/2020
9

Przepraszam, ale nie mam ochoty na to całe ściemnianie, które jest teraz serwowane Polakom, jak przeżuta przez stare Indianki czicza, wprowadzając  ich w stan ogłupienia na…


Ci wredni Polacy nie chcą umierać na COVIDa!

sobota 08/08/2020
2

Polacy to źli ludzie. I niewdzięczni. Władzuchny kochanej nie słuchają, na tę para-grypę mają, jak niejaki Ewaryst, wywalone, i co najgorsze – umierać nie chcą.…


Zbudujcie Mur Warszawski, a Jarkocin nową stolicą Mazowsza!

piątek 31/07/2020
0

Sejm już w sierpniu może zająć się projektem ustawy autorstwa PiS, który będzie zakładał stworzenie nowego województwa warszawskiego - wynika z nieoficjalnych informacji krążących w…


Habemus para-prezydentam!

środa 29/07/2020
0

12 lipca, w PRL-bis odbyły się para-wybory, po których PKW (Para-Komisja Wyborcza) ogłosiła Polakom para-prezydenta: Habemus para-prezydentam! - czy jakoś tak. Para-wybory poprzedzone były para-kampanią…


Picdemia, maślanka towarzyska, czyli gdzie zniknął Jonny Daniels?

środa 08/07/2020
0

Podobno prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie. Ja twierdzę, że to fenomenalna zupełnie konstatacja, bo każdy, kto jeszcze nie zobaczył, może dziś, za godzinę, za…


Prezes Kaczyński i jego Kujdy

piątek 03/07/2020
1

Do Prezesa przyszedł Kujda. Kujda Kazimierz. Dla przyjaciół – Ryszard, Dokładniej – TW Ryszard. TW, oznacza trefnie... tfu! Trafnie Wybrany – jak to z przyjaciółmi…