Zmieniłem zdanie w kwestii in vitro.


czwartek 05/11/2015
2

I jestem „za”. No, prawie „za”, ale zanim wyjaśnię dlaczego zmieniłem, kilka zdań natury, że tak to ujmę, porządkującej:

co to jest partnerstwo publiczno-prywatne ?

No jak to co:

jest to patent na podzielenie się obowiązkami przez podatników i prywatnych przedsiębiorców.

Podział ten polega na tym, że podatnicy biorą na siebie koszty, a prywatni przedsiębiorcy – poświęcają się i biorą na siebie zyski.

Dokładnie ten sam myk minister Zembala i jego poprzednik Arłukowicz (ktoś jeszcze pamięta takie nazwisko?) zastosowali w przypadku in vitro:

w wyniku ustawy uchwalonej przez koalicję PO-ZSL, podatnicy płacą prywatnym firmom, prawem kaduka nazywającym siebie klinikami za zapłodnienie pozaustrojowe.

Ponieważ jakiś dominikanin wytłumaczył ministrowi Zembali, że mniejsze zło jest OK, to ja się tego anonimowego dominikanina posłuchałem i się na finansowanie in vitro z pieniędzy podatników z niechęcią, ale zgadzam, pod jednym warunkiem:

że te pieniądze podatników będą kierowane do publicznych szpitali. WYŁĄCZNIE do nich.

W każdym województwie powinien być wybrany jeden publiczny szpital, w którym warunki sprzętowe, kadrowe i wszelkie inne, gwarantowałyby najwyższe prawdopodobieństwo sukcesu takiego przedsięwzięcia. Najlepiej – od pierwszego razu, a nie żadne neverending story i tym razem się nie udało – zapraszamy do kasy.

304 miliony, to po 20 milionów na województwo (bo 15 województw mamy).

W każdym takim województwie jeden publiczny szpital otrzyma 20 baniek.
To gigantyczne pieniądze, które pomogą mu w utrzymaniu tzw. płynności a może nawet – wyjść z zadłużenia.

Ale, moment – o co ten hałas? Że w takiej sytuacji to znajomi królika z tych prywatnych ”klinik” nie zarobią?!

Jak to nie zarobią:
niech zaproponują ww. procedurę o poziomie skuteczności i po cenie konkurencyjnej na tyle, by szukające dziecka pary zdecydowały się na ich ofertę, a nie tę opłacaną z pieniędzy podatników.

A że marża na tym nie wyniesie już XXX procent?

Aaa… to nie moja sprawa.

Jak im za mało, to niech do Londynu na zmywak jadą – wielu porządnych ludzi musiało tam wyjechać, bo ich takie „partnerstwa publiczno-prywatne” biznesowo wykończyły.


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Państwo jako Instytucja publiczno prawna, jest od tego aby wspierać tych, którzy są reprezentowani przez ‚właściwych’ lobbystów. Obowiązkiem obywateli jest wspierać wszystkie inicjatywy Instytucji publiczno prawnej napełniającej kabzy wybrańcom. Jesteśmy w zapóźnionym feudalizmie, który celowo został opatrzony etykietą „demokracja”, itp..

       Odpowiedz
    1
    1
  2. Panie Wiktorze, „w temacie Państwa”, to ja mogę tylko zacytować kogoś, kto się na tym zna, bo ministra z rządu PO-PSL, Bartłomieja Sienkiewicza:
    „państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”.

    czyli nie żadna demokracja a (znów Sienkiewicz) „ch…, dupa i kamieni kupa”
    I tym, optymistycznym akcentem… :-D

       Odpowiedz
    3
    1

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− 8 = jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
1

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
2

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…


Czy Bruksela udzieli PRL-bis bratniej pomocy?

poniedziałek 23/12/2019
0

Media poinformowały, że Bruksela wysłała list do Warszawy. W liście tym ponoć grzecznie prosi, żeby ta ustawa, w której nadzwyczajna sitwa w togach zostaje wzięta…