Złote bąmoty.


niedziela 01/01/2012
4

Ostatnie dni 2011 roku przyniosły w polskiej gospodarce kilka takich bąmotów (nie poprawiać) , że nawet ja, mimo usilnych starań, nie byłbym ich w stanie, pardon -  chlapnąć, co świadczy o mnie i źle i dobrze jednocześnie:

źle, że nie potrafiłbym,  dobrze – że takich.

Najpierw Pan Ryszard Petru przyznał się, że nietrafnie przewidział poziom kursu złotego do euro – no cóż, Pan Petru jest ekspertem, a nie fachowcem, a to różnica.

I nie czepiałbym się, gdyby nie fakt, że tłumaczył tę swoją pomyłkę tym, że (używam skrótu) nie docenił stopnia miałkości tzw. europejskich przywódców.

I tu pojawia się problem, wynikający najwyraźniej z niedostatków wykształcenia historycznego tego młodego jeszcze człowieka:

gdyby wiedział, kim były i co sobą reprezentowały takie europejskie tuzy, jak (nie będę się znęcał i sięgał daleko wstecz) Mitterand, Chirac, Major, Schmidt czy za przeproszeniem Schroeder, to by co do Merkel i Sarkozy’ego nie tylko się nie pomylił, ale by z kursem złotego utrafił i to co do drugiego miejsca po przecinku.

Potem, w poświąteczny wtorek, w TVP INFO, Polsce przypadła rola pokrzepiciela, powiedział euro comissar ds. budżetu, Lewandowski Janusz.

A propos zakończonej właśnie polskiej w UE prezydencji tak powiedział.

Dla niezainteresowanych brukselskimi synekurami -  przed laty znany z PPP (Program Powszechnej Prywatyzacji) , który to program, ujmując rzecz syntetycznie,  polegał na tym, że tzw. ogół otrzymał tzw. świadectwa udziałowe o wartości jednej pary (kiepskich) butów, a kilkaset dobrych , państwowych firm przeszło w godne ręce.

Ale furda życiorys – jakaż za to empatia!

Chciałoby się powiedzieć, szczególnie jak na ultraliberała, który (podczas pobytu w Polsce) wyznawał zasadę, że przedsiębiorstwo jest warte tyle, ile ktoś chce za nie zapłacić.

Ja ten sposób wyceny nazywam metodą  na CO ŁASKA, która brzmi wprawdzie nieelegancko, ale za to trafnie i to jedyna jej zaleta.

Z kolei, oscylujący pomiędzy stanowiskami premiera rządu a prezesa NBP, Pan Belka lobbując (to nie epitet – to stwierdzenie faktu) za dofinansowaniem przez Polskę  francuskich i niemieckich banków stwierdził , że interes jest raczej polityczny, że bardziej chcemy w tym być niż nie chcemy*

Kto chce – to chce.
Pan Belka chce, ja – nie chcę, ale to pewnie dlatego, że ja z Panem Belką w młodości innego koloru krawaty nosiliśmy.

Jeden krawat – a taka różnica, no kto by pomyślał!

Ale wszystkich przebił Drugi:

Czasami mam wrażenie, że jestem takim zdroworozsądkowym eurosceptykiem, bez jakiś niezdrowych fascynacji**

W kwestii przytoczonych niezdrowych fascynacji, podzielam pogląd Drugiego w zupełności, – dlatego ja się nie tylko nie fascynuję niezdrowo, a nawet zdrowo, ale się nie fascynuję wcale.

Ja po prostu obserwuję i wyciągam wnioski.

I wyróżniając wypowiedź mojego rówieśnika i kolegi z NZSu nagrodą Złotego bąmota wyciągam z niej wniosek, że z Unią Europejską, o tzw. Strefie Euro nie wspominając, jest taka, przepraszam za kulinarną terminologię, ale świętowałem solidnie – kicha,  iż co cwańsi (to nie epitet – to komplement), zaczynają Nowy Rok od dystansowania się od tego nieszczęścia.

————-

* http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/504026,B e lka-decyzja-o-pozyczce-dla-MFW-jest-polityczna-

** http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/37 3 338,tusk-mowi-co-robic-jesli-rozpad-unii-to-wyrok- b oski.html


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Lat temu parę i to tzw. „ładnych” pomagałem tłuc gazetkę scalającą opozycję z kilku gmin. Tam na koniec roku przyznawano włodarzom „Łomoty”. To tak na marginesie.

    Ja myślałem, że język polskiej polityki zubożał i się zrobił taki mało rozrywkowy od czasów „drzwi od stodoły” obecnego Prezydenta RP. Przekonał mnie Pan, że język to jest nawet bardziej dowcipny niż był tylko, że ja przestałem łapać te subtelności i niuanse.

    Tym większe podziękowanie za „Złote bąmoty”! Liczę, że będą też – przynajmniej srebrne – piór nonsęsy ;-)

    Pozdrawiam, ZB

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Ja w sprawie tego Drugiego… „Drugi” w sensie, że za Komorowskim, który – jako strażnik belwederskiego żyrandola – jest PO (Pierwszy Obywatel)? czy „Drugi”, bo po raz drugi? No bo też chodzą słuchy, że Drugi to Kopacz Ewa. Ale to chyba niemożliwe by było, żeby TEN Drugi był dopiero Trzeci. Dlatego wszystko mi się mięsza…

    PS
    A bąmoty przednie.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Mam sporo lat i z tego tytułu niewygasły sentyment do komunistycznej nowomowy: Pierwszy – to był zawsze Pierwszy (w wersji sowieckiej – Gensek) .
      A Drugi – to ten drugi , za Pierwszym :-)

         Odpowiedz
      0
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


2 × dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dobrobyt dopiero będzie - ale elity już są!

niedziela 15/09/2019
0

Prezes Kaczyński, niby taki niedzisiejszy, nawet troszkę staroświecki i nieprzesadnie skomputeryzowany, jeśli tylko chce, to potrafi być szybki jak nie przymierzając laser (i jak laser…


Hat trick Kaczyńskiego, czyli będziecie mieli frajerzy socjalizm

sobota 14/09/2019
0

Przedwczoraj, korzystając z ładnej, prawie letniej pogody, wybrałem się  w Polskę. Pojechałem nowym, polskim samochodem elektrycznym (dokładnie tym, który 4 lata temu obiecał mi premier…


"Okupowani", czyli jak prezes Kurski prezesowi Kaczyńskiemu numer wywinął

czwartek 05/09/2019
0

Kurski wywinął numer prezesowi Kaczyńskiemu, że buzi dać! Otóż kupił serial pt "Okupowani", wg scenariusza norweskiego speca od kryminałów Jo Nesbo. Do przedwczoraj wszystko wydawałoby…


Grodno, czyli jak zostałem przemytnikiem

poniedziałek 19/08/2019
0

Sierpniowy poranek. W pociągu, którym 5 raz na przestrzeni ostatnich 15 miesięcy jadę do Grodna, w wagonie bezprzedziałowym (czyli takim, w którym zamiast przedziałów jakiś…


Symetryzm, czyli ostatnia linia obrony PiSu

czwartek 08/08/2019
0

Na pisowskich i propisowskich portalach śmiechom i żartom z robienia afery z czegoś, co dla pisowskich polityków i ich elektoratu jest „oczywistą oczywistością” nie ma…


Sezon ogórkowy, czyli ściąga dla Grzegrzółki

poniedziałek 05/08/2019
0

Grzegrzółka, to nazwisko tego pana, który jest szefem czegoś o nazwie Centrum Informacyjne Sejmu i który (sądząc po publicznych wystąpieniach) ma w zakresie swoich obowiązków…


Liberalna twarz Kaczyńskiego - i krzywy ryj Kuchcińskiego

wtorek 30/07/2019
0

Prezes Kaczyński, permanentnie etykietkowany przez takiego jednego o dziwnym imieniu, jako „żoliborski socjalista”, zaskoczył Publiczność i pokazał swoją liberalną twarz, i to liberalną w wariancie,…


Sezon ogórkowy, czyli czy Kaczyński pozwie Korwina?

czwartek 25/07/2019
0

Sezon ogórkowy mamy w PRL-bis w w pełni, co widać na załączonym obrazku: małosolne, nastawione jak co tydzień, z dodatkiem nie tylko czosnku, ale i…


Braki leków, Chińczycy i drugie życie Cioci Magdalenki

czwartek 11/07/2019
0

  To jest sławny Euthyrox. Syntetyczny hormon tarczycy, który zrobił w PRLbis karierę medialną, ponieważ jest... niedostępny. Po prostu: w gospodarce zwanej rynkową,  nie można…


Ple-ple-ple Plemiel

wtorek 09/07/2019
0

W Katowicach było fulwypaśnie: kongres Polska Wielki Projekt, w którym lojalnie od lat w charakterze widza i słuchacza uczestniczę, to przy imprezie Myśląc Polska to…