Zabrać im koguty !


wtorek 15/01/2013

Jestem fanem posła Stefana od zawsze:

ostatnio podziwiam go za szczerość, bo poinformował Publiczność, że „PO nie straci na sprawie fotoradarów (…) a nawet zyska„.

No, może nie cała PO zyska, ale kilku kolegów, z pewnością.

Przecież od kogoś te fotoradary trzeba kupić, a do tego, jak każde (polskie) dziecko wie, niezbędny jest pośrednik; ktoś je musi zamontować, a potem – serwisować.

Rozczarował mnie natomiast minister Sławek (którego zawsze ceniłem za dwie rzeczy: inteligencję i kompetencję).

Oświadczył Publiczności tak:

że paru celebrytom nie podobają się fotoradary, czy opór części opinii publicznej – to można było przewidzieć. Jestem gotów do batalii. Tematu nie odpuszczę„.

I jeszcze dodał, że na te fotoradary, to posłów będą łapali.

Wprawdzie miło się zrobiło, bo zostałem, jak rozumiem zaliczony do celebrytów, ale osobiście wolałbym, żeby zamiast brać się za fotoradary, minister Sławek nie odpuścił tematu i uporządkował sytuację na kolei, którą to sytuację określa się coraz częściej wulgarnym słowem na „b”.

A skoro tak bardzo chce nam zrobić dobrze, jak mówi, to pozwolę sobie zwrócić uwagę na fakt, że wzięcie na celownik posłów jest ewidentnym, że użyję za przykładem ministra Sławka terminologii militarnej – manewrem pozorowanym.

Bo poseł to jest, za przeproszeniem, nikt : to jest zwykły, ubezwłasnowolniony i odpodmiotowiony, a bywa, że i odmóżdżony (są takie wyrazy, naprawdę) element maszynki do głosowania.

Prawdziwe VIPy, to są w ministerstwach, kancelariach Prezydenta i Premiera.

To tamtejsi lokatorzy rżną stówką po Warszawie (Fakt nakrył na tym ministra Sławka, ale Fakt jest niemiecki, więc mu nie wierzmy).

To oni rozganiają jak tatarski czambuł zwykłych kierowców, wyjąc, trąbiąc, wioząc się na zderzakach i zajeżdżając drogę.

Pamięć mam świetną, i doskonale pamiętam, co wyprawiały lotne brygady Prezydentów Wałęsy i Kwaśniewskiego czy premiera Millera, na Trakcie Królewskim, którym miałem nieszczęście często jeździć.

Nie doświadczyłem przejazdu kolumny obecnego Prezydenta, ale nie sądzę by coś się zmieniło.

Wróbelki z okolic Żwirki i Wigury ćwierkają, że Mój Rówieśnik (i kolega z NZSu) , jak jedzie do tej taksówki, co to nią do Trójmiasta lata, to tylko wiuuuuuuuuuuuuu!

Ale te wróbelki, to pewnie opozycyjne są, więc im nie wierzmy, jak Niemcom z Faktu.

Dlatego, jako człowiek praktyczny, proponuję, zamiast stawiania fotoradarów,  zabrać VIPom koguty i niech spróbują te wszystkie swoje zakupy/prywatne szkoły dzieci/knajpy obskoczyć jadąc nie bus pasem, nie na sygnale, a jak kodeks przykazał – w korkach i smrodzie.

A co im zamiast kogutów dać?

Nie wiem – może wuwuzele?

 


Moje najnowsze wpisy

 

Konferencja w Teheranie, czyli V rozbiór Polski

wtorek 29/11/2022

Do czego służą historycy? No, słucham? Do jumania kasy? Np. 64 baniek patentem „na fundację”? Proszę Państwa, ja zadałem poważne pytanie i oczekuję poważnych odpowiedzi.…


Świat bez Urbana

wtorek 04/10/2022

Jest połowa pierwszej dekady 21 wieku. Zostaję dyrektorem generalnym agencji reklamowej, dopiero co kupionej przez potentata polskiego rynku reklamowego. Agencja została kupiona, bo była, jak…


Wojna, fakty, mity

wtorek 30/08/2022

Wojny dzielą się na nieuniknione – i pozostałe. Te nieuniknione, to wojny o panowanie nad światem. I taką, nieuniknioną wojną, której zdecydowana większość z nas…


Wileńszczyzna, bania i koniec pielgrzymki

środa 17/08/2022

Po całym dniu samochodowego szperania po południowych zakątkach litewskiej dziś części Wileńszczyzny, siedzimy sobie w bani. Bania – nie tyle wynalazek, co zjawisko kulturowe, tak…


Wyjazd na Wileńszczyznę, czyli - po nazwisku!

niedziela 31/07/2022

Wróciłem po kilkudniowym pobycie na Wileńszczyźnie, gdzie gryka jak śnieg biała, w lasach jagód i poziomek wiele,   w kominku (oraz w bani) ogień,  …


Sprawa Rybusa

poniedziałek 20/06/2022

Nie wiem, czy ktokolwiek o sprawie Rybusa napisze książkę albo nakręci film, za co pozbiera nagrody i ordery, ale chyba nie, bo Rybus nie jest…


Lucyferianie, chciwi informatycy i bezduszni Norwegowie

poniedziałek 23/05/2022

Komunista (pod przykryciem, ale zawsze) Morawiecki postanowił zająć się tym, co z sukcesami (mierzonymi wynikiem wyborczym) uprawia jego (oficjalny) boss Kaczyński, czyli - szczuciem. Tym…


De-maskacja

środa 06/04/2022

Bez niepotrzebnego rozgłosu, nieomal dyskretnie, wręcz (jadąc klasykiem) „bockiem, bockiem, cichućko, cichućko” , maski nie tyle opadły, co zostały odłożone na półkę, obok innych, przydatnych…


Pisowska anatomia repatriacji Polaków z Kazachstanu

poniedziałek 07/03/2022

Słuszną linię ma Nasza Władza! W czym ją ma? A we wszystkim! Wystarczy włączyć telewizor. A skoro ma we wszystkim, to i w kwestii przyspieszenia…


Tatusiu! Kup mi pałacyk!

czwartek 17/02/2022

Tatusiu! Kup mi pałacyk! Ależ Córeczko – jaki pałacyk?! Pałacyk, to tatuś ci już kupił! Taaak? A jak tatuś mógłby zapomnieć o imieninach swojej Córuchny?…