Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?


piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się już przejmować tym, czy jakiś nadwiślański, polityczny lokals też wywalone ma lub nie ma.

Owszem, miło mi słuchać i czytać, jak Prezes Kaczyński deklaruje (piszę ten tekst w południe 3 kwietnia), że jego wywalenie na korona… itd. w kwestii doprowadzenia Polaków na zwane wyborami głosowanie 10 maja, którego celem jest zapewnienie mężowi pani Kornhauser (dalej MPK) meldunku w nieruchomości przy Krakowskim Przedmieściu, jest wciąż aktualne.

Ale już deklaracja zwanego Psem, syna tego wieeeloletniego kapusia bezpieki, że 10 maja poczta zapewni wybór MPK (bo przecież o to chodzi) budzi moje wątpliwości  natury technicznej, sprowadzające się do pytanie zawartego w tytule:

kiedy (i czy kiedykolwiek) Prezes Kaczyński był na poczcie?

***

Kiedy obserwuję dane z wygaszanej gospodarki, wygaszanej z powodu 59 zgonów miesięcznie  na jakiegoś wirusa w 36 milionowym kraju i jednocześnie  słucham słodkiego pierdzenia bankstera (to nie moje  – autorem jest inż Czaban), który jeszcze miesiąc temu sprzedawał Polakom humbug pod nazwą zrównoważony budżet,

gdy widzę nerwowe oblizywanie się ministra wszystkich bezpiek (i wszystkich zomowców), to czuję przez skórę, że mają chłopaki w zanadrzu pomysły na zaciśnięcie nam obroży, że o założeniu kagańca nie wspomnę, bo socjaliści postawieni przed możliwością utraty władzy potrafią być nieobliczalni.

Ale jako potwierdzony przez pisowski IPN i takiż urząd ds kombatantów „element antysocjalistyczny” , jadąc starym komuchem Lecem (ot, paradoks)  zdecydowanie wolę tabliczkę z napisem „wstęp wzbroniony, niż wyjścia nie ma”.

No to teraz o (nomen omen) wyjściu:

***

Mam w portfelu glejt w dzisiejszej sytuacji bezcenny, czyli AWIZO.

Awizo to informuje mnie, że mam odebrać z urzędu pocztowego przesyłkę poleconą. Żeby ją odebrać, muszę się zgłosić do urzędu pocztowego i nawet łapanka w postaci 2 zielonych + jeden granatowy mi niestraszna:

awizo robi za przepustkę, której nie zakwestionuje żadna kontrola.

Poczta jest czynna od 10 do 18.
O 9:30 jest przed nią 20 osobowa kolejka, co gwarantuje stanie na powietrzu (jeszcze kilka dni temu zimnym, a zatem ponoć niebezpiecznym) jeszcze przez minimum 100 minut, bo nie zawsze jest na poczcie czynne więcej, niż 1 okienko.

Po południu w kolejce jest 40 ludzi, karnie stojących w 2 metrowych odstępach, a ja zwyczajnie nie mam ochoty w niej stać.
Przejść się na pocztę, i owszem, bo nie przepadam za siedzeniem w areszcie.

Nawet domowym.

Za kolejnych kilka dni dostanę awizo powtórne, które będzie mi służyło za kolejną , spacerową przepustkę.

***
No dobrze, ktoś zapyta – a co potem, ty elemencie antysocjalistyczny?

A już informuję, bo ja nie jestem polityk, czy inna (…) i nie uprawiam insider trading (handlu informacjami, który zapewnia ustawienie siebie i rodziny na pokolenia):

otóż przyszło mi do głowy, że odbierając przesyłkę z urzędu pocztowego, mógłbym nadać przesyłkę poleconą.

Do siebie.

Kilka dni później dostałbym kolejne awizo, które posłużyłoby mi za kolejną przepustkę. I tak dalej – i tak do końca (mojego, lub ich).

I tylko mnie jedno trochę (a nawet bardziej, niż trochę) dziwi:

że zapraszający Polaków na „pocztową majówkę” Prezes Kaczyński, zapatrzył się na marszałka senatu Grodzkiego i polubił koperty?

Dziwny jest ten świat!

(zdjęcie tablicy poświęconej Niemenowi, a umieszczonej na ścianie szkoły muzycznej do której uczęszczał, zrobiłem w lecie w Grodnie. Tam też, w małej, prywatnej kwiaciarni  kupiłem te biało-czerwone kwiaty).


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


8 + = siedemnaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
1

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym…


Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!…


Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym…


Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020
1

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata,…


Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020
3

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i…


5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020
0

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
2

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…