Wrogie przejęcie Ruchu Kontroli Wyborów.


piątek 26/06/2015
7

 

Tak naprawdę, to kusiło mnie (no któż z nas nie był kuszony), by tytuł brzmiał:
Jak Targalski Orłowi i Stankiewicz RKW zajumał, ale że, parafrazując klasyka, tytuły powinny być krótkie, a kiełbasy długie, toteż wybrałem wersję proweniencji giełdowej, co zresztą jest jak najbardziej słuszne, ale o tym później.

Przyznaję, iż nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zaczyna się rwanie – jeszcze PiS nie rządzi, a już się zaczęło. Kto-kogo, kto-komu itd. itp.

I słusznie – tak trzeba!
TKW!
Czyli, jadąc kolejnym klasykiem – Teraz K… Wy!,

a jak jakiś purysta i szczególarz zapyta dlaczego „Wy”, a nie, jak w oryginale – „My”, to odpowiadam, że dlatego, bo ja się do żadnej znajomości z tym towarzystwem nie poczuwam.

Targalski się nawet niespecjalnie hamuje, tylko jedzie otwartym tekstem:

Właśnie wzięliśmy ludzi i poszliśmy do przodu, a że Orzeł i Stankiewicz nie chcieli iść z ludźmi, bo uważali się za mądrzejszych i lepszych, nauczycieli, zostawili ludzi, to też zostali sami razem z zasłużonymi czcigodnymi emerytami Ronina. *

Tu aż się prosi klasyk nr 3, bo jak to nie jest greps w rodzaju:
Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi!, to ja jestem Targalski.

Jak w takich razach bywa, niby nic, a tak to się zaczęło (klasyczka kolejna) – ot, na Jasnej Górze odbyło się zebranie Ruchu Kontroli Wyborów, na którym „powołano” Stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy” „RKW”.

Tyle, że bez Orła i Stankiewicz, którzy obywatelską inicjatywę pod takąż nazwą (Ruch Kontroli Wyborów) swoimi działaniami i twarzami firmowali.

Wygląda na to (no nic nie poradzę na to, że wygląda) iż Jerzy Targalski (z bardzo porządnej, stalinowskiej rodziny) wykolegował Józefa Orła, który się wprawdzie zdążył urodzić w 1946 roku w samym sowieckim Charkowie (też w bardzo porządnej rodzinie), ale najwyraźniej nie zapoznał się z historią partii bolszewickiej, a szczególnie z tym jej, kluczowym fragmentem, w którym Lenin skutecznie wyeliminował swoich konkurentów do, użyjmy konwencji stajennej – żłoba.

Inna rzecz, że finezji wybrania momentu do wymiksowania Ewy Stankiewicz, która właśnie pochłonięta jest bez reszty swoim miesiącem miodowym i nie ma głowy do pilnowania interesu, to nawet Lenin by nie wymyślił, bo to był jednak cham, choć edukowany.

Wracając do wspomnianej historii gangu zwanego bolszewikami, Jerzy Tagalski miał do zapoznania się z ww metodologią niewątpliwie lepsze niż Orzeł czy Stankiewicz warunki, bo tatuś pracował między innymi w Zakładzie Historii Partii przy KC PZPR**, o szkoleniu młodych ZMPowców nie wspominając, ale tak to jest, że jedni uczą się w domu rzeczy niepotrzebnych a inni – jak najbardziej pożytecznych i to potrzebnych nawet wtedy, gdy historia koło zatoczy i komunizm się skończy, a łajdactwo zacznie.

Żeby nie było niedomówień:
stało się dla Sprawy, dla Polski, dla Demokracji (no proszę się nie śmiać, ja poważnie) dobrze, a nawet – świetnie!

Wszak Jerzy Targalski jest zaufanym człowiekiem Prezesa Kaczyńskiego (gdyby zaufany nie był, to by za rządów PiSu wiceprezesem Polskiego Radia nie został, Pan Czabański może zaświadczyć).

Natomiast Józef Orzeł wystawił swego czasu Prezesa Kaczyńskiego do wiatru, popierając rząd Hanny Suchockiej i dając dyla z Porozumienia Centrum, toteż ja tytułowe wrogie przejecie najszczerzej popieram, a tą Stankiewicz nie ma się co przejmować, bo i tak ma farta, że się w końcu za mąż zagranicznie wydała.

Skojarzyło mi się w związku z całą tą sprawą (no nic na to nie poradzę – skojarzenia są silniejsze nawet ode mnie), że kiedy wspomniana historia to swoje koło zataczała, grupa dawnych znajomych po ideologii Targalskiego wystawiła głupich Polaczków do wiatru, jumając im najzgodniej z prawem gazetę, o której w swej naiwności sądzili, że należy do narodu całego – frajerzy jedni :-D

To teraz ten sam myk zrobiony został przez tych, których czwarty już w tym felietonie klasyk nazwał uświadomioną mniejszością, narzucającą swą wolę nieuświadomionej większości.

Taa… uświadomienie rzecz fundamentalna, szczególnie w interesach!

I w tym momencie zrozumiałem, że w informacji o tytułowym wrogim przejęciu, kluczowe słowa to osobowość prawna.

Bo jak zamiast jakiegoś, pożal się Boże, „ruchu społecznego” powstaje stowarzyszenie (znów te skojarzenia- a poszli mnie won!), to ma prawo „uruchomić działalność gospodarczą, która służy pozyskiwaniu funduszy na cele statutowe.”

Oprócz już wspomnianej działalności zarobkowej (odpłatnej działalności pożytku publicznego i działalności gospodarczej), może ono… przyjmować darowizny, ubiegać się o dotacje od administracji publicznej, organizować zbiórki publiczne, pozyskiwać nawiązki, spadki czy 1%.

Stowarzyszenie korzysta też ze zwolnienia z podatku dochodowego, jeśli jego cele mieszczą się w zwolnieniu opisanym w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych.***

Przekładając to na język ludzi zwykłych (czyli – tych wg klasyka nieuświadomionych), jak jest dopływ kasy (dokładniej – kasiory, takiego określenia używa na publicznych spotkaniach Targalski) to naczalstwo ma na ośmiorniczki :-D

I wtedy, jak już ostatni cytowany w tym felietonie klasyk mawiał – można żyć i kochankie mieć!

Czego jako człek życzliwy i empatyczny, każdemu, nawet Targalskiemu, życzę!

–—————————————

* http://naszeblogi.pl/55612-od-rkw-do-rkw

** https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Targalski_(ojciec)

*** http://poradnik.ngo.pl/stowarzyszenie_czy_fundacja


Komentarze 7 Dodaj komentarz

 
  1. Naturalnie w tle Chmielowska, zaufana Skowrońskiego nie tylko w SDP i naczelna mutacji jego prywatnej gazety na Śląsku. Obejrzałam ten periodyk i zastanawia mnie, jak to możliwe że w Kurierze Wnet (Krzysztofa Skowrońskiego, prezesa SDP) jest reklama Domu Dziennikarza SDP?
    Aż mi się nie chce wierzyć, aby szacowne stowarzyszenie swymi pieniędzmi finansowało poprzez anonse Kurier Wnet Krzysztofa Skowrońskiego. Czy to zgodne z prawe, etyka i takimi tam pierdołami?

       Odpowiedz
    6
    0
  2. To akurat mnie ani ziębi ani grzeje: o dziennikarzach (wszelkiej orientacji) mam zdanie jak najgorsze :-D

       Odpowiedz
    2
    0
  3. Postaw czerwonego sukna do rozszarpania – normalne i przewidywalne. W mediach już można Grechutą lecieć: „Kto pierwszy w nas rozpoznał, kto wrogów, kto przyjaciół. ..” (cyt. z głowy może być niedokładny). Kasztany przeciw orzechom,że tak będzie ze wszystkim. Ściganie na zasługi rozpoczęte.

       Odpowiedz
    1
    0
  4. Czy Wam, kolego Federowycz to całkiem odebiło? Tyle lat siem krencicie wkoło tych me(n)diuf i takie gupoty wypisujecie? To Wy nie wiecie, po co Pisowi był ten Ruch Kątrolu Wyboruf? I kto siem muk spodziewać, że ten Szczerski z tom Szydłowskom zmieniom plan i zamiast po drugim Tóże oglosić, że Komuruskie z Kopaczkami ZAFAŁSZOWALI wybory, to oni je wzieli i wygrali destabilizując całom naszom strategiem, zamiast zdestabilizować całe to kondominiom żeby je Putin z Merkielowom spokojnie mogli przejonć? Ja rozumnie, że ta cała Zelig czy elig może sięm uznawać za prawicowego oszołoma, ale Wy? Człowiek jak by nie było Światły (Józefa)?

       Odpowiedz
    1
    0
  5. Już Cię lubię drogi Ewaryście. Jak widzisz skończyło się jak się skończyło. Targalski potknął się o własne nóżki, a RKW i tak wybory skontrolowało i to skutecznie. Jednak patrząc co się dzieje teraz powinieneś nieco zweryfikować i jednak protektorów zamienić.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Ja rozumiem, że ludziom przywykłym do bycia podczepionym pod kogoś trudno zrozumieć, ze są takie typy, które protektorów nie miewają, ale to nie mój problem.
      A „reorientacje” (wielokrotne) mojego ulubieńca pewnie będą kiedyś tematem czyjejś publikacji :-D

         Odpowiedz
      1
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć + = 14

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Odszydlanie rządu, czyli wszystkiego morawieckiego!

wtorek 19/06/2018
2

Że proces, który nazwałem po imieniu trwa, jest oczywistą oczywistością i żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają nas, że białe jest białe, a czarne…


Terefererendum, czyli mąż pani Kornhauser zakałapućkany

piątek 15/06/2018
0

Zamiast marnować słoneczne dni w walcowej stolicy, pojechałem w gości na Podlasie, gdzie spędziłem urocze 4 dni, czego przejawem jest prezent, jaki od gościnnych gospodarzy…


Nie czas żałować Karnowskich, gdy płoną wysypiska!

poniedziałek 04/06/2018
2

Nie wiem, czy zauważyliście Państwo, ale płonące wysypiska śmieci usiłują zniknąć z telewizji za przeproszeniem publicznej. W sumie słusznie, bo „po co Babcię denerwować –…


Biznes na śmieciach będzie robiony, czyli paaaaaliiiiii sięęęęę!!!!

wtorek 29/05/2018
2

...słychać jak 4RP długa i szeroka, a może i głęboka, bo jeszcze chwila i w 3d... będziemy po raz kolejny zrobieni. Składowiska śmieci się palą…


Ustawa 447 podpisana – czyli „nic się nie stało, Polacy nic się nie stało!”

piątek 11/05/2018
0

„Ja bym nie przywiązywał do tego (ustawy 447) zbyt dużej wagi” - powiedział Jacek Czaputowicz, chwilowo minister spraw zagranicznych 3RP (bo z tą RP nr…


Pomnik katyński w Jersey City, czyli jankesi jak sowieci

czwartek 03/05/2018
0

Powoli, ale jednak, z internetowej niszy do rządowych mediów przebiła się informacja tak straszna, że nic, tylko w (jankeską) mordę lać i patrzeć, czy równo…


Dlaczego Alfie Evans musi zostać zamordowany?

środa 25/04/2018
0

Tak wygląda szatan: Twój profil Ten wcielony diabeł nazywa się Anthony Paul Hayden i jest brytyjskim sędzią. Ba! Ten antychryst nosi dumny tytuł sędziego Królewskiego…


Nieporozumienie w Polskiej Fundacji Narodowej

sobota 21/04/2018
2

Na tym zdjęciu są panowie Jurkiewicz i Świrski. Ale na tym zdjęciu nie ma już pana Kolka. Cóż – normalka: najsłynniejszym zdjęciem, na którym kogoś…


Pagon Gowin proponuje głosowanie (pro)rodzinne

wtorek 17/04/2018
3

Wygłoszona przez Pagona najpoważniej (bo na konwencji Prawa i Sprawiedliwości), w przytomności (nie tylko archaizm) nie tylko samego (bo w asyście premiera Morawieckiego, b. premier…


Jak prezes Kaczyński do prawdy o Smoleńsku nie doszedł – i nie dojdzie

czwartek 12/04/2018
0

Prawda o Smoleńsku dzieli się na taką, do której dochodzić nie potrzeba, bo jest ona oczywista - i na taką, do której dochodzić nie ma…