„Wołyń” Smarzowskiego – po pokazie prasowym


środa 05/10/2016
17

W poniedziałek 3 października byłem na pokazie prasowym filmu „Wołyń” Wojtka Smarzowskiego.

Jestem z kresowej, wołyńsko-podolskiej rodziny i na ten film czekałem bardzo.
W poniedziałek zobaczyłem, jak zginęli moi krewni.

Oczywiście wiedziałem, jak zginęli, gdzie i kiedy, ale co innego usłyszeć od kogoś, a co innego – na własne oczy zobaczyć.

Zginęli na Wołyniu, w Kątach koło Krzemieńca – tego Krzemieńca od Słowackiego i królowej Bony.
I nawet wiem, za co zginęli.*

O samym filmie, a dokładniej jego stronie artystycznej powiem tak:

lubię konkret i dlatego śmieszą mnie te wszystkie napuszone, przemądrzałe recenzje pisane przez ludzi, których scharakteryzował (zabity nota bene przez ukraińskich nacjonalistów) Boy-Żeleński

Krytyk i eunuch z jednej są parafii
Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi.

Zadałem więc Panu Smarzowskiemu jedno pytanie:

czy usłyszał od swoich znanych i uznanych kolegów po (reżyserskim) fachu słowa: „Wojtku, zrobiłeś świetny film!”

Ponieważ Pan Smarzowski odpowiedział twierdząco i dodał, że nawet kilka razy, dla mnie jest to wystarczające potwierdzenie jakości tego filmu.

Bo najlepiej czy film jest świetny czy do kitu wiedzą koledzy po fachu, szczególnie, gdy taką opinię wypowiadają prywatnie, a nie służbowo.

***
Teraz o pozaartystycznym znaczeniu tego filmu dla opowieści o polskiej historii, polityce, szlachetności i zwykłym szmondactwie.

Ten film nie jest o jakimś wypreparowanym złu, nie jest o jakiejś zawieszonej w próżni nienawiści.

On, jak powiedział reżyser, pokazuje do czego prowadzi nacjonalizm.
I ten nacjonalizm nie był ani wypreparowany, ani zawieszony w próżni – był konkretny do (nomen omen) bólu:

ukraiński był.

W krótkim odstępie czasu w 5 wschodnich województwach II RP ukraińscy nacjonaliści z SS Galizien, policji w służbie niemieckiej, OUN i UPA ze wsparciem niezrzeszonych nigdzie, ukraińskich chłopów wymordowali w potworny sposób 200 tysięcy swoich sąsiadów, a mogli ich wymordować tylko dlatego, że po wojnie polsko-bolszewickiej zostali po polskiej stronie wytyczonej traktatem ryskim granicy.

I dzięki temu nie zostali, jak ich krewni, zagłodzeni przez sowietów na śmierć w czasie Wielkiego Głodu, wywiezieni na białe niedźwiedzie, rozstrzelani w czasie kolejnych czystek i w ten sposób przywołani do porządku.

To w tej podłej i wstrętnej 2 RP Ukraińcy mieli swoje szkoły, spółdzielczość, własną a nie kołchozową ziemię (a tak!), własne harcerstwo – i za to zapłacili Polakom rzezią.

Sąsiadom swoim! A bywało – że i krewnym!

***

W normalnym państwie żaden normalny człowiek (nawet polityk czy dziennikarz) nie byłby w stanie udawać, że nic się nie stało – Polacy nic się nie stało!

Ale 3 RP normalnym państwem nie jest.

Po 1989 najpierw było w tej kwestii milczenie, a potem (tak naprawdę po pierwszym Majdanie) milczenie zostało zastąpione przez kłamstwo.
Kłamstwo wołyńskie.

To kłamstwo miało swoich promotorów w najszerzej rozumianym establishmencie: od Nowogrodzkiej po Wiejską i od Czerskiej po Filtrową.

Jeszcze 6 lipca pisowski (wice)marszałek sejmu, Ryszard Terlecki skłamał twierdząc, że na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej miała miejsce bratobójcza wojna.
Nie ludobójstwo, nawet nie rzeź polskiej ludności cywilnej, a bratobójcza wojna.**

Już 5 dni później PiS zmienił front i to ludobójstwo z siebie ustami Prezydenta Dudy i Prezesa Kaczyńskiego przed kamerami wydusił, a Prezes wraz z całą partyjno-rządowo-sejmową wierchuszką wieniec pod Krzyżem Wołyńskim złożył (Prezydent załatwił sprawę samotnie i z dwoma zniczami). A pod koniec lipca sejm pieczątkę pod ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach przybił.

Ale dopiero teraz kłamstwo wołyńskie ostatecznie przegrało.

Czy to znaczy, że teraz już nikt kłamał nie będzie?

Ależ oczywiście, że nadal będą kłamać, ale już nie tak bezczelnie.

I nie na najwyższych szczeblach władzy.

Ten film trafi pod przysłowiowe polskie strzechy, do polskiej młodzieży, bo nawoływanie do jego bojkotu byłoby dla każdej partii politycznej samobójcze, a wybory samorządowe już za 2 lata.

Dlatego więc kłamstwo wołyńskie przegrało ostatecznie.

Przeczytałem, że na premierze zabrakło Prezydenta Dudy, który przecież zaszczycił premierę „Smoleńska”. Podobnie, jak nie było innych przedstawicieli najwyższych władz.

Spuentuję to fragmentem mojego artykułu „Dlaczego wyrznięci Wołyniacy dzisiejszym elitom śmierdzą”, opublikowanego ponad rok temu w tygodniku Przegląd, nr 22 , 25-31.05.2015

„Dziś ludobójstwo dokonane na Wołyniakach wypierane jest z pamięci zbiorowej przez postsolidarnościowych polityków z taką samą zaciekłością, z jaką wypierany był z tej samej pamięci przez komunistów Katyń.

No bo jak tych Wołyniaków wyobrazić sobie choćby na prezydenckiej imprezie, w kapiących od złota wnętrzach Zamku Królewskiego, podczas wręczania orderów eleganckiemu towarzystwu?

Albo na „ą-ꔿoliborskim fajfie u cioci Kloci?
Jak taki niegramotny chłop, o niszowym (taka prawda – niszowym) poecie Ujejskim i jego wykwintnym fidrygale
„inni szatani byli tam czynni” dyskutować miałby?

Widzicie to towarzystwo trójmiejskich koneserów single malt’ów i cygar hawańskich, jak pochyla się nad losem Polaków, którzy nie mają mogił, a których Ukraińcy wyrżnęli jakieś 10 razy więcej, niż enkawudziści wystrzelali oficerów, policjantów i urzędników w Katyniu, Miednoje czy Charkowie?

Ja, choć mam wyobraźnię reklamiarską – nie widzę.”

***

1. warto iść, bo film jest piękny – tak jak tylko piękna może być historia pokazana bez fałszu autocenzury i cenzury
2. nie bać się iść, bo propaganda strachu w stylu: „naturalistycznie pokazane okrucieństwo” jest zwyczajną nieprawdą.
Przy towarze dostępnym w internecie/grach komputerowych okrucieństwo „Wołynia” jest pokazane w sposób filmowy, czyli – przepraszam za określenie – artystyczny.

Nikt się na sali (a była prawie pełna) nie porzygał, nikt nie zemdlał, nikt wcześniej nie wyszedł.
Ale fakt – po projekcji martwa cisza, zero oklasków.

————

* http://naszeblogi.pl/39718-wolynskie-nie-ludobojstwo

** http://niepoprawni.pl/blog/fedorowicz-ewaryst/klamstwo-wolynskie-marszalka-terleckiego


Komentarze 17 Dodaj komentarz

 
  1. Dzięki Panu chyba ostatecznie zostałem przekonany do pójścia do kina na film. Miałem (mam w zasadzie) duże obawy, czy będę w stanie wytrzymać na projekcji, bo znając dotychczasową twórczość WS, wiem, że nie będzie łatwo. Utwierdziła mnie w tym przekonaniu przeczytana (usłyszana?) gdzieś opinia, że „Róża” przy „Wołyniu” to „przedbiegi” przed właściwym ukazaniem okrucieństwa na ekranie. Skoro „nikt się na sali nie porzygał, nikt nie zemdlał, nikt wcześniej nie wyszedł”, to i ja spróbuję.

       Odpowiedz
    1
    0
    • ja myślę, że tu jest też ogromna zasługa operatora – „młodego” Sobocińskiego, który nie poszedł na łatwiznę w stylu „sfilmuję z bliska hektolitr czerwonej farby i pół tony silikonowych bebechów”, tylko znalazł balans pomiędzy obrazem a wywołanym przezeń wrażeniem

         Odpowiedz
      2
      0
  2. Spodobała mi się pańska rzeczowa recenzja i też pójdę do kina na ten film, ale aby film trafił pod strzechy jak Pan sugeruje to trzeba go jeszcze jak najszybciej rozpowszechnić w gazetkach tak jak niezapomnianą Dobra zmiana o zamachu stanu w białych rękawiczkach. To powinien być dostępny film jak bułka na śniadanie.

       Odpowiedz
    3
    0
    • @Mario
      Wspomniana przez Pana zmiana była „Nocna” :-) A co do rozpowszechniania mam, jak sądzę, dobrą wiadomość: p. Smarzowski na konferencji prasowej po projekcji poinformował,że film będzie dostępny na Blu Ray’u

         Odpowiedz
      0
      0
  3. Ewaryst, cóż mogę dodać do tego co napisałeś. Jedynie to, że muszę obejrzeć go jeszcze raz. I nie dla tego, że nie obejrzałem w poniedziałek ostatnich 10 minut, o czym Ci mówiłem przed projekcją. Na ten film pójdzie naród. I nie w zorganizowanych grupach, ale z własnej woli. I wisi mu, to że Duda i inni mu pokrewni, a nawet ich przeciwnicy będą coś majaczyć o poprawności politycznej, potrzebie dobrych stosunków z Ukrainą, itp.

       Odpowiedz
    1
    0
    • Pawle, ja też pójdę drugi raz – tym razem z rodziną, bo teraz wiem, że spokojnie mogę ich na ten film zabrać bez obawy jakiejś nerwowej zapaści. Piękny, prawdziwy film dla dorosłych ludzi.
      Mam nadzieję, że koniec końców „Wołyń” okaże się też kasowym sukcesem, bo tylko w ten sposób można zachęcić nie największych producentów do wchodzenia w takie produkcje, którym ci „wielcy” odmawiają finansowego wsparcia.
      Trzymaj się!

      Ewaryst

         Odpowiedz
      1
      0
  4. @ Pan Ewaryst .

    Do mojego zacisza , do mojej samotni , do mojej świadomości dotarł wzruszający , powyższy tekst. Nie chcę go komentować ; mój ojciec , uprzedzony o szykowanych wypadkach ze strony współbliźnich , przecież sąsiadów , w ostatniej chwili zdołał ujść do Wilna , do Nowej Wilejki , aby tam swoją gehennę przeżyć . Jednak ocalał .

    Dziękuję , Panie Ewaryście. Pański tekst znacznie wykracza poza szablon , poza sztampę taśmowych recenzji.

    Pozdrawiam serdecznie.
    A.

       Odpowiedz
    1
    0
    • @AK
      To i ja pozdrawiam serdecznie Pana w tym Pańskim zaciszu!

      EF

         Odpowiedz
      0
      0
  5. Pięknie Pan opisał WOŁYŃ Smarzowskiego. Ale wdarło się kilka błędów historycznych. Dla przypomnienia NIE BYŁO mordów SS- Galizien podczas „rzezi wołyńskiej” i „rzezi galicyjskiej” (za Sokalem) [wówczas jednostka nazywała się SS-Freiwilligen-Division Galizien (X 1943 – VI 1944), 14. Galizische SS-Freiwilligen-Division (VI 1944 – XI 1944), 14. Waffen-Grenadier-Division der SS (ukrainische Nr. 1), (XI 1944 – IV 1945), 1. Ukrainische Division der Ukrainischen National-Armee (IV-V 1945). Ukraińcy w SS-Freiwilligen-Division Galizien szkolili się przez cały czas w SS-Truppenübungsplatz Heidelager (Dębica), a część w SS-Truppenübungsplatz Neuhammer (Świętoszów). Nieco wcześniej mordowali Ukraińcy z SS-Kampfgruppe Beyersdorff, którzy uczestniczyli w rajdzie/ szkoleniu „Bandebekaempfung” po Lubelszczyźnie – ale to było w kwietniu 1944 przed Hutą Pieniacką, którą „wykonał” Galizisches SS Freiwilligen Regiment 4 (Polizei) – w mundurach policyjnych. Ofiar polskich 60.000-100.000, ofiar ukraińskich 10.000-20.000.

       Odpowiedz
    0
    0
    • 1. napisałem wyraźnie o 5 województwach (a nie tylko w woj. wołyńskim),
      „W krótkim odstępie czasu w 5 wschodnich województwach II RP ukraińscy nacjonaliści z SS Galizien, policji w służbie niemieckiej, OUN i UPA ze wsparciem niezrzeszonych nigdzie, ukraińskich chłopów wymordowali…” zatem Pańska uwaga o SS Galizien jest nieporozumieniem, tym bardziej, że miały miejsce liczne „transfery” całych oddziałów pomiędzy ukraińskimi formacjami kolaboracyjnymi.

      2. przykro mi to pisać, ale zaniżając liczbę zamordowanych do 60-100 tys powiela Pan banderowską metodę zaniżania liczby ofiar (co akurat w przypadku neobanderowców zrozumiałe, w przypadku Polaków – nie).
      Nawet taki fan neobanderyzmu jak Jerzy Targalski (nick Józef Darski) podaje tylko górną liczbę 100 tys (23 lipca na naszeblogi.pl)
      Gdy prof. Edward Prus pisze, że „W czasie II wojny światowej ukraińscy szowiniści z UPA zamordowali ok. pół miliona Polaków.”

      3. Wg chyba najbardziej znanych i najbardziej ostrożnych badaczy tych kwestii, pp Siemaszków ” Z paru tysięcy miejscowości nie ma danych o losach żyjących tam Polaków.” po prostu – wyparowali, co biorąc pod uwagę ukraińską metodę spalonej ziemi nie powinno dziwić. Ilu wyparowało?
      pp. Siemaszkowie podają liczbę ponad 130 tys ofiar.

      4. Reasumując: nie dam się wciągnąć w dyskusję a la Grzegorz Motyka, bo – cytując barda warszawskiego, przedwojennego Czerniakowa, Stanisława Grzesiuka „jestem za stary wróbel, żebym się dał na byle g… posadzić”

         Odpowiedz
      2
      0
  6. Dziękuję. Także za – proszę wybaczyć,że dowolnie przyjmuję z Pańskiego komentarza fragment „Polaków, którzy nie mają mogił”, bo nie o Wołyń mi chodzi. Ale właśnie szerzej, o „Polaków, którzy nie mają mogił”, a o których nikt „na górze” nie piśnie ani słowem. Mam tu na myśli konkret: mojego dziadka, oficera AK, który zginął z rąk gestapo w Białymstoku, którego szczątków nie możemy odnaleźć, który nie ma grobu i któremu nikt nie zrobił pogrzebu państwowego, ani nawet nie wspomniał w „apelu”. Takich ludzi, jak On, było bardzo wielu. Jakim był żołnierzem? Mam wrażenie, że nawet jeśli chodzi o pamięć o POLEGŁYCH za Ojczyznę, to nawet tu panuje jakaś moda: „bardziej i mniej poległych’, ważniejszych i nieważnych.

       Odpowiedz
    1
    0
    • @blueshoes
      od kilku lat dość regularnie bywam w Białymstoku. Za każdym razem coś w tym mieście odkrywam (zwiedzam z mapą w ręce, najchętniej piechotą). A to sobie do muzeum Alfonsa Karnego (fenomenalna zupełnie rzeźba – głowa Kadena-Bandrowskiego, można tak stać i patrzeć i patrzeć)) a to do wagonu sybirackiego wejdę (a tam są niesamowite świadectwa ludzi, którzy przeżyli zsyłkę – wystarczy zajrzeć w któryś z fotoplastikonów)
      I co mnie zdziwiło/wkurzyło:
      z Białegostoku tak samo jak z innych, dużych polskich, kresowych miast (Lwowa, Wilna, Grodna, Tarnopola) w 4 wielkich wywózkach sowieci wywieźli gigantyczną liczbę mieszkańców – głównie Polaków.
      A na Międzynarodowy Marsz Żywej Pamięci Polskiego Sybiru nie pofatygował się ani prezydent, ani premier, ani marszałek sejmu – no psa z kulawą nogą z warszawki nie uwidzi.
      Przed kamerami pełne gęby patriotyzmu – a jak trzeba dać świadectwo, to Prezydent zamiast na premierze „Wołynia” – na rocznicy giełdy, gdzie rządzi (często niedomyty) pieniądz.
      Na koniec: CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!

         Odpowiedz
      4
      0
  7. mojej babci udało się uciec z Wołynia z malutkim dziećmi (w tym moim ojcem). Ktoś ostrzegł wioskę i zdążyli przed widłami. Więc na Wołyniu są moje korzenie. Ale.

    Niestety filmu nie obejrzę. Bo zwyczajnie nie będę w stanie przejść przez te wydarzenia, zwłaszcza przefiltrowane przez wrażliwość pana Smarzowskiego, który wielkim reżyserem jest, ale wali między oczy maksymalnie. Znam jego twórczość i bardzo go cenię. Planuję kupić bilet i pójść na spacer zamiast katować się piekłem rzezi. Nie stać mnie teraz na depresję.

    Znam historię. Znam naturę nacjonalizmu i staram się walczyć z każdym przejawem zła, również we mnie samej. Znam rodzinę ukraińsko-polską, Ukraińcy mieszkają w moim bloku. Nie chcę wzbudzać w sobie złych uczuć do nich (tak działa psychologia), bo ich przodkowie okazali się zbyt słabi, aby przeciwstawić się propagandzie i własnej ciemnej stronie. Tak dzieje się i teraz w wielu zakątkach świata.

    Życzę twórcom, aby efekty tego filmu były w rezultacie dobre, tak jak zamierzał reżyser i nie wywołały fali nienawiści w drugą stronę. Rozumiem również dobrze Smarzowskiego, że czuł wewnętrzną potrzebę zrealizowania tego filmu. Może kiedyś po niego sięgnę. Na pewno nie w przeciągu kilku lat.

       Odpowiedz
    0
    0
  8. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję! Pisze Pan smutną prawdę. Moja Mama (wówczas 8-letnia) wraz z młodszym bratem, swoją matką,babcią i dziadkiem zostali wywiezieni na Sybir. Bydlęce wagony, zima, nieludzkie warunki transportu i życia w Kazachstanie. 6 lat poniewierki na zsyłce. A jeszcze kopalnie Karagandy za uczenie na zsyłce przez moją babcię (nauczycielkę) dzieci języka i historii polskiej. Tak Rosjanie eliminowali polską inteligencję. Dzisiaj moja Mama ma 85 lat i co roku jeździ do Białegostoku (mieszkamy od lat w Lublinie) na Marsz Żywej Pamięci. I co roku jeździ na Zjazd Pawłodarczyków (zesłańców do obłasti pawłodarskiej) w Rewalu. Starzy ludzie, żywa historia naszego narodu, cisi bohaterowie. I apel smoleński podczas ICH uroczystości…. Tak jak Pan napisał: cześć i chwała bohaterom. A wstyd i hańba „pieczeniarzom”.

       Odpowiedz
    1
    0
  9. komentarz trolla „aala43″ wyleciał razem z trollem.
    Za usprawiedliwianie ukraińskiego ludobójstwa na MOICH Rodakach.

       Odpowiedz
    0
    0
  10. Pingback: Cud nawrócenia zstąpił na wątpiących | KUCANIE WSPIERA WSTAWANIE Z KOLAN

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


1 − jeden =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Afera KNF – czyim człowiekiem jest b.prezes Chrzanowski?

czwartek 15/11/2018
0

Pierwsza, narzucająca się odpowiedź brzmi – niczyim. To takie – użyjmy języka programistów – rozszerzenie zasady „to nie moja ręka”. Bo wystarczy dodać „to nie…


Agnieszka Romaszewska na komisarza Przemyśla!

poniedziałek 05/11/2018
0

Najpierw był donos (to nie epitet – to wyraz uznania dla obywatelskiej postawy sygnalistki) p. Romaszewskiej-Guzy: „Jak dostać w d... na własną prośbę. W Przemyślu…


W zająca zrobieni, czyli PiS znów oddał wielkie miasta walkowerem

niedziela 28/10/2018
4

Internet to paskudny wynalazek: nic w nim nie ginie, nawet zupełnie kompromitujące filmy, zdjęcia czy wypowiedzi i pewnie dlatego ta euro-żulia wprowadziła ze szczerym poparciem…


ZOMO+, czyli czy pisowska milicja rozbije tegoroczny Marsz Niepodległości?

wtorek 16/10/2018
0

W swoim tekście „Co się wyrabia w Szkole Nawigatorów” Coryllus napisał tak: „Wobec próby wprowadzenia cenzury globalnej i zablokowania dostępu do publikacji w językach obcych,…


Multikulti+ czyli spanikowany premier wyrzuca z sań ministra Chorążego

poniedziałek 17/09/2018
0

Nie wiem, czy minister Chorąży w momencie wywalania go z fuchy załkał „za co?!” i w odpowiedzi usłyszał kultowe „za jajco!”, ale faktem jest, że…


Jak minister Szczerski od Australii żyletkowce kupował

wtorek 21/08/2018
0

Różni nienawistnicy (sam znam jednego - imię dziwne takie ma), robią sobie ze Szczerskiego jaja, że kupić chciał 3 żyletkowce, ale trzeci Australijczycy zatopili jako…


Maksymilian Kolbe - mój święty romantyczny (2018)

wtorek 14/08/2018
0

17 lutego 2011, na swoim blogu na portalu Salon24.pl opublikowałem tekst poświęcony rocznicy drugiego (i tragicznego w skutkach) aresztowania o. Maksymiliana Kolbe, zatytułowany „Maksymilian Kolbe…


Nie płacz Błaszczak, bo tu miejsca brak, na twe babskie łzy!

poniedziałek 13/08/2018
0

Buuu....Budyń mnie do piaskownicy nie wpusca i jesce psezywa...buuu.... :-( :-( :-( użala się Błaszczak po mediach i współczucia od Publiczności oczekuje. Ja najmocniej przepraszam,…


Grodno, cmentarz wyklęty

niedziela 05/08/2018
3

Ludzie mają różne pasje, które im umilają życie doczesne: są wędkarze, fani motoryzacji, tańca czy śpiewu. Są i kolekcjonerzy, do których i ja się zaliczam.…


Ciszej nad tą urną! (terefererendalną)

niedziela 29/07/2018
0

Każdy człowiek ciche ma marzenia, więc marzeń tych spełnienia życzenia składam wam... śpiewał wiele lat temu Andrzej Rosiewicz. Skoro każdy ma, to i babcia... pardon…