Tadloidyzacja TVP wg prezesa Daszczyńskiego.


niedziela 09/08/2015
3

Mnie się telewizja za przeproszeniem publiczna podoba i to bardzo.

Co ja piszę! Ona mi się podoba coraz bardziej!

Dlaczegoż? A dlategóż, że jest łudząca podobna do tej z lat mojej młodości burzliwej i dzieciństwa szczęśliwego.
Nawet podobna nie łudząco, a toczka w toczkę, co brzmi lepiej, bo zagraniczniej.

Ach, co to były za czasy!

Za Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego „Dziennik Telewizyjny”, zwany w mojej rodzinie telewizyjnym nocnikiem, to był wzorzec niedościgły obiektywnego dziennikarstwa, a jego okres umundurowany  uważam za najelegantszy w dziejach tej szacownej instytucji.

A Pach, Suzin, Cześnin, Woźniak, Mikołajczyk, Willmann, Barański, Falska, Wojna czy nomen omen, Tumanowicz, to jedni z wieeeelu ten wzorzec implementujących.

Teraz, gdy dobiegam nieuchronnie sześćdziesiątki, czuję się dzięki telewizji rządowej wciąż młodo i rześko, i bardzo, ale to bardzo, czuć bym się inaczej nie chciał.

Jest świetnie, a zdrowy rozsądek podpowiada, że będzie jeszcze świetniej, jak już dziennikarze komercyjnie niepokorni (konsekwentnie promuję określenie swojego autorstwa) tych dzisiejszych zastąpią.
A zastąpią, bo ileż można w jakiejś mikroszczekaczce typu „republika” swoje talenty na drobne rozmieniać, skoro można w rządowej szczekaczce skali makro rozmienić je na grube, a nawet grube bardzo?

I nagle, przychodzi do tefałpe jakiś prezes nazwiskiem Daszczyński i narzeka, że mu się w programach informacyjnych nie podoba ich tadloidyzacja.

Dobrze, że nie dodał, że i skraśczenie, bo by mnie zdenerwował, ale gdy już, już zacząłem się martwić, że mój ulubiony model telewizyjnej propagandy szlag trafi, założyłem okulary i w niezawodnych Wirtualnych Mediach* doczytałem, że mu tylko jakaś „tabloidyzacja” doskwiera.

Ufff…

—–

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/janusz-daszczynski-nie-wracam-do-tvp-z-szeroka-grupa-ludzi-koniec-tabloidyzacji

 


Komentarze 3 Dodaj komentarz

 
  1. A o co chodzi bo pogubiłem się w tych wyrafinowanych metaforach? Dobrze byłoby nauczyć się pisać jeśli już się postanowiło pisać

       Odpowiedz
    15
    8
  2. Pełna zgoda!
    Dobrze byłoby nauczyć się czytać, jeśli już się postanowiło czytać! Tym bardziej metafory. Wyrafinowane w dodatku.:-D
    Choć szczerze mówiąc, nikt do czytania moich tekstów nie zmusza.
    A na pogubienie się rada jest prosta: wystarczy się odnaleźć.
    Dobranoc!

       Odpowiedz
    10
    11
  3. Wczoraj ( 10.08) Piękny materiał w Dzienniku Telewizyjnym o 19.30 o autostradach . Najpierw spontaniczne wypowiedz społeczeństwa jak jest teraz dobrze i jak szybko się jeździ po autostradach , potem spontaniczna informacja dziennikarza o tym jak to wiele dróg przybyło w naszym pięknym kraju . Nie wiem tylko czemu nie zamieszczono wypowiedzi pierwszego sekretarza ani informacji o tym jak złe i niebezpieczne są drogi na Zachodzie ??? . Kompletne Deja Vu

       Odpowiedz
    6
    5

Odpowiedz na „RrAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× 9 = osiemdziesiąt jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
4

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
1

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
12

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…