Symetryzm, czyli ostatnia linia obrony PiSu


czwartek 08/08/2019
0

Na pisowskich i propisowskich portalach śmiechom i żartom z robienia afery z czegoś, co dla pisowskich polityków i ich elektoratu jest „oczywistą oczywistością” nie ma końca:

Aj, jakie to dęte!
Och, jakie to śmiszne! (śmiszne, śmiszne)
Uś! Jak to się ruskie onuce przeliczą, kiedy wynik głosowania (nie mylić z wyborami) 13 aktiabria ogłoszony przez Rządową Komisję Wyborczą (innej nie ma) zostanie!

Problem (bo jeśli to na razie  nie jest, to za chwilę będzie problem)  w tym, że afery nie trzeba robić, bo jest to afera-samoróbka.

OK, afera z klasycznego repertuaru PRLowskiego:

„Lud pracujący miast i wsi pije szampana ustami swoich przywódców” i póki ludowi (niepracującemu też) z 500+ na flaszkę kalorii wystarcza, to za szampanem nie tęskni,  bo to mocy ani smaku nie ma, a w dodatku się odbija.

***

„Być może najgroźniejsze jest dziś mówienie, że PiS i PO to takie same partie” –
to powiedział Jarosław Kaczyński , na konwencji PiSu w Jachrance, w grudniu ub. roku do działaczy partii.

To jest greps najbardziej fundamentalny z fundamentalnych, a kto tego nie kuma, ten jest jednozwojowy:

Kaczyński jaki jest, taki jest, ale wie, że o ile byt określa świadomość  to prawda absolutna, wbita mu do głowy przez jego komunizujących mentorów, to są jeszcze tzw czynniki zewnętrzne, na które nawet on wpływu nie ma (choćby wojna z Iranem, czyli benzyna po 10 zeta + trumny z polskimi żołnierzami) i na tę okoliczność potrzebne jest też coś, co reklamiarze nazywają pozycjonowaniem:

w barbarzyńskim skrócie to jest to, co przyjmują za rzeczywistość ludzie widzący na ekranie twarz w pełnym makijażu.

Kto widział kobietę (ja tradycyjny jestem) w makijażu i bez, wie o co chodzi.

I dlatego nieprawdopodobne zupełnie jest tempo, w jakim narracja PiSu dała się zepchnąć na ostatnią linię obrony, która brzmi tak:

Platforma robiła to samo!

A czy przykładami są wożenia prywatnych tyłków rządowymi samolotami przez Tuska czy Borusewicza, to już nieistotne;

istotne jest to, że twierdzenie, iż nasze, pisowskie tyłki się wożą na koszt Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy prywatna, nienagrywana rozmowa, czy oficjalny spicz) bo tyłki platformerskie też się tak woziły,

wywala w kosmos  pozycjonowanie PiSu, nakreślone w przez Prezesa Kaczyńskiego we wspomnianej Jachrance.

Wczoraj tę zmianę podstemplował swoją, senacko-wicemarszałkowską pieczątką Pęk Młodszy („Dynastia”… serial taki był).
U Rymanowskiego podstemplował:

„nic takiego się nie dzieje, co by się nie działo wcześniej” – bo i Kopacz, Tusk robili to samo.

no po prostu boskie!

To coś więcej, niż rutynowe „prawo nie zostało złamane”. Ba! To coś więcej, niż „wszystko było zgodne z prawem i obyczajem” (chrzanić prawo – komunikacyjnie ten obyczaj jest najlepszy):

to jest nowa jakość.

***

Mnie Kuchciński niespecjalnie rusza – jeszcze jeden, typowy funk, pasujący do każdej partii.
Wyjątkowo miałka postać, a jego marszałkowanie jest wyłącznie rezultatem perwersyjnego poczucia humoru Prezesa Kaczyńskiego .

I całkowicie nieistotne jest to, że codziennie dowiadujemy się o kolejnych, dozowanych fachową ręką smaczkach.

Wielka mi sprawa, że Kuchciński  „podwoził rządowym samolotem rodziny posłów PiSu” .
A co, miał rodziny posłów Platformy rządowymi samolotami podwozić?!

Istotne jest to, ze PiS stracił cnotę.
To znaczy PiS nie miał czego tracić, ale w spektaklu wyreżyserowanym przez Ciocię Magdalenkę został obsadzony w roli pierwszej cnotliwej i póki co „jechał na farcie”
(Nalberczak – guglować, młodzi, guglować!)

***
Dziś szef Kuchcińskiego (formalnie zastępca, ale furda formalności!) Terlecki pojechał  szymelem „nie mamy pańskiego płaszcza, i co nam pan zrobi?”, co się na tym blogowisku zapewne spodoba.

Redaktor Jastrzębowski, którego darzę sympatią za bliskie mi upodobanie do ćwiczeń fizycznych spuentował całą sprawę tak:

Pycha lata przed upadkiem.

Od siebie dodam, że pierwszemu, który to przetestował, Ikar było.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− sześć = 2

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
18

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…


Czy Bruksela udzieli PRL-bis bratniej pomocy?

poniedziałek 23/12/2019
0

Media poinformowały, że Bruksela wysłała list do Warszawy. W liście tym ponoć grzecznie prosi, żeby ta ustawa, w której nadzwyczajna sitwa w togach zostaje wzięta…


Gdyby Prezes Kaczyński miał dzieci...

poniedziałek 16/12/2019
16

to by się z Panem Banasiem dogadał. Ale że ich nie ma, to sobie na własne życzenie narobił takiej kichy, która będzie leżała na wystawie…


Jedwabne, czyli kto i po co wajchę dziś przestawił?

wtorek 10/12/2019
0

Prawa ręka bliźniaków Karnowskich (wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, by bracia nie syjamscy mieli wspólną rękę, ale to fakt) Marzena Nykiel opublikowała dziś na łamach…


Smogozbrodnia, czyli Polacy bez węgla

środa 04/12/2019
0

Gdyby ktoś mnie zapytał, jakie słowo jest przez wszelkiej maści socjalistów najchętniej używane i jednocześnie budzi w nich największe przerażenie, to odpowiedziałbym, że to słowo…


Kto pójdzie siedzieć? Jurek, Donek czy Mati?

czwartek 14/11/2019
26

Ponieważ mam prawie gotowy kolejny (powierzchowny, jak to u mnie) tekst o tak tu popularnym socjalizmie żoliborskim, jako „rozbiegówkę” pozwolę sobie napisać coś o wspomnianych…


Tekaemy i wielka, pisowska Banasiada

czwartek 31/10/2019
19

  Jestem nie tylko obrońcą, ale wręcz entuzjastą Pana Banasia: wywinąć taki numer całej wierchuszce PiSu i trzymać ich za wydmuszki przez następnych 6 lat,…


Grodno, zbiegu okoliczności ciąg dalszy

piątek 25/10/2019
0

Najdłuższe dni tego roku były w Grodnie prześliczne: słoneczne, bardzo (ale nie dolegliwie) ciepłe, no i dłuuuugie. Ja jak zwykle mieszkam w samym sercu starego…