Stalin – swołocz i antysemicka świnia


niedziela 29/12/2019
9

Władymir Putin nakłamał.

Na temat Polski konkretnie.

Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale pośrednią, bo handlujące z Hitlerem Anglia i Francja dokładnie zdawały sobie sprawę z konsekwencji tego haniebnego aktu.

A potem jako przyczynę rozpętania wojny uznał odebranie przez Polskę Czechosłowacji etnicznie polskiego Zaolzia, co było aktem najzwyklejszej sprawiedliwości, bo to Czechosłowacja zdradziecką i krwawą napaścią zdobyła zbrojnie Zaolzie w 1919 roku.

Niedługo potem Putin zakomunikował, że pod koniec lat 30. „Führera owładnęła myśl, aby rozwiązać problem żydowski, wysyłając Żydów do kolonii w Afryce na pewną śmierć”. Dodał, że był to pierwszy krok do ludobójstwa.

I dołożył, że ambasador Polski w Berlinie, Józef Lipski zadeklarował, że jeśli uda się tego dokonać, to Polacy postawią Hitlerowi piękny pomnik w Warszawie, nazywając Lipskiego swołoczą i antysemicką świnią.

***

Wypoczywający świątecznie pisowski MSZ wydalił z siebie następujące, zwalające Władymira Władymirowicza z nóg grepsy:

Z niepokojem i niedowierzaniem odnotowujemy wypowiedzi przedstawicieli władz Federacji Rosyjskiej, w tym Prezydenta Władimira Putina dotyczące genezy i przebiegu II wojny światowej” – napisało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Gotowi jesteśmy tłumaczyć rosyjskim dyplomatom prawdę historyczną tak długo, jak będzie trzeba. Do czasu, kiedy pogodzą się z tym, że świat nie zapomni paktu Ribbentrop-Mołotow i parady sowiecko-hitlerowskiej w Brześciu” – napisał w sobotę na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.

Tacy edukatorzy!

Jak zapewne wszyscy, i ja czekam, jak po wydobrzeniu po sylwestrowym świętowaniu sukcesów, odwiną się Putinowi pisowscy szpenie z tzw Polskiej Fundacji Narodowej.

Będzie się działo!

***

Teraz, w pisowskich i antypisowskich mediach trwają uczone dyskusje na temat:

Dlaczego Władymir Władymirowicz tak powiedział?

Cóż, ja z wykształcenia jestem inżynierem, toteż lubię być precyzyjny i odpowiem krótko:

bo mu wolno.

A dlaczego mu wolno?

Bo Rosja to mocarstwo nuklearne, z którym się liczą i USA i Chiny, a PRL-bis to państwo z gutaperki, któremu ustawy obce ambasady piszą.

Włącznie z fundamentalną dla na serio pojmowanej suwerenności ustawą o Instytucie Pamięci Narodowej
***

Gdy komuś takie, precyzyjne wytłumaczenie nie wystarcza, to niech się obudzi z narkotycznego transu wywoływanego przez pisowskie media i tabuny dziennikarzy komercyjnie niepokornych (a co – posłużę się określeniem swojego autorstwa), bo realia są takie, jakie są:

Putin to jest polityk, bandyta, ale polityk”

To akurat cytat z zaufanego pisowskiego analityka (Targalskiego Jerzego, pezetpeerowca z porządnej, stalinowskiej rodziny) , a zatem dla pisowskich czytelników źródło nie tylko wiarygodne, ale wręcz krynica mądrości.

Kto stoi na przeciw tego polityka i bandyty?

A pisowskie wiernoty(to też moje) obsiadłe MSZ, które się niepokoją, niedowierzają i tłumaczyć są gotowe

***

Moim (i całkowicie niesłusznym) zdaniem, z tym sanacyjnym antysemityzmem, to Władymir Władymirowicz wszedł na grunt najdosłowniej grząski, jak nadamurskie bagna (to też mu wolno, ale lakierki pobrudzić łatwo)

Bo wystarczy przypomnieć wcielony w życie w 1928 roku (a zatem parę lat przed dojściem Hitlera do wladzy) pomysł Stalina o wysłaniu sowieckich Żydów na wspomniane nadamurskie bagna, które, jak każdy może na mapie sprawdzić, znajdują się przy granicy z Chinami.

Stalin, jako (ówczesny) wróg syjonizmu i powstania burżuazyjnego Izraela wykroił z Rosji kawał wielkości Holandii, het na Dalekim Wschodzie i osiedlił tam Żydów. Na amurskich mokradłach powinni dobrze nasiąknąć socjalizmem i stworzyć bufor między ZSRR a Chinami i Japonią.

Jak czytamy, komary i epidemia wąglika, to było małe piwo, a stosując tamtejsze realia – mała wódka, bo w 1937 Stalin urządził zesłanym do Birobidżanu krwawą łaźnię:
rozwałki za wyimaginowaną współpracę z Japonią, zsyłki za sztuczne stwarzanie kolejek, bez których nie sposób było cokolwiek kupić albo za wystawienie w miejscowym teatrze podejrzanej politycznie sztuki.

Zesłano i rozstrzelano wtedy 7,5 tys. ludzi, co stanowiło 1/6 populacji tego żydowskiego raju w Sowietach.
Czyż to jest, czy nie jest wspomniana przez Władymira Putina pewna śmierć i ludobójstwo na dokładkę?

Zakaz używania jidysz, palenie żydowskich książek (i synagogi) to wobec tego detale.

I dlatego – jak w tytule.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1503025,1,daleki-birobidzan.read


Komentarze 9 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


4 + = trzynaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
2

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
1

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Czy Bruksela udzieli PRL-bis bratniej pomocy?

poniedziałek 23/12/2019
0

Media poinformowały, że Bruksela wysłała list do Warszawy. W liście tym ponoć grzecznie prosi, żeby ta ustawa, w której nadzwyczajna sitwa w togach zostaje wzięta…


Gdyby Prezes Kaczyński miał dzieci...

poniedziałek 16/12/2019
19

to by się z Panem Banasiem dogadał. Ale że ich nie ma, to sobie na własne życzenie narobił takiej kichy, która będzie leżała na wystawie…