Spekulant Tyrmand z misją specjalną w Warszawie.


czwartek 28/11/2013
4

Do Polski zawitał finansowy spekulant, nazwiskiem Tyrmand i z miejsca zyskał poklask oraz tzw. mediowy coverage.

To bardzo dziwne, bo spekulanci zwykle wolą ciszę, gdyż w tej cichej wodzie rwą ile wlezie, a potem – chodu (z kasą)!

Tyrmand jednak przyjechał w roli dużo ważniejszej, niż zwykła rola spekulanta:
przybył tu jako lobbysta, mający za zadanie obronę największego, użyjmy terminologii mechanicznej –  wałka  „okresu transformacji”, czyli  OFE.

I jak już przyjechał, pojadł i zakropił, to zaczął nadawać, jak Dziennik Telewizyjny za komuny:

„Przez lata byłem wielkim entuzjastą polskiej gospodarki” pieje lobbysta Tyrmand.

„Przez wiele lat byłem dumny z kierunku, w jakim podążała Polska – w dużej mierze za sprawą Leszka Balcerowicza” lobbysta Tyrmand ćwierka.

„Jako inwestor i badacz ekonomii przeżyłem prawdziwy wstrząs, gdy obudziłem się 4 września i zobaczyłem, że indeks WIG runął w dół o 7 proc” lobbysta Tyrmand kwili.

„Gdy później w komunikacie Reutersa przeczytałem, że do tego mini-krachu doprowadziła propozycja nacjonalizacji II filaru polskiego systemu emerytalnego (OFE) byłem zszokowany i załamany” lobbysta Tyrmand zawodzi.

„Spowoduje to wymierne szkody dla obywateli Polski i tych, którzy zainwestowali w to, by kraj ten stał się silną gospodarką rynkową” lobbysta Tyrmand kracze.

No, skoro, jak sam przyznaje,  przez większą część ostatniej dekady pracował na Wall Street jako zarządzający w funduszu hedgingowym, to ja się tej jego dumie/entuzjazmowi/wstrząsowi/szokowi/załamaniu  nie dziwię, bo taką kasę, jak fundusze hedgingowe na Polsce zarobiły  i planują zarobić, to się nawet im rzadko zdarza.

Ale w kwestii Balcerowicza, tak się dziwnie składa, że wielu Polaków dumy z nie tyle osiągnieć, co wyczynów tego pana nie podziela, co oczywiście tylko o nich (Polakach, nie wyczynach) źle świadczy.

Zapyta ktoś, co się ten Tyrmand tak tej Polski nieszczęsnej uczepił, zamiast dorwać się do jakiejś Bułgarii czy innej Rumunii na przykład?

Już wyjaśniam, a raczej wyjaśnienia lobbysty Tyrmanda cytuję:

„Nazywam się Matthew Tyrmand i jestem synem Leopolda Tyrmanda, polskiego pisarza i filozofa politycznego. W ostatnich latach zwróciłem się ku moim polskim korzeniom. Zainteresowałem się również polską gospodarką – zarówno od strony analitycznej, jak i empirycznej.”

To bardzo uprzejme, że ten pan nagle się ku swoim korzeniom zwrócił, ale bardzo bym prosił, żeby się do polskich spraw, gospodarczych w szczególności nie wtrącał. Bo my tu w Polsce z takimi neofitami bardzo niedobre doświadczenia mamy:

Ot, taki jeden, co też się impulsem nieodgadnionym tknięty  ku polskim korzeniom zwrócił, wpędził Polaków (tubylczych) w kilkaset miliardów długów i zarobiwszy (na tubylcach)  ile to on sam tylko wie – ewakuował się do Londynu, bo na wszelki wypadek, korzenie jego mocno rozkraczone i aż na Wyspy Brytyjskie sięgają.

Jan Vincent (pseudonim  artystyczny – Jacek Rostowski) się nazywa.

O ile ja się znam na geografii, to korzenie Tyrmanda rozkraczone jeszcze bardziej, bo aż za Atlantyk sięgają, niech zatem  lepiej uważa, bo w takim szpagacie, to się może nomen omen, naciągnąć.

Sam, zamiast nas.
——————–
http://biznes.pl/magazyny/finanse/ofe/matthew-tyrmand-o-reformie-ofe-okradaja-spoleczens,5590362,magazyn-detal.html


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. @MU

    No nie wiem , Panie Mirku, nie wiem – zależy który:
    ten Tyrmand, co to 142 felietony w 1940 do Komsomolskiej Prawdy napisał, to chyba jednak nie… :-)

    EF

       Odpowiedz
    4
    1
  2. Prośba do Pana EF: Proszę usiąść głęboko w fotelu, wziąć kilka głębokich oddechów, napić się piwa, zrelaksować. A później przeczytać swój własny tekst i zastanowić, skąd w nim tyle jadu i obelżywości?

       Odpowiedz
    1
    0
  3. @efde
    Może to Pani/Pan (bo ja piwa o 15 nie pijam) ma w zwyczaju picie alkoholu o tej porze, co może skutkować niezrozumieniem takich pojęć, jak „jad” i „obelżywość”?

       Odpowiedz
    1
    1

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


8 − jeden =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
0

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym…


Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!…


Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym…


Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020
1

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata,…


Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020
0

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i…


5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020
0

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit…


Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
1

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
2

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
2

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
1

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…