Smogozbrodnia, czyli Polacy bez węgla


środa 04/12/2019
0

Gdyby ktoś mnie zapytał, jakie słowo jest przez wszelkiej maści socjalistów najchętniej używane i jednocześnie budzi w nich największe przerażenie, to odpowiedziałbym, że to słowo WOLNOŚĆ.

Ale ponieważ nikt mnie o to nie zapyta, to sam o tym napiszę.

Socjalizm, jak niedawno wspomniałem, „…to ideologia (i będący jej konsekwencją system), stworzone przez bezbożników, z wszelkimi tego, najgorszymi, konsekwencjami. ”

Człowiek wolny to dla socjalisty wróg najgroźniejszy, bo nie tylko nie idzie na lep propagandy, która streszcza się w dwóch słowach: DAMY CI!,

…ale jeszcze potrafi się odszczeknąć (na przykład „sp…cie!”) i – jak opowiadał w latach 80 mój przezacny profesor, który choć sam z fabrykanckiej rodziny, za młodu w zetempowskich brygadach jeździł na wieś, by chłopów do zalet kołchozów przekonywać – kołkami pogonić (to dosłowny cytat).

Podobnie dla wolnego człowieka najgorszym wrogiem jest socjalizm we wszelkich odmianach, z tą finalną, totalniacką włącznie.

Bo socjalizm ma w sobie coś z pająka:

najpierw znieczula (w tym przypadku gładką, współczującą gadką), oplata (np. wizjami państwa dobrobytu), a kiedy już bezbronny człowiek znajdzie się w kokonie – pożera.

***

My mamy właśnie do czynienia z kolejną próba zniszczenia znanego nam świata przez globalnych żulików , którzy wyciągnąwszy wnioski z porażek poniesionych przez ich tatusiów i dziadziusiów, przywdziawszy nowy kamuflaż, biorą nas fachowo za gardło, a właściwie za krtań.

O zniewoleniu ludzi przez pozbawienie ich pieniędzy (dziś określanych dla niepoznaki jako gotówka) i wprowadzeniu totalnej kontroli, pod kryptonimem obrót bezgotówkowy pisałem ostatnio.
Takie zniewolenie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy prywatna, nienagrywana rozmowa, czy oficjalny spicz) to stan dla socjalistów idealny, ale takie gwałtowne odcięcie motłochu/Suwerena od kasy (wersja zależna …itd.) to ostateczna ostateczność.

No bo nigdy nie wiadomo, jak po takiej informacji wygłoszonej po głównym wydaniu Wiedomosti przez Pana Premiera wspomniana hołota/Suweren (wersja …itd) mogłaby zareagować.

O – właśnie w Chile pospólstwo/Suweren (…itd.) z powodu bzdetu pod tytułem ceny biletów na metro, zaczął dobierać się do d… władzom i to ostrzej znacznie niż w tej starej k… Francji (to nie ja, to Kisiel – tylko nie mylić mi tu, młodzi, z Budyniem!), bo w Chile trupów i wybitych przez policję oczu kilka razy więcej + kilkaset gwałtów na aresztantach, bo Latynosi to jak uczy historia – bezwzględne i jednocześnie perwersyjne typy są.

***

Dlatego znacznie wygodniej jest gotować mięso armatnie/Suwerena (…itd) od zimnej wody, powoli i obserwować reakcję.

Na przykład zamiast zabierać mu kasę – kazać płacić nią więcej i coraz więcej za coś, co jest do życia niezbędne, dotąd było tanie a bywa, że darmowe.
Za opał na przykład.

Media POPiSowe doniosły zgodnie o wielkim sukcesie: zapadł pierwszy wyrok w procesie o smog!

Krakowski sąd skazał mieszkańca centrum miasta na miesiąc ograniczenia wolności, zobowiązując go do wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie.

Skazany mężczyzna popełnił tytułową smogozbrodnię:

palił w pie­cu węglem i drewnem w październiku – miesiąc po wejściu w życie uchwały antysmogowej.
Sąd uznał, że okoliczności zdarzenia i wina obwinione­go nie budzą wątpliwości i uz­nał palenie w piecu za wykroczenie. To pierwszy tego typu wyrok.

(i proszę mi tu nie pisać, że w Krakowie PiS nie rządzi: wojewoda jest pisowski i może każdą samorządową uchwałę zablokować).

Ponieważ obraz przemawia zdecydowanie bardziej, niż słowo, tekst jest opatrzony zdjęciami, które budzą grozę:

funkcjonariusze, naprowadzeni przez drony (nie żartuję) badają sondą piec smogozbrodniarza.

Tak sobie, patrząc na te foty, pomyślałem, że ci chłopi z opowiadania profesora Z. a szczególnie ich kołki, to była piękna sprawa.

***

Walka ze smogiem to kolejna z  niezbędnych socjalistom batalii, po zakończeniu których będzie już dobrze, a nawet dobrzej (ten grepsik stworzyłem ponad 9 lat temu)

Ponieważ nie wypalił numer z dziurą ozonową (kto by się tam jakąś dziurą przejmował – dziura to dziura, mało takich na drogach?), choroba wściekłych krów czy ptasia grypa nie miały potencjału, a z globalnego ocieplenia ludzie normalni się po prostu cieszą, słusznie rozumując, że im cieplej, tym lepiej, a jeśli te oceany coś tam podtopią, to będziemy mieli więcej nowych Wenecji do zwiedzania,

rodzimi, socjalistyczni totalniacy postanowili wziąć nas zimnem:

Nie wolno palić w piecu węglem i drewnem!
Ja rozumiem, że palenie oponami to jest granda, bo to śmierdzi, ale palenie węglem, naszym największym, narodowym skarbem, to rzecz dla normalnych ludzi oczywista, a drewno towarzyszyło ludziom jako opał od zawsze.

Ale tu o coś innego chodzi.

Masz piec – a jest ci zimno, to wsypujesz doń węgiel, podpalasz i jest ci ciepło,
Węgla zabrakło?

To palisz drewnem.Ba! Bywa że nawet darmowym.

Kto ogląda paradokumenty o Alasce, Yukonie (ja oglądam pasjami) ten wie, że tam wolni ludzie palą drewnem. Uciążliwe to nieco, ale kto drewno na zimę zgromadził  – ten ma ciepło, kto leń – ten ma …przerąbane.
Gromadzeniu drewna na opał, a to z płynących alaskańskimi rzekami wiatrołomów, a to z własnoręcznego wyrębu, poświęcone są całe sekwencje popularnych serii.

Z kolei Ferdynand Goetel w swej książce „Przez płonący wschód” opisał wyczyszczenie przez marznących ludzi z drzew i krzewów podbitego przez bolszewików Taszkientu. Cóż to była za epopeja!

A kiedy masz piec na słuszny ideologicznie gaz, to wystarczy, że socjalistyczna Władza zakręci ci kurek i będziesz tej władzy jadł z jej socjalistycznej ręki jak łańcuchowy kundel i jeszcze jej z podziękowaniem swoim szczątkowym ogonem zamerdasz.

Parę dni temu Mati, z tym przyklejonym, szczerym jak tombakowa moneta uśmiechem, prosto ze szczytu klimatycznego w Madrycie kląska, jak to on tym globalnym żulikom wytłumaczył, że Polska węglem stoi i że uczciwie (komp właśnie się zakrztusił ze śmiechu) jest patrzeć nie tylko na emisje CO2 ale i na konsumpcję, w której to konsumpcji Polska (a konkretnie polskie lasy) przoduje.

Nie dodał, czy się z nim zgodzili, ale od zgadzania się z nim to jest red. Holecka i pozostałe pisowskie wersje Kraśków i Lisów

No nic – ciekawe co dziś, na Barbórkę, Mati będzie kląskał górnikom.

Ciekawe, czy go pogonią, bo choć brać górnicza może i kołków z płota nie ma, ale za to trzonkami od kilofów dysponuje.

***
Coś na deserek, czyli niezawodne media Ojca Dyrektora, 28 listopad 2019
https://tv-trwam.pl/local-vods/vod.29429

Były europoseł, prof. Mirosław Piotrowski recenzuje „selektywną” politykę klimatyczną eurokołchozu

1’41″
Zastępca szefowej KE, Ursuli von der Leyen, nasz stary, dobry, socjalistyczny znajomy Timmermans deklaruje, że będzie walczył o New European Green Deal.

Co ciekawe, w głosowaniu nad swą kandydaturą dostał poparcie… prawie wszystkich „polskich” europosłów (2 się wstrzymało).

5’20″
szefowa Komisji Europejskiej, von der Leyen zapowiedziała, że jej priorytetem będzie spowodowanie, iż w 2050 UE będzie kontynentem neutralnym węglowo. Powiedziała więc to samo, co Timmermans podczas przesłuchania.

7’13″
Niemcy wciąż mają kopalnie i rozwijają elektrownie węglowe (niedawno uruchomili nowa elektrownię na węgiel Datteln 4

11’05″ Timmermans na ten swój NEGD przewiduje wydać 3 BILIONY Euro (zabierze z funduszy spójności i rolnictwa)”

No, to miłego dnia!

http://ewaryst-fedorowicz.szkolanawigatorow.pl/solidaryzm-czyli-jak-sie-prezes-kaczynski-socjalizmu-wypar

http://ewaryst-fedorowicz.szkolanawigatorow.pl/bankdytyzm-czyli-polacy-bez-gotowki

https://www.salon24.pl/u/ewarystfedorowicz/212068,jest-dobrze-bedzie-dobrzej

https://dziennikpolski24.pl/pierwszy-taki-wyrok-w-krakowie-kara-za-palenie-weglem-w-piecu/ar/c1-14598727

https://tv-trwam.pl/local-vods/vod.29429


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć − = 2

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
8

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…


Czy Bruksela udzieli PRL-bis bratniej pomocy?

poniedziałek 23/12/2019
0

Media poinformowały, że Bruksela wysłała list do Warszawy. W liście tym ponoć grzecznie prosi, żeby ta ustawa, w której nadzwyczajna sitwa w togach zostaje wzięta…


Gdyby Prezes Kaczyński miał dzieci...

poniedziałek 16/12/2019
7

to by się z Panem Banasiem dogadał. Ale że ich nie ma, to sobie na własne życzenie narobił takiej kichy, która będzie leżała na wystawie…


Jedwabne, czyli kto i po co wajchę dziś przestawił?

wtorek 10/12/2019
0

Prawa ręka bliźniaków Karnowskich (wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, by bracia nie syjamscy mieli wspólną rękę, ale to fakt) Marzena Nykiel opublikowała dziś na łamach…


Kto pójdzie siedzieć? Jurek, Donek czy Mati?

czwartek 14/11/2019
4

Ponieważ mam prawie gotowy kolejny (powierzchowny, jak to u mnie) tekst o tak tu popularnym socjalizmie żoliborskim, jako „rozbiegówkę” pozwolę sobie napisać coś o wspomnianych…


Tekaemy i wielka, pisowska Banasiada

czwartek 31/10/2019
10

  Jestem nie tylko obrońcą, ale wręcz entuzjastą Pana Banasia: wywinąć taki numer całej wierchuszce PiSu i trzymać ich za wydmuszki przez następnych 6 lat,…


Grodno, zbiegu okoliczności ciąg dalszy

piątek 25/10/2019
0

Najdłuższe dni tego roku były w Grodnie prześliczne: słoneczne, bardzo (ale nie dolegliwie) ciepłe, no i dłuuuugie. Ja jak zwykle mieszkam w samym sercu starego…


Grodno, część pierwsza zbiegu okoliczności

czwartek 24/10/2019
0

  Lipiec ubiegłego roku, mój drugi, po 6 tygodniach, bezwizowy wyjazd do Grodna. Wstałem wcześnie, koledzy jeszcze się do wstania zbierali, wypiłem więc kawę i…