Rozpoczęła się wojna gangów, czyli jak historia zatoczyła pętlę


sobota 03/07/2021

Umieśćmy akcję w Chicago lat 30 ubiegłego wieku:

dwa, terroryzujące dzielnicę gangi poszły na wojnę i w wyniku decydującego starcia, przy grzechocie automatów i huku obrzynów, w błysku majchrów i brzytew, wytłukły się wzajem co do sztuki.

Dokładnie tak: co do sztuki.

Po fakcie przyjeżdża policja (jak to policja – skorumpowana) rozgląda się po pobojowisku i nagle, zauważa gdzieś schowanego pod straganem przypadkowego przechodnia, który znalazłszy się w krzyżowym ogniu – cudem ocalał.

Policjant (jak to policjant, skorumpowany) pyta farciarza:

Gadaj, jak było?!

Na co ten, po chwili zastanowienia się i po spojrzeniu na zwały trupów uśmiecha się i temu skorumpowanemu policjantowi odpowiada jednym słowem:

fajnie!

***

Tak można opisać finał (optymistyczny) rąbaniny rozpoczętej dziś przemówieniem Komtura Sopockiego, który zapowiedział Kniaziowi Nowogrodzkiemu, że mu (proszę wybaczyć brutalny realizm):

kota pogoni.

Niech nikt się nie łudzi, że da się teraz rozpuszczonej jak dziadowskie bicze drużynie kniazia olewać komtura, jak tego gostka spod budki:

nie,  nie da się.

Podobnie, jak nie da się go załatwić jakimś ulubionym przez Kniazia Nowogrodzkiego (użyjmy konwencji fertylizacyjnej) gównianym mykiem bielańskim.

Komtur Sopocki to ma takie (użyję modnego słowa) nie tyle gwarancje, co GWARANCJE, że te, które miał Kramek (i które mu się właśnie skończyły) to były o:

takie tycie!

A kiedy Komtur wypowiadał Kniaziowi wojnę, ten zajęty był na sejmiku nierobów, lizusów, pijusów i pieczeniarzy, wygłaszaniem tajnego referatu, co typowe dla arystokratów ukąszonym socjalizmem (i do tego dubeltowo zaszczepionych).

Dzięki jakimś hakerom wiadomo, że coś tam gaworzył o tym, że jest dobrze – będzie dobrzej

(to mój greps sprzed 11 lat, z tekstu poświęconego… Komturowi i tym sposobem historia zatoczyła pętlę.
Pętlę,  nie żadne koło, bo przecież mamy do czynienia z dwiema zdecydowanymi na dosłownie wszystko ferajnami, a nie z jakimś kółkiem (różańcowym – choć i różańcem można udusić).

I nawet dodał, że

„współmałżonkowie, dzieci, rodzeństwo oraz rodzice posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości nie mogą zasiadać w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa”

oraz że

„zakazuje się zatrudniania w spółkach Skarbu Państwa członków najbliższej rodziny posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości – to jest ich współmałżonków, dzieci, rodzeństwa oraz rodziców”.

No proszę, proszę…

Na szczęście okazało się, że powyższe ograniczenia nie obejmują osób, które zostały

„zatrudnione/pracują w strukturach spółek Skarbu Państwa ze względu na swoje kompetencje, doświadczenie zawodowe i jednocześnie doszło do nadzwyczajnej sytuacji życiowej„.

I w tym momencie wszyscy zgromadzeni, wyciągnęli jak na komendę (ot, dyscyplina):
- paszporty  kompetencyjne
- certyfikaty doświadczenia zawodowego

oraz świadectwa nadzwyczajnej sytuacji życiowej.

Prawda, że czego jak czego, ale poczucia humoru, to akurat Kniaziowi Nowogrodzkiemu nie brakuje?

***

Czegóż można się spodziewać po tym rzuceniu przez Komtura Sopockiego  żelaznej rękawicy?

No jak to czego?
Nawalanki na serio, w której jeńcy brani nie będą, a (polityczny) trup będzie padał gęsto.

A właśnie:

zapomniałem dodać, że ten przypadkowy przechodzień, któremu się ta wzajemna wyrzynka gangsterów tak spodobała – to byłem ja.


Moje najnowsze wpisy

 

Sprawa Rybusa

poniedziałek 20/06/2022

Nie wiem, czy ktokolwiek o sprawie Rybusa napisze książkę albo nakręci film, za co pozbiera nagrody i ordery, ale chyba nie, bo Rybus nie jest…


Lucyferianie, chciwi informatycy i bezduszni Norwegowie

poniedziałek 23/05/2022

Komunista (pod przykryciem, ale zawsze) Morawiecki postanowił zająć się tym, co z sukcesami (mierzonymi wynikiem wyborczym) uprawia jego (oficjalny) boss Kaczyński, czyli - szczuciem. Tym…


De-maskacja

środa 06/04/2022

Bez niepotrzebnego rozgłosu, nieomal dyskretnie, wręcz (jadąc klasykiem) „bockiem, bockiem, cichućko, cichućko” , maski nie tyle opadły, co zostały odłożone na półkę, obok innych, przydatnych…


Pisowska anatomia repatriacji Polaków z Kazachstanu

poniedziałek 07/03/2022

Słuszną linię ma Nasza Władza! W czym ją ma? A we wszystkim! Wystarczy włączyć telewizor. A skoro ma we wszystkim, to i w kwestii przyspieszenia…


Tatusiu! Kup mi pałacyk!

czwartek 17/02/2022

Tatusiu! Kup mi pałacyk! Ależ Córeczko – jaki pałacyk?! Pałacyk, to tatuś ci już kupił! Taaak? A jak tatuś mógłby zapomnieć o imieninach swojej Córuchny?…


Polakobójstwo, czyli czy Andrzej już ułaskawienia pisze?

piątek 28/01/2022

Na nie tak dawnym posiedzeniu tzw. sejmu, poseł Braun powiedział prawdę i nieprawdę w jednym. Zacznę od nieprawdy: otóż nikt, wbrew obietnicy posła Brauna, wisiał…


Postchanuka, czyli Wigilia covidowa i wklęsłoziemca Kaczyński

poniedziałek 03/01/2022

Z okazji Postchanuki pod choinkę Polacy dostali prezent. Jak to bywa w zimowo-świątecznym (to nie eufemizm – to nowomowa) okresie. Prezent bezcenny, bo od samego…


Języczek Mejza, czyli 100% PiSu w PiSie

poniedziałek 29/11/2021

Nie mam cienia pretensji do Pana Mejzy. Co więcej - nie mam nawet pretensji tego cienia najmniejszego kawałeczka. Jestem wręcz oburzony nagonką, rozpętaną na niego…


Mamy covidową pieredyszkę, bo Jarosław obawia się otwarcia drugiego frontu

piątek 12/11/2021

Covidowy trup ściele się już nie tylko gęsto, ale wręcz warstwowo. Każdy z cudem ocalałych z, cytuję: zarazy (to nie ja – to Jarosław), a…


Czy minister Dworczyk zapalił znicze na grobach wiernych ludzi honoru z Waffen SS?

poniedziałek 01/11/2021

Jako smakosz pisowskiej polityki jestem zniesmaczony i to bardzo. A zniesmaczyła mnie tsunamiczna fala hejtu, jaka uderzyła w pisowskiego ministra Dworczyka Michała, po opublikowaniu kolejnych…