Pucz, czyli polityka informacyjna PiSu leży


piątek 30/12/2016
9

OK, wiem, to jest blogowisko propisowskie, więc żeby zrównoważyć negatywny wydźwięk tytułu mojego tekstu śpieszę dodać, że mimo to polityka informacyjna PiSu jest kompletna:

to znaczy że nie tylko leży, ale i kwiczy.

I proszę mi tu nie wierzgać, bo prawda (jak to prawda) jest nieprzyjemna:

scenariusz rozróby sejmowej jest dokładną kalką zachowań opozycji z lat 2005-2007, kiedy to też padła groźba alternatywnych obrad sejmu, a okupację fotela marszałka  przeprowadził (skutecznie) wicemarszałek z LPRu, Marek Kotlinowski (tak swoją drogą – kto dziś pamięta tego cwaniaka? Nikt? I o to właśnie w tym interesie chodziło: zrobił swoje, potem na 9 lat do Trybunału Konstytucyjnego - i jest ustawiony na cale życie).

A pisowcy przez 8 (OSIEM !!!) lat bycia w opozycji nie wyciągnęli żadnych wniosków ze swojej haniebnej przegranej w 2007 i okresu ją poprzedzającego. 
Drugi raz biorą po tyłku tą samą rózgą”*

***
Pucz był i dyskusji nie ma, bo tak obwieścił Prezes, a jak napisał św. Paweł, kto się z Prezesem nie zgadza – ten nie konsumuje.** 

Co, że troszkę inaczej w oryginale stoi? Ojtam ojtam – oryginał ma 2000 lat, to oczywiste, że słownictwo inne wtedy obowiązywało, ale SENS jest ten sam

Dlatego nawet poseł od Kukiza Liroy pospieszył z „paddierżką”, że pucz zaczął się fachowo, bo od zapewnienia aprowizacji:

jest kolejny dowód na to, że „spontaniczna demonstracja opozycji” to szczegółowo zaplanowane wydarzenie! Poseł ugrupowania Kukiz’15 Piotr Liroy Marzec umieścił w mediach społecznościowych film, w którym mówi, że do Sejmu dzień przez manifestacją zamówionych zostało 1000 kanapek! Czyżby posłowie opozycji bali się, że zgłodnieją, walcząc o demokrację w Polsce?***

Cóż, komercyjnie niepokorny  (moje!) Sakiewicz Tomasz nie jest od tego, żeby sprawdzać prawdziwość przekazywanych przez jego koncern informacji – on jest od tego, żeby grzać emocje.
Bo (jak mówi stare powiedzenie) kto bardziej grzeje – ten więcej dostaje ogłoszeń ze Spółek Skarbu Państwa.

Grzali tak godzin kilkadziesiąt (choć zima tego roku żadna), a tu się okazało, że te 1000 kanapek to sam wiernota (też moje!)  Kuchciński zamówił. Buahahaha!

Ja nie mam o te 1000 kanapek żalu, bo z publicznej kasy to każdy polityk garściami, ale nie uwierzę, żeby jeden Kuchciński chciał sam wtranżolić 1000 kanapek! Dla WSZYSTKICH posłów biorących udział w obradach zamówić kazał, po  2 na paszczę + rezerwa na bardziej głodnych.

Musiało o tym zamówieniu wiedzieć pisowców więcej – choćby sama obsługa Kuchcińskiego: te wszystkie asystentki, pomocnice asystentek i kto tam jeszcze.

Zatem pojawia się kwestia nr 1:

o ile Kuchciński jest do wyższych celów stworzony i nie będzie Liroyowej lipy prostował, to przecież jego podwładni pisowcy, którzy to zamówienie praktycznie zrealizowali, mogli przed wygłupem partię-matuszkę uchronić, dementując Liroyowe bajanie, zanim poszło do grzania przez media pisowskie?

Mogliby, ale jak zasugerowałem w tytule, w PiSie za politykę informacyjną odpowiada ten, kto wcześniej wstanie, a że Prezes wstaje późno, to jego śniadanie jest już gotowe, i często składa się na nie przygotowany przez takich przysłowiowych Sakiewiczów pasztet.

Ale zaraz nasuwa się kwestia nr 2:

Prezes powiedział jednak, że docierały do niego informacje  o przygotowaniu przewrotu.

Jak rozumiem, nie od Nitrasa docierały, ale od służb specjalnych podległych stalowemu Mario Kamińskiemu?

Hm…ale skąd w takim razie to kompletne nieprzygotowanie PiSu na tak banalną akcję, jak okupacja mównicy? Ten brak gotowych scenariuszy na różne warianty rozwoju sytuacji, z dopracowaniem do perfekcji transferu obrad do sali kolumnowej?

Moim (i całkowicie niesłusznym, rzecz jasna) zdaniem, okiem nieuzbrojonym widać (lepiej brzmi niż okiem gołym, prawda?), że coś tu nie gra:

albo informacja, która dotarła od Kamińskiego do Prezesa nie przepłynęła najwyraźniej do Kuchcińskiego i biedaczysko tak się tą okupacją zestresował, że zagrał w taniej komedii wyreżyserowanej przez PO i Sowriemienną (jest takie słowo) – albo przepłynęła, ale ją olał i to jest już zgroza.

A teraz grzani jesteśmy filmikami z Nitrasem-POgrzebaczem i Radziszewską (przyznaję, że tu mi epitetów zabrakło, a to u mnie rzadkie) robiącymi „kipisz”.

No nic – niech już Trump ten swój urząd obejmie, swoich komisarzy  poprzysyła i  zaraz się porządek zrobi.

Taaa….

————
http://niepoprawni.pl/blog/fedorowicz-ewaryst/nie-bede-umieral-za-kuchcinskiego
** II List Pawła Apostoła do Tesaloniczan, 3,10, 53 n.e.
*** http://karta.telewizjarepublika.pl/piotr-liroy-marzec-wczoraj-zamowiono-…


Komentarze 9 Dodaj komentarz

 
  1. Szanowny Panie Ryściu …uwielbiam Pańskie teksty . Jestem Pana maniakalnym fanem . Wypatruje z niecierpliwością każdego następnego Pana tekstu . Jest Pan wielki i niebywale sympatyczny w swojej prozie . Wszystkiego najlepszego w Nowym 2017 roku Panu życzę i wszystkim naszym rodakom . Pozdrawiam serdecznie . Niech Bóg ma Pana w opiece.

       Odpowiedz
    6
    4
    • Szanowny Panie Rysiu – ponieważ ja uwielbiam swoje teksty, to jest nas (uwielbiających) dwóch. I to jest już tzw. zbiegowisko.
      Też Pana pozdrawiam, a Bóg z pewnością potrafi też zaopiekować się i Panem :-)

         Odpowiedz
      8
      4
  2. Mimo że posiada Pan ogromną wiedzę to jednak pozwolę sobie ją troszkę poszerzyć . Wielu moim zanajmym poleciłem Pańskie teksty i wszyscy podzielają moje zdanie , że są one the best . Po za tym czytam także komentarze internautów .Podobnie jak Pan . Wynika z nich jasno że nie tylko my dwaj mamy słabość do Pańskich publikacji , lecz inni także to mają . A jest ich …. ho ho i troszkę .

       Odpowiedz
    5
    4
  3. Proszę mnie nie odbierać za natręta ani za lickspittle . Jednak muszę się Panu przyznać . Moja wnusia chodzi do pierwszej klasy liceum ogólnokształcącego . Jej także podobają do gustu Pańskie czytanki . Z tym że jej się naprwdę nie wiele w życiu podoba . Bo te egzemparze edukacji licealnej tak mają .

       Odpowiedz
    0
    0
    • Proszę mnie nie odbierać za natręta ani za lickspittle . Jednak muszę się Panu przyznać . Moja wnusia chodzi do pierwszej klasy liceum ogólnokształcącego . Jejtakże przypadają do gustu Pańskie czytanki . Z tym że jej się naprwdę nie wiele w życiu podoba . Bo te egzemparze edukacji licealnej tak mają .

         Odpowiedz
      0
      0
    • @cygnus
      a to proszę samemu napisać tekst na temat „nie tylko”, bo mój jest poświęcony wyłącznie polityce informacyjnej i tylko na ten temat mam dziś ochotę dyskutować :-D

         Odpowiedz
      0
      0
  4. Ewaryst, cóż mogę dodać? Jedynie to, byś pisał częściej. Tzw. rzeczywistość będzie temu sprzyjać, bo politycy, bez względu na ich przynależność, zaczynają coraz częściej głupieć i tracić kontakt z własnymi wyborcami.

       Odpowiedz
    1
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ 8 = czternaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
1

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
2

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…


Czy Bruksela udzieli PRL-bis bratniej pomocy?

poniedziałek 23/12/2019
0

Media poinformowały, że Bruksela wysłała list do Warszawy. W liście tym ponoć grzecznie prosi, żeby ta ustawa, w której nadzwyczajna sitwa w togach zostaje wzięta…