Prezes Kaczyński Wielki Obietnicolog


sobota 30/03/2019
2

Jarosław Kaczyński jest doskonały. Tak po prostu.

Nie może się z nim równać nikt – tym bardziej, że dobiera sobie do kompanii takich różnych Kuchcińskich, Karczewskich czy innych Kujdów, a wymieniłem tylko tych na literę „K”, a i to nie wszystkich.
A jeszcze tyle liter wolnych w alfabecie zostało!

Ale w dziedzinie wymagającej ekstremalnych wręcz talentów, to nawet bankster (nawrócony na PiS, ale w zawsze) mu nie podskoczy:

o obietnicologię chodzi.

Tak, jak obiecuje Prezes Kaczyński, to nawet Tusk, ze swoją ciepłą woda w kranie może mu co najwyżej buty czyścić. Swoją drogą ciekawe, kto teraz Prezesowi Kaczyńskiemu czyści buty, bo już w brudnych dawno nie był widziany?

Przed wyborami samorządowymi obiecywał Polakom dogonienie poziomu życia na Zachodzie za 10, 20, 15 lat i nikt nie śmiał Go zapytać, która liczba jest właściwa.

Tym bardziej, że dogonienie Włoch bankster obliczył sobie na 8-10 lat. W Zielonej Górze obliczył.

Dziś, po uchwaleniu przez Europarlament cenzurotwórczej dyrektywy o nazwie Acta2,  Jarosław Kaczyński ogłosił, że jego partia dokona takiej tej, no… implementacji, że „wolność w internecie będzie zachowana” .

Ale coś tu się nie zgadza (mnie przynajmniej):

człowiek, który na jedno – proszę wybaczyć właściwą mi precyzję opisu – pierdnięcie jakiegoś Eurotrybunału oddaje na zniszczenie Puszczę Białowieską, obiecuje, że nie zastosuje ACTA 2 ?!

Hm…a z cenzurą na Fejzbuku nie potrafi sobie przez 3,5 roku poradzić…

No, ale Fejzbuk blokuje narodowców, a za narodowcami Prezes Kaczyński nie przepada.
O – gdyby zablokował któregoś z pisowców, to by temu Fejzbukowi kot… pardon! kundla pogonił!

A cenzura w telewizji partyjno-rządowej? Choćby ten nieistniejący zapisik na Grzegorza Brauna?

Jedno słowo, ba! słówko, słóweńko Prezesa i cenzura z Woronicza schowałaby się do mysiej dziury – Mysiej 5 dokładnie.

No nic – te eurowybory to jest dopiero rozgrzewka, za to na jesieni, przed parlamentarnymi, kiedy strach PiSowi w oczy zajrzy, to jak Wielki Obietnicolog obiecywanie zacznie, to może nawet dogonienia Szwajcarii będziemy świadkami.

A właśnie – te 3 miliony mieszkań, obiecane przez PiS w 2006 roku, to ktoś chyba ukradł?


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Nikt wam nie da tyle, ile my obiecamy – to powiedzenie można uznać za hasło „dobrej zmiany”.

       Odpowiedz
    0
    0
    • @wars
      O, haseł może być więcej, ale te ciekawe, to będą dopiero w przyszłym roku, gdy się okaże, że do socjalu dojdą wydatki na zbrojenia i wypłaty za „mienie bezspadkowe”, bo ani w jednym, ani w drugim przypadku Trump nie popuści. :-D

         Odpowiedz
      0
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ 5 = czternaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
4

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
10

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…