Podatek od prostych pleców, czyli dlaczego PiS likwiduje siłownie?


poniedziałek 19/10/2020

Według bankstera (nawróconego na PiS, ale jednak)  mam prawo korzystać z godzin dla seniorów w sklepach.

Ja to prawo (jak wiele innych) czniam, bo mi ono do szczęścia niepotrzebne.

Co mi potrzebne, to moja sprawa, ale jest kilka rzeczy, które bardzo lubię – na przykład od ponad 40 lat systematycznie trenuję na gorszej lub (jak w ostatnich 2 dekadach) lepszej siłowni, co pozwala mi wyglądać tak, jak wyglądać chcę.

7 lat pracy w Instytucie Żywienia Człowieka skutecznie obroniło mnie przed pokusą koksowania się, czy nawet brania tzw. odżywek, więc jest szansa, że moje, nieuchronne, jak u każdego, kto się urodził,  zestarzenie się, nie będzie oznaczało skapcanienia.

Wszystko było świetnie do wiosny tego roku, gdy socjaliści żoliborscy mi siłownie zamknęli.

Trzeba było sobie jakoś radzić, więc ponieważ wiosna jest porą roku miłą,  wyciągnąłem z piwnicy sprzęt na balkon i ćwiczyłem sobie sam.

Sprzęt kompletowany latami, z sowieckimi sztangielkami z olimpijskim logo z IO Moskwa 80 (i ceną 10 rubli 40 kopiejek) , przywiezionymi z Odessy jesienią 1980, włącznie.

***

Kiedy socjaliści żoliborscy kluby fitness (ja będę jednak nazywał je nieprecyzyjnie, ale krócej – siłowniami)  znów otworzyli – wróciłem i zobaczyłem to:



tak wygląda pusta siłownia, na której zwykle było ludzi sporo lub bardzo dużo (zależnie od pory dnia),
Wspaniale wyposażona w najnowszy sprzęt i dająca możliwość ćwiczenia, jak sobie tylko człek zamarzy, siłownia – pusta.

Nie wróciło wielu klientów, obsada pracowników okrojona do minimum – słowem, smutny widok.

Dla mnie lepiej, bo dostęp do sprzętu bezproblemowy, ale dla biznesu – fatalnie.

A właśnie:

Branża fitness informuje, że ten rynek jest wart 4 miliardy rocznie.

Moim zdaniem branża się myli, bo jak transformatorzy Ciemny Lud nauczyli, przedsiębiorstwo jest warte tyle, ile nabywca jest gotów zapłacić.

Uwłaszczenie czerwonej nomenklatury i jej różowych kontrahentów udowodniło to najlepiej, bo przedsiębiorstwa były kupowane za kwoty mniejsze, niż stan ich lokat na bankowym rachunku, że o wałku na wałkami, czyli programie powszechnej prywatyzacji, gdy 500 topowych przedsiębiorstw przyszło w godne ręce za przysłowiowe drobniaki dziś nie wspomnę, bo wspominałem już wcześniej.

Kiedy już właściciele tych siłowni zbankrutują, to dostaną oferty za 10, no – niech będzie 20% dzisiejszej (a raczej wczorajszej) wartości.

To tak, jak z likwidowanym właśnie przez żoliborskich socjalistów polskim biznesem futrzarskim czy hodowlą bydła ubijanego koszernie i halalowo.

***

Niestety (dla mnie niestety) przy dzisiejszej temperaturze 8 oC,  na balkonie ćwiczy się niekomfortowo a i niezbyt bezpiecznie, bo trudno utrzymać mięśnie w stanie rozgrzania, a kto uprawiał jakikolwiek sport, ten wie, że to prosta droga do kontuzji.
A ponieważ nie wierzę w tzw. globalne ocieplenie wiem, że zimą będzie jeszcze zimniej.

Zatem zimą pozostanie mi pewnie robienie tylko pompek, brzuszków i przysiadów + gumy i sprężyny, czyli – powrót do głębokiego PRLu.

***

Przygotowywanie przez żoliborskich socjalistów polskich branż do wyprzedaży za bezcen to jedno, ale uwzięcie się ferajny nowogrodzkiej akurat na siłownie ma jeszcze jeden aspekt, który zrozumie tylko ten, kto obejrzał klasykę filmową ot „O dwóch takich, co ukradli księżyc”.

Film ten, dziś sprowadzony do epizodu w życiu dwóch polityków, powinien stać się obowiązkową pozycją każdego myślącego (wiem, jestem wymagający) Polaka, bo tłumaczących dzisiejszą rzeczywistość wątków w nim jak mrówków, ale ja się zatrzymam na jednym:

Bracia Kaczyńscy trafiają do miasta, w którym rządzi garbaty namiestnik, wynikiem czego jest wprowadzony przez Władze przymus bycia garbatym, co przejawia się w masowym fundowaniu sobie przez tzw. populację sztucznych garbów .

Gdy przybywa posłaniec króla, z obwieszczaniem zakończenia dyktatorskich rządów namiestnika-garbusa, Ciemny Lud ogarnia entuzjazm, wszyscy pozbywają się sztucznych garbów, by…

za chwilę znów je sobie pozakładać: tym razem z przodu.

Bo nowy namiestnik też ma garb, ale z przodu właśnie.

Teraz proszę się tylko przyjrzeć tym kilku zdjęciom:

 

co za piękne brzuchy!

Jak można się tak zapuścić, ktoś niezorientowany zapyta?

No jak to „jak można” ? Nie można, a trzeba:

oto wzór nad wzorami.

 

Jakiś niereformowalny pisowiec się mnie teraz pewnie czepnie – a bankster?

Bankster ma inną zaletę: klatkę prawidłowo zapadniętą, co jest równie ważną oznaką niechęci do siłowni, jak wyhodowany maciek, a jednocześnie oznaką szykowanych  nam przez Kniazia Nowogrodzkiego, Jarosława Dobrego, chudych lat.

***

Na koniec, jak to u mnie w zwyczaju, coś optymistycznego:

Otóż na filmie, nowy namiestnik (ten z garbem z przodu) na dzień dobry wprowadził nowy podatek:

od prostych pleców .

To pewnie na wypadek, gdyby się komuś zachciało (jadąc Herbertem)

iść wyprostowanym.

 


Moje najnowsze wpisy

 

Fryzjerzy - zaplute karły reakcji ministra Sobotniego

sobota 10/04/2021

To było 5 lat hitlerowskiej (oczywiście, że hitlerowskiej, nie niemieckiej) okupacji, której kres przynieśli nasi, radzieccy (radzieccy, radzieccy) wyzwoliciele. I to, radzieckie wyzwolenie, nie spotkało…


Andrzej

niedziela 28/03/2021

Jest piękne lato 2018. Trwa Mundial w Rosji, oglądam mecz za meczem, a tu dzwoni do mnie kolega: Ewaryst - jedziemy do Grodna! Niedawno opowiedziałem…


Uwaga, nadchodzi - Nowy Wał!

niedziela 14/03/2021

I bez wierzgania mi tu: że w oryginale jest nie „wał”, a „ład” w najmniejszym stopniu mi nie wadzi, bo, jadąc puentą ze skeczu kabaretu…


Myślozakażenie i adres, który leczy

wtorek 09/03/2021

  Zbiegiem okoliczności, ringierowski Newsweek opublikował artykuł, w którym zasugerował, że oficjalny życiorys premiera Morawieckiego jest (użyję skrótu myślowego) z sempiterny. Dlaczego akurat z sempiterny?…


Telewizja lupanarowa, profesorowie kieszonkowi i pisowski stan wojenny pod przykryciem

czwartek 04/03/2021

Dziś mamy rocznicę wprowadzenia pisowskiego stanu wojennego. Historia ponoć powtarza się jako farsa, ale to tylko bajerka dla naiwnych, bo w tym przypadku historia powtarza…


Mój Ojciec był Żołnierzem Wyklętym

poniedziałek 01/03/2021

Dziś Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". W mediach można oglądać i słuchać, jak się na tych Żołnierzach  (w przerwie pomiędzy kolejnymi falami grypy) lansują panowie…


Żądamy naszej, polskiej, Narodowej Mutacji!

sobota 20/02/2021

Tak być nie może: Polska nie jest jakąś brzydką panną bez posagu! Posażna jest i to jak! A stoki, a hotele i pensjonaty, a restauracje,…


Nowy Narodowy Bajzel nadchodzi!

środa 03/02/2021

Dlaczego akurat "nowy bajzel"? No przecież to proste: bo stary bajzel się zużył. Co w tym, anonsowanym przez bankstera,  nowym bajzlu będzie? No, to przecież…


Cesarzowa Niemiec: Lockdown! – Kniaź Nowogrodzki: Jawohl! - czyli medycyna polityczna i zarządzanie archiwami

niedziela 31/01/2021

W kwestii otworzenia galerii handlowych najważniejsze jest moim zdaniem to, że nikt nie wziął w łapę. Podobnie, jak w sprawie dętej najoczywiściej afery z zakupem…


Tatusiu kup mi pensjonat!

piątek 08/01/2021

Tatusiu kup mi pensjonat! Oczywiście, Córeczko! Jak tatuś mógłby zapomnieć o twoich osiemnastych urodzinach! A gdzie byś chciała mieć ten pensjonat, nad morzem, czy w…