Paradoks Kaczyńskiego


wtorek 27/04/2021

Wielcy ludzie, kiedy już przejdą do historii, pozostawiają po sobie tzw. spuściznę.

Spośród całego spektrum możliwych tej spuścizny składników,  pozostawiają czasem po sobie prawa – co brzmi nobliwie (tu prym dzierży mój ulubiony Hammurabi), twierdzenia, co brzmi słusznie (pardon – susznie, bo po żoliborsku, ja jednak preferuję Pitagorasa), ale bywa, że pozostają po nich bon moty (te brzmią efektownie, jak choćby księcia Gorczakowa) ), a nawet paradoksy (Epimenides!) co jest (dla mnie przynajmniej) intrygujące, bo jakbym o współczesnych politykach czytał.

Jarosław Kaczyński jeszcze do historii całkiem nie przeszedł, ale że jest człowiekiem wielkim, to wiadomo, co zresztą sam nie raz stwierdziłem.

O, choćby tutaj, w tekście  pt. Prezes Kaczyński Wielki Obietnicolog, w pierwszym zdaniu stoi:
„Jarosław Kaczyński jest doskonały. Tak po prostu.”

I dlatego, dziś o drobnym elemencie tej, Prezesowskiej doskonałości, a mianowicie o tytułowym paradoksie Kaczyńskiego.

Żeby ten paradoks łatwiej można było zrozumieć (wiem, jestem wymagający) przybliżę Czytelnikom tak zwany kontekst.

***

Najpierw urocza, pod (a właściwie nad) warszawska Jabłonna.

Podpowiedzieć wypada,  że już za komuny bogata, obcym klasowo elementem, czyli tzw. badylarzami słynna.

Teraz, pod rządami żoliborskich socjalistów, też ma nielekko.

„W ciągu ostatnich dwóch lat mieszkańcy Jabłonny (…) zmagają się z plagą kradzieży z włamaniami. Złodzieje stają się coraz bardziej bezczelni i zuchwali. Ostatnio próbowali włamać się do domu, w którym przebywała kobieta z dwójką małych dzieci.(…).
Mieszkańcy apelują do policji i władz samorządowych o stanowczą reakcję w tej sprawie. Również sami biorą sprawy w swoje ręce i organizują straż obywatelską.”

Załączony film z monitoringuz zamaskowanym bandziorami w rolach głównych obejrzeć warto, żeby wczuć się w sytuację ludzi najbezczelniej napadanych, bo dziś oni – jutro wy (czyli my).

Podległa wicepremierowi od pałowania, gazowania, podsłuchiwania, podglądania i oskarżania (Ziobrowa prokuratura też Mu podlega), Kaczyńskiemu Jarosławowi miejscowa milicja (bo policja, to była przed wojną), radzi sobie z bandytami tak dziarsko, że zdesperowani post-badylarze organizują straż obywatelską,

co ja im stanowczo odradzam bo taka straż, dzięki zaprzysięgłemu wrogowi oddania Polakom (zabranego przez okupantów niemieckiego i sowieckiego), prawa do posiadania broni palnej, wspomnianemu wicepremierowi Kaczyńskiemu, w konfrontacji z zawodowymi bandytami może jedynie powiększyć liczbę kalek lub nieboszczyków.
***

„Trwają wzmożone weekendowe działania poświęcone walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Policjanci w patrolach pieszych i zmotoryzowanych patrolują deptaki, skwery oraz inne miejsca gromadzenia się osób. Do działań funkcjonariusze wykorzystują mobilny komisariat, radiowóz z systemem LRAD oraz drona, za pomocą którego z nieba obserwują zachowania osób przebywających w Sopocie.”

Nie żartuję – sopoccy milicjanci, przy pomocy dronów szukają ludzi, którzy nie noszą masek.

Ja chłopaków nawet rozumiem, bo w Sopocie, po szpanerskim Monciaku, to bez masek chodzą tylko te ładne dziewczyny, które (jak to z ładnymi bywa) nie mają się czego wstydzić (z buzią włącznie).

Swoją drogą, dla mnie, czołówka pisowskich polityczek (podawania nazwisk oszczędzę) w maskach mogłaby chodzić non-stop, nawet po domu, bo wtedy nie musiałyby tłuc luster.

***

Czas na puentę, czyli tytułowy paradoks Kaczyńskiego:

podległa Mu milicja, zamiast łapać zamaskowanych bandytów, łapie niezamaskowanych, normalnych obywateli.
http://ewaryst-fedorowicz.szkolanawigatorow.pl/prezes-kaczynski-wielki-obietnicolog

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-04-20/plaga-wlaman-pod-warszawa-to-jest-dramat/

https://esopot.pl/pl/11_wiadomosci/8397_sopot-sobotni-wysyp-mandatow-na-ulicach-patrole-dron-i-mobilny-komisariat-foto-wideo-.html



Moje najnowsze wpisy

 

Wojna, fakty, mity

wtorek 30/08/2022

Wojny dzielą się na nieuniknione – i pozostałe. Te nieuniknione, to wojny o panowanie nad światem. I taką, nieuniknioną wojną, której zdecydowana większość z nas…


Wileńszczyzna, bania i koniec pielgrzymki

środa 17/08/2022

Po całym dniu samochodowego szperania po południowych zakątkach litewskiej dziś części Wileńszczyzny, siedzimy sobie w bani. Bania – nie tyle wynalazek, co zjawisko kulturowe, tak…


Wyjazd na Wileńszczyznę, czyli - po nazwisku!

niedziela 31/07/2022

Wróciłem po kilkudniowym pobycie na Wileńszczyźnie, gdzie gryka jak śnieg biała, w lasach jagód i poziomek wiele,   w kominku (oraz w bani) ogień,  …


Sprawa Rybusa

poniedziałek 20/06/2022

Nie wiem, czy ktokolwiek o sprawie Rybusa napisze książkę albo nakręci film, za co pozbiera nagrody i ordery, ale chyba nie, bo Rybus nie jest…


Lucyferianie, chciwi informatycy i bezduszni Norwegowie

poniedziałek 23/05/2022

Komunista (pod przykryciem, ale zawsze) Morawiecki postanowił zająć się tym, co z sukcesami (mierzonymi wynikiem wyborczym) uprawia jego (oficjalny) boss Kaczyński, czyli - szczuciem. Tym…


De-maskacja

środa 06/04/2022

Bez niepotrzebnego rozgłosu, nieomal dyskretnie, wręcz (jadąc klasykiem) „bockiem, bockiem, cichućko, cichućko” , maski nie tyle opadły, co zostały odłożone na półkę, obok innych, przydatnych…


Pisowska anatomia repatriacji Polaków z Kazachstanu

poniedziałek 07/03/2022

Słuszną linię ma Nasza Władza! W czym ją ma? A we wszystkim! Wystarczy włączyć telewizor. A skoro ma we wszystkim, to i w kwestii przyspieszenia…


Tatusiu! Kup mi pałacyk!

czwartek 17/02/2022

Tatusiu! Kup mi pałacyk! Ależ Córeczko – jaki pałacyk?! Pałacyk, to tatuś ci już kupił! Taaak? A jak tatuś mógłby zapomnieć o imieninach swojej Córuchny?…


Polakobójstwo, czyli czy Andrzej już ułaskawienia pisze?

piątek 28/01/2022

Na nie tak dawnym posiedzeniu tzw. sejmu, poseł Braun powiedział prawdę i nieprawdę w jednym. Zacznę od nieprawdy: otóż nikt, wbrew obietnicy posła Brauna, wisiał…


Postchanuka, czyli Wigilia covidowa i wklęsłoziemca Kaczyński

poniedziałek 03/01/2022

Z okazji Postchanuki pod choinkę Polacy dostali prezent. Jak to bywa w zimowo-świątecznym (to nie eufemizm – to nowomowa) okresie. Prezent bezcenny, bo od samego…